9 rzeczy, których nie powinniście robić w samolocie
Czy wiecie, jakich rzeczy i zachowań należy unikać podczas lotu samolotem? Część z nich jest oczywista... ale niektóre są dosyć zaskakujące!
PoprzednieObraz 1 z 9Następne
Spanie podczas startu lub lądowania
Kiedy samolot startuje lub ląduje, ciśnienie powietrza wokół was zmienia się szybciej niż powietrze wewnątrz uszu. Znacie to nieprzyjemne uczucie, kiedy „w uszach” czujecie ucisk? Oczywiście, są sposoby na przyspieszenie całego procesu: m.in. ziewanie lub tak zwane wydmuchiwanie ucha.
Co się jednak dzieje, kiedy słodko śpimy podczas lądowania lub startu? Cóż, wasz dyskomfort może trwać znacznie dłużej... nie mówiąc o potencjalnych problemach, takich jak zawroty głowy, zapalenie ucha, krwawienie z nosa... a nawet uszkodzenie błony bębenkowej.
Fot. huffpost.com
Kiedy samolot startuje lub ląduje, ciśnienie powietrza wokół was zmienia się szybciej niż powietrze wewnątrz uszu. Znacie to nieprzyjemne uczucie, kiedy „w uszach” czujecie ucisk? Oczywiście, są sposoby na przyspieszenie całego procesu: m.in. ziewanie lub tak zwane wydmuchiwanie ucha.
Co się jednak dzieje, kiedy słodko śpimy podczas lądowania lub startu? Cóż, wasz dyskomfort może trwać znacznie dłużej... nie mówiąc o potencjalnych problemach, takich jak zawroty głowy, zapalenie ucha, krwawienie z nosa... a nawet uszkodzenie błony bębenkowej.
Fot. huffpost.com
PoprzednieObraz 1 z 9Następne
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ja bym dodał- nie puszczajcie bąków w samolocie.
" Bez butów, bez skarpetek, na boso. Czy to wygodne (pomijam kwestie estetyczne)?"
Nie widzę niczego nieestetycznego w gołych stopach. Jeśli ktoś uważa że ściągnięcie butów musi wiązać się z nieprzyjemnymi zapachami, lub powodować zagrożenie biologiczne dla innych pasażerów znaczy że pewnie sam hoduje grzyba na stopach. Jeśli ktoś dba o stopy. Nie trzyma ich cały dzień w butach. To nie ma grzyba i stopy mu nie śmierdzą. A co do brudnej podłogi, litości, trochę brudu na stopach jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jedynie należy się obawia grzybicy, ale ci którzy ją mają raczej nie ściągają butów w samolocie, bo im stopy śmierdzą, wiec generalnie nie ma sie jak zarazić.
Ale Ty też nie puszczaj!
Stanowczo nie powinno się klaskać!!!!
Subiektywna lista:
1. nie karm na umór swoich dzieci zaraz przed odlotem – będą rzygać, a z nimi inni pasażerowie
2. sam nie jedz na umór zaraz przed odlotem – j.w.
3. czujesz, że potrzebujesz na dwójkę, załatw na lotnisku żeby w samolocie nie śmierdziało
4. lecisz tanimi liniami? zanim rozłożysz oparcie spytaj pasażera za sobą czy nie będzie mu przeszkadzało – dwumetrowy facet za Tobą może się wkurzyć, że miażdżysz mu nogi (z drugiej strony jak już zmiażdżysz to pewnie Cię nie złapie)
5. naprawdę nie ma sensu wstawać zaraz po dotknięciu przez samolot ziemi i rozładowywać całego majdanu z półek zahaczając przy okazji tych normalnych, jeszcze siedzących
6. jak już musisz w czasie loty melanżować alkoholem z bezcłówki, to rób to dyskretnie – nie będziesz nikomu przeszkadzać, a i unikniesz nieprzyjemności z policją (jak leciałem ostatnio do BCN to zawinęli gościa, który się popił i zaczepiał obsługę)
szok, że da się zmieścić sześć pierdół na jednej stronie, bez głupich slajdów, nie?
jakby redakcja była uczciwa to by napisała iż owszem Nasi rodacy piją duzo ale o wiele wiele więcej i wiele częściej pijackie burdy wszczynają Brytyjczycy, prosze o tym nie zapominać przez lewacką poprawność polityczna.
Proszę o źródło tych statystyk.
Dylemat... czy gorsze są zakrzepy z braku ruchu czy zarażenie się czymś odpinając co chwile pasy bezpieczeństwa?
bardzo dużo latam prywatnie i zawodowo liniami rejsowymi (w tym low costwoym wizz air również) i nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się usłyszeć klaskania i chyba te klaskanie tylko w czarterach gdy pijani Radacy lecą z Biurami Podróży albo to jest mit. Latam już 16 lat i nigdy mi się na rejsowym połączeniu nie zdarzyło usłyszeć klasakania a miałam podniebne rejsy z Rodakami również na trasach europejskich i azjatyckich. Czarterami nigdy nie leciałam i tutaj się nie wypowiem.
zakrzepica :(
Te rady są genialne ale dla osoby latającej co jakiś czas. Kiedy zaczynałam regularnie latać, to faktycznie znałam te wszystkie zasady, ale później, kiedy to loty trwały po 12 czasami 17 godzin.....no cóż było już inaczej...... buty się zdejmowało i skarpetki nowe zakładało. NIe mam grzyba, chodzę regularnie do kosmetyczki. MOje stopy są ładne i zadbane i co najważniejsze nie śmierdzą. Mam też taką pracę, że często jestem zmęczona i w samolocie to mój czas na odpoczynek i jak ty do niego wsiądę śpie jak dziecko. I nic mnie nie obudzi. Oczywiście trzeba dbać o komfort współpasażera.
Bardzo trudno mi uwierzyc w Twoja historie, bo ja rowniez latam dosc czesto, nawet bardzo i klaskanie slyszalam nie raz, nie tylko na koniec lotow z Polski, bo i rowniez do Hiszpanii czy ostatnio z/do Moskwy.
A myślałem że będzie zgodnie ze zdjęciem, że nie powinno się grać na skrzypcach w samolocie :-D
Ad. 4 nie nie, nie bede pytac. Z grzecznosci poinformuje o takim zamiarze i sprawdze czy nie masz na stoliku np goracej herbaty albo wody i laptopa. Ale nie bede liczyc na laske lub nie. Z tego co wiem mozna dodatkowo wykupic wiecej miejsca na nogi u tanich przewoznikow wiec jesli masz 2 m i rozlozony fotel uniemozliwia Ci ruch to rozwaz ta opcje. Nikt nie lubi rozlozonego fotela przed oczami, wysoki czy nie, ale takie juz sa te miejsca i to kazdego prawo sobie go rozlozyc gdy np poczuje sie zmeczony.
No widzisz ja leciałam 4 razy w życiu i słyszałam 3 razy.
rzeczywiscie nie ma sie czym zarazic, szczegolnie jak osoba trzyma gole stopy na uprzednio zarzyganej podłodze lub zasikanej, wchodzac np do łazienki ( tak, pijani ludzie nie trafiaja )wychodząc przenoszą syf na podłoge calego samolotu... krew mnie zalewa jak widze małe dzieci biegajace boso po pokladzie a potem siup do tej zasyfiałej toalety.... tylko pogratulowac rodzicom ktorzy na to nie zwracaja uwagi.
no właśnie trochę sprzeczne te niektóre porady.
W samolocie nic nie czuć. Można, śmiało!
