podróżniczka w aucie

20 rzeczy, o których nie wiedziałam, gdy zaczynałam podróżować. A mogły tak wiele zmienić!

Czy wiesz, o jakie dolary prosić w kantorze, gdy jedziesz do Azji? Czy trzeba kupować drogie środki na komary przed wyprawą do dżungli? A może wiesz, po której stronie samolotu warto usiąść, by mieć najlepsze widoki? Zebraliśmy kilkanaście nietypowych porad, które przydadzą się mniej doświadczonym podróżnikom. Tych, które chcielibyśmy sami usłyszeć zanim zaczęliśmy nasze wojaże.

Nie ma lepszego podróżniczego doradcy niż doświadczenie. Każdy wyjazd, każdy kolejny zorganizowany samemu urlop, to +10 punktów do turystycznych umiejętności. Właściwie po każdym wyjeździe mam przynajmniej kilka rzeczy, które „następnym razem” zrobiłabym inaczej. Odwiedzenie konkretnego miejsca to coś innego niż czytanie o nim – nawet w najbardziej dokładnych relacjach.

Ale są też rady, które są bardziej ogólne. Dla doświadczonych podróżników będą sprawą oczywistą. I to aż tak, że gdy ktoś pyta nas o podpowiedzi dotyczące wyjazdów na własną rękę, nawet nie wpadamy na to, by je podpowiedzieć. Po wielu latach wyjeżdżania w różne zakątki globu, zastanowiłam się, jakich rzeczy nie wiedziałam, gdy zaczęłam podróżować. I które z nich mogły zmienić moje wyjazdy, pozwolić mi zaoszczędzić czas lub pieniądze albo po prostu ułatwić wojaże.

To drobne rady, z przeróżnych dziedzin, które podzieliłam na cztery kategorie – dotyczące latania, pieniędzy, bagażu, a także noclegów i atrakcji. Wierzę, że przydadzą się czytelnikom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z podróżami.

DOTYCZĄCE LATANIA

Chyba najważniejszym, choć banalnym odkryciem dotyczącym podróży lotniczych w moim życiu, był fakt, że na lotnisku wcale nie trzeba się stawić bezwzględnie 2 h przed odlotem. Jako świeżak w tej dziedzinie byłam przekonana, że trzeba przyjechać na lotnisku super wcześnie, nawet jeśli podróżuję jedynie z bagażem podręcznym. Dziś wiem, że spokojnie może wystarczyć godzina, jeśli nie nadajemy bagażu, a ruch nie jest duży. To oczywiście nie dotyczy gigantycznych portów jak te w Dubaju, Katarze czy Singapurze, ale jeśli lecicie z polskiego lotniska, możecie trochę uspokoić nerwy w korku, jeżeli macie jeszcze sporo czasu.

Później dowiedziałam się też, że są miejsca, do których możemy lecieć na dowodzie, a i tak warto zabrać paszport. Świetnym przykładem jest Anglia, gdzie kolejka do wyjścia z lotniska jest o wiele mniejsza, jeśli posługujemy się paszportem biometrycznym. Z dowodem osobistym lata większość, więc i czas oczekiwania znacznie się wydłuża.

Jeśli wybieracie miejsce w samolocie, a nie decydujecie się na losowy przydział, zróbcie to świadomie. Na każdej trasie inna strona maszyny będzie oferować lepsze widoki. Do Krakowa warto usiąść po lewej, tak samo zresztą do Malagi, Mexico City czy z Rzymu do Polski. Najpiękniejsze widoki po prawej mają pasażerowie w drodze na Korfu, do Barcelony czy USA. Na forum Fly4free.pl istnieje nawet cały wątek poświęcony temu, po której stronie siadać, by mieć jak najlepsze widoki. Warto tam zajrzeć przed odprawą.

Za to długodystansowe podróże zmieniły się, gdy odkryłam, że na długich przesiadkach przysługują mi przeróżne bonusy. Jako początkujący podróżnik nie miałam o tym pojęcia. Czasem jedzenie, czasem hotel, innym razem wycieczka po mieście. Warto sprawdzić, co swoim pasażerom proponują linie, na które się zdecydowaliśmy i koniecznie z tego skorzystać! Najciekawsze oferty opisaliśmy w tekście o długich przesiadkach. 

Marzysz, żeby zwiedzić kabinę pilotów, ale wydaje ci się być najbardziej niedostępnym miejscem w samolocie? Nic bardziej mylnego. Oczywiście w trakcie lotu jest zamknięta na cztery spusty, ale już po wylądowaniu często można tam zajrzeć. Wystarczy poprosić stewardesę, aby zapytała pilota, czy chciałby nam zrobić tę przyjemność. Zwłaszcza, gdy lecimy z dziećmi, może to być dla nich super atrakcja.

Jeśli chodzi o transport z lotniska i ograniczony budżet, to zawsze warto rozejrzeć się za alternatywnym dojazdem. Oficjalne autobusy są najlepiej oznakowane, najwygodniejsze i najłatwiejsze do ogarnięcia, ale często wystarczy odrobina wysiłku, by na dojazd z i do centrum wydać zaledwie część oficjalnej kwoty. Tak jest na przykład w Barcelonie, gdzie dzięki karcie T10 i autobusowi 46 spod samego terminala możemy dojechać do miasta za 1 EUR. W Neapolu, jeśli skorzystamy z lokalnego autobusu, wydamy 1,40 EUR zamiast 5. Trzeba jednak przejść jakieś 200 metrów piechotą. Podobnie jak w przypadku najlepszych widoków z samolotu, również dojazd z niemal każdego lotniska został dokładne opisany na forum. Znajdziecie tam zarówno najtańsze, jak i najwygodniejsze połączenia – każdemu według potrzeb.

turystka w samolocie
Foto: Mangpink / Shutterstock

DOTYCZĄCE PIENIĘDZY

Pierwsze wyjazdy pod względem finansowym odbywały się wobec tego samego schematu. Wymieniam złotówki na dolary czy euro w pobliskim kantorze, jadę na urlop, tam w kolejnym kantorze (najlepiej w centrum miasta) wymieniam gotówkę na lokalną walutę i dopiero zaczynam wydawanie. Oczywiście wiele lat temu nie mogłam wiedzieć o Revolucie, bo go po prostu nie było, ale dziś chciałabym, żeby ktoś skierował mnie na właściwe tory i podpowiedział, że nie muszę płacić za trzykrotne przewalutowanie.

Drugą najcenniejszą lekcją była kwestia nominałów. Przez wiele lat zawsze prosiłam o banknoty o małej wartości. Wolałam mieć 5 x 20 USD niż 1 x 100 USD, bo łatwiej było wymieniać w kantorze mniejsze kwoty. Dzięki temu, nigdy nie zostawały mi pieniądze, które musiałabym wydać na siłę lub wymieniać z powrotem. A potem przyszły dalekie podróże, kantory się wycwaniły i nagle okazało się, że wymieniane dwudziestek oznacza dużo gorszy kurs niż wymienianie setek. Tak było m.in. w Meksyku, Tajlandii czy Malezji, ale takich krajów jest naprawdę sporo.

Meksyk zaskoczył też lokalizacją najlepszych kantorów. Najkorzystniejszy kurs w ciągu ponad trzech tygodniu podróży widziałam na lotnisku w Mexico City. A przecież zwykle uważa się, że lotniska nie oferują nic ciekawego w kwestii wymiany walut. Co ciekawe, kantor na lotnisku w Pyrzowicach oferował też lepszy kurs na wymianę złotówek na szekle niż te zlokalizowane w Krakowie. A wydawałoby się, że powinno być zupełnie inaczej. Dlatego zanim wyjedziecie, poszukajcie informacji o tym, gdzie warto wymieniać pieniądze. Można się bardzo zdziwić.

W Azji Południowo-Wschodniej czy Afryce trzeba też pamiętać o tzw. dolarach z dużymi głowami. Jeśli zabierzecie z Polski banknoty starego typu, czyli małe głowy, może się okazać, że nikt nie będzie chciał ich wymienić. A jeśli już się uda, kurs może być o wiele gorszy. Najbezpieczniejsze są więc dolary emitowane po 2013 roku. Wystrzegajmy się za to tych sprzed 1996, są praktycznie niewymienialne we wspomnianych regionach.

DOTYCZĄCE BAGAŻU I PAKOWANIA

Pierwsza najważniejsza rada? Zbyt duży bagaż to najgorszy bagaż. Nawet jeśli w cenie biletu macie do zabrania walizkę o wadze do 23 kg, to lepiej dobrze przemyśleć, co naprawdę przyda wam się w podróży i pamiętać, że jeśli zamierzacie przemieszczać się z miasta do miasta, to cały ten majdan, będziecie ze sobą taszczyć. A przyda się może połowa. Dziś nauczona doświadczeniem, zabieram ze sobą naprawdę mało i sprawdzam ceny prania na miejscu. Często okazuje się, że to naprawdę niewielkie kwoty.

Nauczyłam się również, że nowy sprzęt i ubrania może i fajnie wyglądają, ale często okazują się być przekleństwem. Obtarcia i odgniecenia to tylko kilka z rzeczy, które mogą się przytrafić. Dlatego od wielu lat zabieram ze sobą mocno zużyty plecak, znoszone buty i tylko sprawdzone wielokrotnie rzeczy. Od razu też tracę zainteresowanie potencjalnych złodziei. Wszak czy dziewczyna z plecakiem, który był modny pewnie gdzieś na początku lat 90. może mieć ze sobą cokolwiek wartościowego?

Zanim się spakujecie pamiętajcie też o kilku ważnych zasadach. Po pierwsze, sprawdźcie jakie wtyczki są w danym państwie, bo paniczne poszukiwania odpowiedniej przejściówki mogą nas sporo kosztować, a wbrew pozorom łatwo o tym zapomnieć. Po drugie, nie zabierajcie ze sobą tony leków, bo jak przyjdzie co do czego, to i tak okaże się, że musicie kupić coś lokalnego. Podstawowa apteczka wystarczy w zupełności. Wozicie ze sobą drona? Pamiętajcie, że nie w każdym kraju obowiązują takie same przepisy, a w niektórych w ogóle nie można ich używać. Ba, obostrzenia mogą dotyczyć nawet aparatów na statywach, dlatego warto trochę poszperać zanim zabierzemy ze sobą mnóstwo sprzętu.

Wybieracie się w obszar, w którym jest sporo komarów? Na pewno wszyscy polecą wam silne środki z DEET, które działają nawet na najbardziej odporne owady. Najczęściej wymienia się Muggę, która, choć skuteczna, jest też dość droga. A już po pierwszym dniu spędzonym w wenezuelskiej dżungli zrozumiałam, że na przyszłość muszę znaleźć tańszą alternatywę. I po dłuższych poszukiwaniach odkryłam środek Bros Max (z czerwoną zakrętką). Okazało się, że ma bardzo wysokie stężenie DEET, jest powszechnie dostępny w Polsce, a co najważniejsze – w przeciwieństwie do Muggi – ma jednocyfrową cenę. Zwykle około 8 zł za opakowanie.

Foto: photobyphotoboy / Shutterstock

DOTYCZĄCE NOCOWANIA I ATRAKCJI

Nigdy nie czekacie z rezerwowaniem hotelu na ostatnią chwilę? To może być błąd. Oczywiście, im wcześniej zajmiecie się tematem, tym oferta będzie większa, a ceny prawdopodobnie niższe. Warto jednak mieć w zanadrzu coś z możliwością bezpłatnego odwołania rezerwacji. Zdarza się bowiem, że kilka dni przed naszym terminem, można złapać o wiele lepszy nocleg w niższej cenie. Właśnie dlatego, że ktoś inny zrezygnował z niego w ostatniej chwili. Dlatego zawsze tuż przed wyjazdem przeglądam jeszcze raz wszystkie oferty. I niejednokrotnie znajduje prawdziwe perełki.

Pamiętajcie też, że niektóre serwisy rezerwacyjne gwarantują najniższą cenę. Co to oznacza w praktyce? Że jeśli w innym miejscu znajdziecie lepszą ofertę za ten sam hotel, w tych samych datach, portal zwróci wam różnicę w cenie. Warto więc poświęcić chwilę na poszukiwania. Zawsze też warto skontaktować się bezpośrednio z wybranym hotelem. Cena noclegu rzadko będzie niższa niż w gigantycznych serwisach z noclegami, ale być może uda wam się wynegocjować dodatkowe usługi np. transfer z lotniska, śniadanie czy lepszy pokój.

Można się śmiać, ale dosyć późno odkryłam także wszelkie kody do serwisów typu Airbnb czy Booking. A dzięki nim regularnie możecie obniżać cenę swoich wyjazdów, czy to polecając swój kod innym podróżnikom czy korzystać ze zniżek, które oferują inni. Nie posiadasz konta w serwisie Airbnb? Załóż je i odbierz 110 PLN rabatu do wykorzystania przy wynajmie apartamentu w dowolnym miejscu na świecie.

Przeróżne atrakcje, nawet te najpopularniejsze na świecie, można od czasu do czasu zwiedzić za darmo. Na przykład we Włoszech każda pierwsza niedziela miesiąca to dzień, gdy nie pobiera się opłat za wstęp. W ten sposób zaoszczędziłam 18 EUR odwiedzając Pompeje. W Paryżu możecie sporo zobaczyć za darmo, jeśli macie mniej niż 26 lat. W wielu innych miastach drzwi otwierają legitymacje studenckie, dziennikarskie, a czasem nawet szeroki uśmiech. Serio, warto być miłym. W Polsce większość muzeów ma wyznaczony jeden dzień w tygodniu, gdy zwiedzający nie potrzebują biletów. Podziemia Rynku w Krakowie są bezpłatne we wtorek, podobnie jak Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W niedzielę za darmo zwiedzicie Muzeum Powstania Warszawskiego, Galerię XIX wieku w Sukiennicach, a Fabrykę Schindlera w Krakowie w poniedziałki.

Warto też wiedzieć, że nie zawsze w oficjalnych kasach danej atrakcji jest najtaniej. Na przykład w Singapurze kupiłam u pośrednika bilety do Gardens by the Bay w bardzo atrakcyjnej cenie. Gdzie był haczyk? Voucher nie działał w wersji elektronicznej, więc musiałam pofatygować się do biura po papierowe bilety. Ale miejsce odbioru było tuż przy ArtScience Museum, które i tak zamierzałam zobaczyć. Dwie pieczenie na jednym ogniu i jeszcze spore oszczędności. Innym razem zaoszczędziłam bardzo dużo kupując bilety do Disneylandu, co dokładnie opisałam w poradniku dotyczącym wyjazdów do tego parku rozrywki.

Jeśli jedziecie z biurem podróży, idę o zakład, że rezydent czy pilot wycieczki będzie was namawiał do korzystania tylko i wyłącznie z wycieczek fakultatywnych oferowanych przez niego. Tymczasem lokalne biura podróży mają często dużo ciekawszy program, znacznie niższe ceny i wbrew ostrzeżeniom rezydentów, wcale nie oszukują każdego turysty jak leci. Oczywiście warto wcześniej poszukać opinii na ich temat, ale nie trzymajcie się kurczowo ofert polskich biur podróży. Tuż za rogiem hotelu może czekać o wiele lepsza oferta.

***

Oczywiście to są proste, choć może mniej typowe rady niż w klasycznym przewodniku. Na pewno wszystko można wcześniej wyczytać, ale po przebrnięciu przez 40 blogów, 20 artykułów i 2 przewodniki trochę zaczyna ci się robić mętlik w głowie. Gdyby tak nie było, to i nas dawno przestałoby zaskakiwać w podróżach cokolwiek, a przecież wcale tak nie jest. Dlatego największą sztuką w doradzaniu początkującym podróżnikom nie jest wcale wszechstronna wiedza na każdy temat, a umiejętność przypomnienia sobie absolutnych podstaw. Tych samych, które dla nas są tak oczywiste, że dawno przestaliśmy o nich myśleć, zamieniając je w odruch bezwarunkowy.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Majówka w Miami za 3445 PLN 😎 Bezpośrednio PLL LOT i noclegi 🇺🇸
Miami z Warszawy 3445 PLN

Słońce, palmy, Ocean Drive i amerykański vibe

Zimowa ucieczka na Cypr 🏝️ Pobyt w Pafos za 579 PLN
Cypr z Katowic 579 PLN

Zimowa ucieczka na Cypr

Bałkańska perełka 🇲🇰 City break w Skopje za 645 PLN ⚡️
Skopje z Warszawy 645 PLN

City break w Skopje

Tajlandia pod palmami w majówkę 🌴 Phuket za 2696 PLN (✈️+🛏️)
Tajlandia z Wiednia 2696 PLN

Phuket pod palmami w majówkę

Tylko dla dorosłych 🇬🇷 All inclusive na Krecie 🍹 4* hotel z basenem za 2519 PLN
Grecja z Katowic 2519 PLN

All inclusive na Krecie z basenem

Turcja w 5* hotelu z aquaparkiem 🌊🏊‍♀️ All inclusive za 1546 PLN
Turcja z 13 miast 1546 PLN

Turcja w 5* hotelu z aquaparkiem

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Fajny wpis takie" przydasie" są bardzo pomocne bo nic tak nie cieszy w podróży jak zniżki  i freeki PozdrawiamDarek
darekC, 25 lutego 2019, 22:02 | odpowiedz
Avatar użytkownika
 FB wbiłbym laika, bo przeczytałem i przyjąłem. Może kiedyś...
darekC Fajny wpis takie" przydasie" są bardzo pomocne bo nic tak nie cieszy w podróży jak zniżki  i freeki PozdrawiamDarek
e-prezes, 25 lutego 2019, 23:47 | odpowiedz
Avatar użytkownika
"Do Krakowa warto usiąść po lewej"A czy ważne skąd lecimy?
Laczek Feluś, 26 lutego 2019, 21:18 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nieważne, bo lądowania na innym kierunku są wyjątkowo. 
Laczek Feluś "Do Krakowa warto usiąść po lewej"A czy ważne skąd lecimy?
miek, 26 lutego 2019, 23:21 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W locie do Barcelony najlepszy widok jest po lewej stronie m.in. Alpy i bliski widok na Mont Blanc czy też Marsylie. 
Kamil Kołodziński, 27 lutego 2019, 20:41 | odpowiedz