25.08.2016
Małe jest piękne. Oto 10 niewielkich krajów, które robią ogromne wrażenie
Powierzchnia tych krajów, choć mała, skrywa zapierające dech w piersiach krajobrazy i atrakcje, których mogą pozazdrościć dużo większe pod względem terytorium państwa. Poznajcie 10 najciekawszych z najmniejszych krajów świata. Z pewnością każdy z nich warto odwiedzić chociaż raz!
PoprzednieObraz 8 z 10Następne
Singapur
Powierzchnia: 719,1 km²
Określany "Czerwoną Kropką" na mapie Azji, Singapur ewoluował od chaotycznego kolonialnego portu do futurystycznego sanktuarium konsumpcjonizmu, jakim jest dziś. Od kiedy pojawiły się tutaj wielkie korporacje finansowe i firmy elektroniczne, wiele starych dzielnic zostało zrównanych z ziemią, a na ich miejscu pojawiły się nowoczesne drapacze chmur, Singapur zyskał niechlubną renomę bezdusznego. Wyspiarskie miasto-państwo położone w pobliżu południowego krańca Półwyspu Malajskiego, wieczorami i nocą porzuca swe miano czystego i super uporządkowanego. Mieszkańcy Singapuru uwielbiają wieczorami przesiadywać w knajpach i restauracjach, z których aż dwie mają gwiazdki Michelina. Je się tutaj dużo i smacznie, a wszystko popija zimnym piwem Tiger Beer. Popularne są także imprezy w środku tygodnia. Mieszkańcy czerpią garściami z życia. Restauracje często otwarte są całą noc, żeby nikt nie musiał rano do pracy obudzić się z pustym brzuchem. Singapur można kochać lub nienawidzić, ale ciężko być wobec niego obojętnym.
fot. anekoho / Shutterstock
Powierzchnia: 719,1 km²
Określany "Czerwoną Kropką" na mapie Azji, Singapur ewoluował od chaotycznego kolonialnego portu do futurystycznego sanktuarium konsumpcjonizmu, jakim jest dziś. Od kiedy pojawiły się tutaj wielkie korporacje finansowe i firmy elektroniczne, wiele starych dzielnic zostało zrównanych z ziemią, a na ich miejscu pojawiły się nowoczesne drapacze chmur, Singapur zyskał niechlubną renomę bezdusznego. Wyspiarskie miasto-państwo położone w pobliżu południowego krańca Półwyspu Malajskiego, wieczorami i nocą porzuca swe miano czystego i super uporządkowanego. Mieszkańcy Singapuru uwielbiają wieczorami przesiadywać w knajpach i restauracjach, z których aż dwie mają gwiazdki Michelina. Je się tutaj dużo i smacznie, a wszystko popija zimnym piwem Tiger Beer. Popularne są także imprezy w środku tygodnia. Mieszkańcy czerpią garściami z życia. Restauracje często otwarte są całą noc, żeby nikt nie musiał rano do pracy obudzić się z pustym brzuchem. Singapur można kochać lub nienawidzić, ale ciężko być wobec niego obojętnym.
fot. anekoho / Shutterstock
PoprzednieObraz 8 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Monika Choroszewska Autor artykułu
© obrazka głównego: BlueOrange Studio / Shutterstoc.com
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Nepal ma powierzchnię większą od Słowenii, Chorwacji, Czarnogóry i Albanii razem wziętych.
W zestawieniu brakuje Bhutanu. Jednego z najbardziej niesamowitych krajów tego świata. Ponoć tam są najszczesliwsi ludzie na Ziemi. Nie wiem czy to jest prawda ale cchciałbym się o tym przekonać osobicie ?
ale zdjęcia moglibyście wybierać bardziej realistyczne, Kostaryka pobija już wszystkie, równie dobrze mogliście do tego zdjęcia dokleić pokemona
Nie wiem czy najszczęśliwsi, ale jedyni których poziom szczęścia jest oficjalną, państwową miarą rozwoju kraju. Zamiast PKB maja wskażnik Szczęśia Narodowego Brutto:-)
Nie to żebym się bał (sam tam lecę za 2 miesiące) ale według portalu "Polak za Granicą" na stronie MSZ Kostaryka nie do końca jest aż tak super bezpiecznym krajem jak to wynika z opisu:
"Zagrożenie przestępczością jest bardzo wysokie, a w ostatnim okresie wzrosło. Zagrożenie dla turystów jest największe spośród całego regionu Ameryki Środkowej. Stosunkowo liczne są gangi młodocianych przestępców, związanych z rynkiem narkotyków i prostytucji. Poruszanie się w pojedynkę nie jest wskazane z powodu częstych napadów rabunkowych z bronią w ręku. Należy uważać także na licznych kieszonkowców. W trosce o bezpieczeństwo turystów władze miejscowe zalecają posługiwanie się kserokopią paszportu, w którą podróżujący powinni zaopatrzyć się jeszcze przed przyjazdem. Nie jest wymagane jej poświadczenie. Oryginały paszportów, służące tylko do przekroczenia granicy, powinny być właściwie zabezpieczone (depozyty hotelowe lub sejfy, skrytki bankowe. Kontrola antynarkotykowa jest bardzo rygorystyczna. Stosowane są prowokacje policyjne - należy stanowczo odmawiać osobom oferującym nawet najmniejsze ilości narkotyków. Miejscowi celnicy zwracają szczególną uwagę na podróżnych z Polski w związku z zatrzymaniami Polaków usiłujących przemycać narkotyki. Niebezpieczne rejony: Limón Centro, plaże kolo Puerto Viejo i Cahuita, San Jose po zmroku."
