25.08.2016
Małe jest piękne. Oto 10 niewielkich krajów, które robią ogromne wrażenie
Powierzchnia tych krajów, choć mała, skrywa zapierające dech w piersiach krajobrazy i atrakcje, których mogą pozazdrościć dużo większe pod względem terytorium państwa. Poznajcie 10 najciekawszych z najmniejszych krajów świata. Z pewnością każdy z nich warto odwiedzić chociaż raz!
PoprzednieObraz 7 z 10Następne
Salwador
Powierzchnia: 21 041 km²
Powiedzmy sobie szczerze, ten kraj nie ma najlepszej opinii, a jego stolica zaliczana jest do najbardziej niebezpiecznych miast na świecie. Ale dobra wiadomość dla was, drodzy podróżnicy, jest taka, że przeciętny gang uliczny w Salwadorze absolutnie nie jest zainteresowany turystami.
Salwador to jedyny kraj w Ameryce Środkowej, który nie ma dostępu do Morza Karaibskiego, ale z takim wybrzeżem Pacyfiku, jakim może się poszczycić, nie jest mu to potrzebne. Możecie tu doświadczyć wspaniałego surfingu. Fale mogą być bardziej wymagające niż w Kostaryce, ale będzie tu mniej tłoczno. San Sebastian jest najbardziej znanym z surfingu miastem w Salwadorze, ale też doskonałą bazą wypadową do innych miejsc nad oceanem.
Ale Salwador jest magiczny, nawet z dala od wody. Pełna wrażeń wycieczka na szczyt wulkanu Santa Ana zapewni ci niesamowite widoki ponad chmurami, na turkusowe jezioro w środku krateru. Kilka minut jazdy w dół drogi stamtąd doprowadzi cię do Lago de Coatepeque, gdzie możesz cieszyć się wspaniałymi krajobrazami, np. w jednej z restauracji serwującej wyśmienite steki. Jeżeli zechcesz zostać tu na dłużej - łatwo znaleźć tani domek do wynajęcia nad jeziorem.
fot. estudio Maia / Shutterstock
Powierzchnia: 21 041 km²
Powiedzmy sobie szczerze, ten kraj nie ma najlepszej opinii, a jego stolica zaliczana jest do najbardziej niebezpiecznych miast na świecie. Ale dobra wiadomość dla was, drodzy podróżnicy, jest taka, że przeciętny gang uliczny w Salwadorze absolutnie nie jest zainteresowany turystami.
Salwador to jedyny kraj w Ameryce Środkowej, który nie ma dostępu do Morza Karaibskiego, ale z takim wybrzeżem Pacyfiku, jakim może się poszczycić, nie jest mu to potrzebne. Możecie tu doświadczyć wspaniałego surfingu. Fale mogą być bardziej wymagające niż w Kostaryce, ale będzie tu mniej tłoczno. San Sebastian jest najbardziej znanym z surfingu miastem w Salwadorze, ale też doskonałą bazą wypadową do innych miejsc nad oceanem.
Ale Salwador jest magiczny, nawet z dala od wody. Pełna wrażeń wycieczka na szczyt wulkanu Santa Ana zapewni ci niesamowite widoki ponad chmurami, na turkusowe jezioro w środku krateru. Kilka minut jazdy w dół drogi stamtąd doprowadzi cię do Lago de Coatepeque, gdzie możesz cieszyć się wspaniałymi krajobrazami, np. w jednej z restauracji serwującej wyśmienite steki. Jeżeli zechcesz zostać tu na dłużej - łatwo znaleźć tani domek do wynajęcia nad jeziorem.
fot. estudio Maia / Shutterstock
PoprzednieObraz 7 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Monika Choroszewska Autor artykułu
© obrazka głównego: BlueOrange Studio / Shutterstoc.com
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Nepal ma powierzchnię większą od Słowenii, Chorwacji, Czarnogóry i Albanii razem wziętych.
W zestawieniu brakuje Bhutanu. Jednego z najbardziej niesamowitych krajów tego świata. Ponoć tam są najszczesliwsi ludzie na Ziemi. Nie wiem czy to jest prawda ale cchciałbym się o tym przekonać osobicie ?
ale zdjęcia moglibyście wybierać bardziej realistyczne, Kostaryka pobija już wszystkie, równie dobrze mogliście do tego zdjęcia dokleić pokemona
Nie wiem czy najszczęśliwsi, ale jedyni których poziom szczęścia jest oficjalną, państwową miarą rozwoju kraju. Zamiast PKB maja wskażnik Szczęśia Narodowego Brutto:-)
Nie to żebym się bał (sam tam lecę za 2 miesiące) ale według portalu "Polak za Granicą" na stronie MSZ Kostaryka nie do końca jest aż tak super bezpiecznym krajem jak to wynika z opisu:
"Zagrożenie przestępczością jest bardzo wysokie, a w ostatnim okresie wzrosło. Zagrożenie dla turystów jest największe spośród całego regionu Ameryki Środkowej. Stosunkowo liczne są gangi młodocianych przestępców, związanych z rynkiem narkotyków i prostytucji. Poruszanie się w pojedynkę nie jest wskazane z powodu częstych napadów rabunkowych z bronią w ręku. Należy uważać także na licznych kieszonkowców. W trosce o bezpieczeństwo turystów władze miejscowe zalecają posługiwanie się kserokopią paszportu, w którą podróżujący powinni zaopatrzyć się jeszcze przed przyjazdem. Nie jest wymagane jej poświadczenie. Oryginały paszportów, służące tylko do przekroczenia granicy, powinny być właściwie zabezpieczone (depozyty hotelowe lub sejfy, skrytki bankowe. Kontrola antynarkotykowa jest bardzo rygorystyczna. Stosowane są prowokacje policyjne - należy stanowczo odmawiać osobom oferującym nawet najmniejsze ilości narkotyków. Miejscowi celnicy zwracają szczególną uwagę na podróżnych z Polski w związku z zatrzymaniami Polaków usiłujących przemycać narkotyki. Niebezpieczne rejony: Limón Centro, plaże kolo Puerto Viejo i Cahuita, San Jose po zmroku."
