7.04.2015
Horror, zaraza i podróże w czasie. Zobaczcie 10 najdziwniejszych wysp świata
Niektóre mrożą krew w żyłach. Ale pewne jest jedno: wszystkie te wyspy zaskoczą niejednego.
Myśląc o wyspach mamy zazwyczaj przed oczami egzotyczny raj. Piasek, palmy, błękitne morze i relaks. Czas jednak zburzyć wasze marzenia i pokazać wam wyspy, które przerażają i zadziwiają. Na szczęście czasem też cieszą. Od wysp jak żywcem wyjętych z horroru, przez mroki historii i podróże w czasie dotrzemy tam, gdzie jest ciepło, miło i bardzo przytulnie.
PoprzednieObraz 7 z 10Następne
Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, Ocean Spokojny
? Być może zjawiska odkrytego w 1997 roku przez kapitana Charlesa Moore’a, nie powinno nazywać się wyspą, jednak jego rozmiary i konsekwencje istnienia prowokują do włączenia tego tworu do zestawienia najdziwniejszych wysp świata.
Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, to z pewnością nie miejsce, z jakim mielibyśmy ochotę zetknąć się w podróży. Wybierając jednak transport drogą morską, możemy narazić swój dobry nastrój na spotkanie z nią. Śmieciowa wyspa rozciąga się na długość kilkuset (!!!) kilometrów w północnej części Oceanu Spokojnego. Na podstawie ostatnich pomiarów stwierdzono, że osiągnęła już wielkość amerykańskiego stanu Teksas. Ten widok odejmuje podobno mowę.
Plama jest koszmarnym świadectwem postępu przemysłowego. Składa się z niezliczonej ilości rozmaitych substancji i śmieci - oleju, szczątków zwierząt, fragmentów łodzi, statków i innych pojazdów, które zakończyły swój żywot w morzu. Jednak niepodzielnie króluje tu plastik, we wszystkich możliwych postaciach. Naukowcy ubolewają nad faktem, iż nie ma możliwości dokładnego zbadania zjawiska - choć to ogromna masa, nadal nie można w żaden sposób jej eksplorować, a co gorsza - unicestwienie Wielkiej Plamy graniczy z cudem nawet w dobie nowoczesnych technologii.
Istnieje na szczęście plan ratunkowy, zakładający powolne “rozbieranie” tego morskiego wysypiska i przetwarzanie odzyskiwanych surowców. Praca będzie jednak nie tylko mrówcza, ale i syzyfowa - śmieci wciąż przybywa. Jest też dodatkowa zła wiadomość. Kilka tysięcy kilometrów dalej, rośnie już młodsza siostra śmieciowej wyspy. Nie jest dobrze.
Fot. Steven Guerrisi /Flickr.com/CC by 2.0
? Być może zjawiska odkrytego w 1997 roku przez kapitana Charlesa Moore’a, nie powinno nazywać się wyspą, jednak jego rozmiary i konsekwencje istnienia prowokują do włączenia tego tworu do zestawienia najdziwniejszych wysp świata.
Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, to z pewnością nie miejsce, z jakim mielibyśmy ochotę zetknąć się w podróży. Wybierając jednak transport drogą morską, możemy narazić swój dobry nastrój na spotkanie z nią. Śmieciowa wyspa rozciąga się na długość kilkuset (!!!) kilometrów w północnej części Oceanu Spokojnego. Na podstawie ostatnich pomiarów stwierdzono, że osiągnęła już wielkość amerykańskiego stanu Teksas. Ten widok odejmuje podobno mowę.
Plama jest koszmarnym świadectwem postępu przemysłowego. Składa się z niezliczonej ilości rozmaitych substancji i śmieci - oleju, szczątków zwierząt, fragmentów łodzi, statków i innych pojazdów, które zakończyły swój żywot w morzu. Jednak niepodzielnie króluje tu plastik, we wszystkich możliwych postaciach. Naukowcy ubolewają nad faktem, iż nie ma możliwości dokładnego zbadania zjawiska - choć to ogromna masa, nadal nie można w żaden sposób jej eksplorować, a co gorsza - unicestwienie Wielkiej Plamy graniczy z cudem nawet w dobie nowoczesnych technologii.
Istnieje na szczęście plan ratunkowy, zakładający powolne “rozbieranie” tego morskiego wysypiska i przetwarzanie odzyskiwanych surowców. Praca będzie jednak nie tylko mrówcza, ale i syzyfowa - śmieci wciąż przybywa. Jest też dodatkowa zła wiadomość. Kilka tysięcy kilometrów dalej, rośnie już młodsza siostra śmieciowej wyspy. Nie jest dobrze.
Fot. Steven Guerrisi /Flickr.com/CC by 2.0
PoprzednieObraz 7 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agata Połajewska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ach ta pogoń za klikalnością na poziomie debila:) Byle sensacyjniej, byle kolorowo... Postępując tak, staczacie się do poziomu serwisów typu WP, Onet, zero wartościowej informacji, byle tylko zbiór obrazków napędzających oglądalność wyrobić. Wolicie robić to pod reklamodawców - ok, ale nie spodziewajcie się, że prawdziwi podróżnicy tu dłużej zostaną. Juz dziś siedzą głównie na forum (ale i stąd odchodzą, bo blokowaniu dostępu do TS). Fly4free zmienia się w pudelek dla miłośników podróżowania, nic dziwnego, że podróżnicy idą na konkurencyjne strony - gdy te się poważnie rozwiną, stracicie.
Jeszcze jedno - zdjęcie obrazujące artykuł jest co najmniej niesmaczne. Taki zbiór slajdów w portalu podróżników sugeruje głupie i bezmyślne rozkoszowanie się turystów widokami zniszczeń dookoła. Do pełni szczęścia brakuje tylko, by ta kolorowa dziewczynka strzelała sobie jeszcze słit focię na tle ruin.
mi się podobało, było dużo wartościowych informacji, o większości wysp słyszałam ale o części nie, a nawet o tych o których słyszałam fajnie przeczytać coś więcej. no i o części mam zamiar przeczytać jeszcze więcej. ogólnie bardzo na plus szczególnie po paru ostatnich zapychaczach.
Co do wyspy Okunoshima to autorowi coś chyba się poplątało (np. w 1929 r. nie miała miejsca wojna rosyjsko-japońska ;) https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%8Ckunoshima
