Fly4free.pl

Będzie trudniej o zwrot pieniędzy za bilety? Linie chcą złagodzenia przepisów

ludzie na lotnisku
Foto: Phil Mosley / Unsplash

Przewoźnicy chcieliby, żeby Unia Europejska złagodziła przepisy dotyczące zwrotu pieniędzy dla pasażerów w przypadku odwołanych lotów. Naciski są efektem audytu, jaki Komisja Europejska prowadzi właśnie w sprawie przestrzegania istniejących już przepisów.

Pandemia koronawirusa i zmieniające się od zeszłego roku obostrzenia oraz ograniczenia lotów znacząco wpływają na sytuację branży lotniczej w Europie. Niektóre linie lotnicze mówiły wprost, że jeśli nie otrzymają pomocy, trudno im będzie utrzymać się na rynku. Równocześnie spadł na nich bowiem zarówno problem z wykonywaniem regularnych lotów jak i konieczność zwrotu poniesionych kosztów wszystkim pasażerom, których loty zostały anulowane. I to mimo, że linia lotnicza nie miała żadnego wpływu na to, czy połączenie się odbędzie.

Nic więc dziwnego, że gdy w ubiegłym roku zaczęły się masowe problemy linii, przewoźnicy lobbowali za tym, aby tymczasowo zmienić przepisy dotyczące rekompensat za anulowane loty. Efektem tego miało być wystawianie voucherów zamiast zwrotu pieniędzy, co dla linii było najkorzystniejszym rozwiązaniem. Zresztą dobrze pamiętamy, że część z nich zaczęła stosować nowe zasady zanim wydano jakąkolwiek decyzję. Unia Europejska stwierdziła jednak jasno, że jeśli któryś pasażer będzie chciał odzyskać pieniądze zamiast vouchera – linia lotnicza musi mu to umożliwić.

UE bada sprawę, przewoźnicy znów chcą łagodzenia przepisów

Teraz – niemal po roku od rozpoczęcia kryzysu – temat powraca. Unia Europejska rozpoczęła bowiem audyt, który sprawdza czy linie lotnicze przestrzegają zasad. Na tej podstawie audytorzy ocenią, czy Komisja Europejska wystarczająco ochroniła pasażerów oraz czy państwa członkowskie „uwzględniły prawa pasażerów przy udzielaniu pomocy państwa dla branży turystycznej i transportowej”.

– Nasza kontrola pozwala zweryfikować, czy prawa milionów pasażerów lotniczych w UE nie ucierpiały podczas ratowania linii lotniczych, które walczyły o przetrwanie – wyjaśniła Annemie Turtelboom z Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, cytowana przez Reutersa.

Ale dla linii lotniczych, które nie zawsze skrupulatnie przestrzegały tych zasad, często przeciągając zwroty w nieskończoność, jest to idealna okazja, by kolejny raz zaapelować do UE o tymczasowe złagodzenie przepisów. Ich zdaniem vouchery zamiast pieniędzy mogą znacząco ułatwić im życie i pozwolić przetrwać najtrudniejszy czas.

– W interesie wszystkich jest również uczynienie regulacji odpornymi na kryzys w przyszłości. Powinno to obejmować odroczony zwrot kosztów podróżnym, gdy kryzys systematycznie zakłóca podróż lotnicze – tłumaczy Airlines for Europe, największe stowarzyszenie lotnicze w Europie.

Nic jednak nie wskazuje, żeby unia miała się w tej sprawie ugiąć.

Oczekujemy, że linie lotnicze odpowiednio poinformują konsumentów o ich prawach, gdy lot będzie musiał zostać odwołany i zagwarantują, że wszyscy pasażerowie, którzy chcą zwrotu pieniędzy, otrzymają je – oświadczył Didier Reynders, komisarz UE ds. sprawiedliwości.

W teorii ze zwrotami jest pięknie, w rzeczywistości bywa różnie

A jak to z tymi zwrotami jest? Niespełna dwa tygodnie temu Wizz Air pochwalił się, że 95 proc. żądań zwrotu jest realizowana zaledwie w ciągu 7 dni. Tutaj jednak kluczowy jest fakt, że Wizz Air wprowadził pełną automatyzacje zwrotów, co znacząco ułatwia cały proces.

– Zautomatyzowanie procesu zwrotów oznacza, że pasażerom, których loty zostały odwołane, Wizz Air, w oparciu o opcję wybraną przez klienta, automatycznie zwraca 120% wartości pierwotnej ceny w postaci punktów, oferuje możliwość otrzymania 100% zwrotu gotówki tą samą metodą, którą dokonano płatności lub bezpłatną zmianę rezerwacji – czytamy w komunikacie.

Wcześniej Ryanair także przekonywał, że pieniądze wracają do klientów sprawnie, a w lipcu nawet znacząco wzmocnił zatrudnienie w dziale zajmującym się reklamacjami. Już kilka miesięcy temu przekonywał też, że wszystkie zaległe reklamacje związane z pierwszą falą odwołań w końcu zostały uregulowane.

To tyle, jeśli chodzi o teorię. A jaka jest rzeczywistość? Brytyjski portal Which?, który regularnie zajmuje się nastrojami konsumenckimi, niedawno przeprowadził badania na ten temat. Wynika z nich, że np. Virgin Atlantic w terminie 7 dni zdążył zwrócić pieniądze zaledwie 3 proc. klientów. Taki sam wynik osiągnął Ryanair.

– Ani jeden klient Ryanair z naszej ankiety nie otrzymał zwrotu gotówki w ciągu siedmiu dni od anulowania lotu. Tylko 5% otrzymało ją w ciągu 28 dni, a prawie jedna trzecia nadal czekała po trzech miesiącach – wyliczał Which? w podsumowaniu swojego badania.

W przypadku innej taniej linii – easyJeta, sytuacja też nie była zbyt dobra. W pierwszym tygodniu tylko 4 proc. ankietowanych otrzymało swój zwrot. Najlepszy wynik osiągnęły natomiast British Airways. W przepisowym terminie aż 52 proc. pasażerów otrzymało swoje pieniądze.

Jeśli jednak tylko z obawy przed problemami ze zwrotem kosztów wahacie się, czy kupić bilety, przypominamy, że wiele banków oferuję usługę chargeback. Stosuję się ją w przypadku, gdy klient zapłacił za przedmiot lub usługę, której nie otrzymał. Choć dotyczy ona głównie płatności kartami kredytowymi, to warto się za nią rozejrzeć, bowiem w przypadku anulowanego lotu pozwala łatwo i szybko odzyskać stracone pieniądze – i to bez przepychania się z liniami lotniczymi.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Jeszcze czego
wiks91, 6 marca 2021, 10:34 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »