REKLAMA

Zrezygnuj z lotu samolotem, a będziesz mieć więcej urlopu. Zgodzilibyście się?

para na skuterze
Foto: OPOLJA / Shutterstock

Czy gdybyś dostał dodatkowe dni urlopowe tylko po to, żeby mieć czas na podróż innym środkiem transportu niż samolot, poszedłbyś na taki układ? Brytyjska firma postanowiła przetestować to rozwiązanie i liczy, że w ten sposób zainspiruje także innych pracodawców, ale przede wszystkim własnych pracowników.

Dla wielu ludzi cała idea flygskam i wszystko, co z nim związane, to po prostu jedna wielka fanaberia i „problemy pierwszego świata”. Coraz częściej nie jest to jednak wyłącznie wzbudzanie poczucia winy w tych, którzy upodobali sobie transport lotniczy i czysto teoretyczna dyskusja, ale przede wszystkim – podsuwanie kolejnych, coraz ciekawszych rozwiązań.

Aktywiści zdają sobie sprawę, że jeśli chcą ludzi przekonać do swoich pomysłów, to muszą być one pod jakimś względem atrakcyjne dla odbiorcy.

Tymczasem w każdej dyskusji na temat wyższości samolotu nad koleją, autobusami i własnym samochodem pojawia się przede wszystkim kwestia straty czasu (a przy tym i urlopu). Wiele osób przyznaje otwarcie, że nie zrezygnuje z podróży lotniczych, bo w większości przypadków samoloty pozwalają zaoszczędzić mnóstwo czasu.

Szefowa pewnej brytyjskiej firmy postanowiła jednak obalić ten bardzo popularny argument.

Zrezygnuj z samolotu, zgarnij więcej urlopu

Firma Greenhouse PR z Bristolu będzie prawdopodobnie pierwszą na świecie, która wynagrodzi pracownikom korzystanie z innych środków transportu niż samolot.

– Do tej pory, niezależnie od tego, jak bardzo ludzie przejmują się ochroną środowiska, latanie samolotem było luksusem o wysokim poziomie emisji, o którym unikano rozmów – opowiada Anna Guyer, dyrektorka generalna firmy w rozmowie z Lonely Planet. – Ludzie chętnie skorzystają z kubka wielokrotnego użytku, ale nie wezmą pod uwagę podróży w wagonie sypialnym – dodała.

Dlatego postanowiła wprowadzić w firmie nowe zasady, które nagradzają pracowników dbających o środowisko także w drodze na urlop. Jeśli tylko jesteś gotowy przesiąść się z samolotu na pociąg, statek lub autobus – możesz liczyć, że twój urlop wydłuży się o kilka dni. Wszystko po to, by nikt nie musiał przeliczać potencjalnej ochrony środowiska na stracony czas. Chcesz być ekologiczny? W porządku, damy ci na to odpowiednio więcej dni wolnych.

– Tak wiele firm zapewnia, że przejmują się problemami klimatycznymi, ale nie traktują tego całościowo – tłumaczy Guyer. – Zachęcam ich, żeby przyłączyli się do naszego pomysłu i oferowali różne programy premiowe, które będą bodźcem do ruchu na rzecz podróży wolnych od samolotów – dodała.

Foto: OPOLJA / Shutterstock

Flygskam przynosi wymierne korzyści dla wszystkich

I choć trzeba przyznać, że na początku flygskam był poważnie traktowany jedynie przez niewielkie grono zwolenników, to obecnie z miesiąca na miesiąc zyskuje coraz więcej sprzymierzeńców. Tym bardziej, że przejęli się nim nie tylko sami pasażerowie, ale także linie lotnicze, które próbują w pewnym sensie nauczyć się ekologii.

Ale sporo też ruchów, które faktycznie mogą przyczynić się do ochrony środowiska. British Airways właśnie ogłosiło, że już w tym roku uda im się wyeliminować aż 700 ton plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku. 

– Nasi klienci powiedzieli nam, że chcą zobaczyć te zmiany i cieszymy się, że poczyniliśmy prawdziwe kroki na drodze do bardziej zrównoważonego rozwoju – mówi Kate Tanner, kierownik ds. obsługi klienta British Airways. – Od dłuższego czasu badamy, jak wprowadzić zrównoważone zmiany bez powodowania wpływu na środowisko w innym miejscu. Na przykład przyglądamy się ilości wody i detergentu potrzebnej do mycia metalowych sztućców i częstotliwości ich wymiany w porównaniu z plastikowymi lub bambusowymi sztućcami – dodała.

Brytyjska linia zapewniła, że dokładnie analizuje każdą alternatywę, jaka mogłaby się pojawić na pokładzie. Może się bowiem okazać, że np. wymiana lekkiego plastikowego elementu na cięższy – w przeliczeniu na wszystkie loty i całą flotę – zwiększy masę maszyn, a co za tym idzie… emisje dwutlenku węgla. I przyniesie więcej szkody niż pożytku.

Na odpowiedź innych linii nie trzeba było długo czekać. Niemal w tym samym czasie Air New Zealand przebiło zapewnienia Brytyjczyków, gdyż w podobny sposób zamierzają wyeliminować nawet 900 ton odpadów. Dali sobie jednak na to więcej czasu – redukcja ma nastąpić w ciągu dwóch lat.     

Wcześniej, mniejsze i większe działania w tym samym temacie zapowiedziały też inne linie. Ryanair ma zrezygnować z plastiku w ciągu pięciu lat, a easyJet daje zniżki na kawę za posiadanie własnego kubka. Do tego Emirates buduje własną farmę wertykalną, Jet Blue inwestuje w uprawę ziemniaków… na lotnisku (i to nie jest żart!), a Alaska Airlines chce stawiać na biopaliwa.

samolot pieniadze
Foto: Montri Thipsorn / Shutterstock

Będzie i lepiej, i gorzej

Do dobrych stron szerzenia idei flygskam można spokojnie zaliczyć też coraz większy rozwój kolei międzynarodowych, a nawet wielki renesans wagonów sypialnych, które mają z powrotem przyciągać pasażerów z całej Europy. Wszak nawet jeśli zazwyczaj latacie samolotem, to zawsze miło wiedzieć, że w razie potrzeby macie do dyspozycji świetnie wyposażony i wygodny pociąg nocny.

Jednak nie wszystkie zmiany związane z ekologią ucieszą pasażerów, dla których podróże lotnicze są ważną częścią życia. Poza dobrymi skutkami, flygskam może też solidnie utrudnić życie regularnym „oblytawczom”. Rządy kolejnych krajów już od dłuższego czasu rozważają podnoszenie podatków lotniczych, wprowadzanie opłat za zbyt częste latanie. 

W efekcie gorąca dyskusja o „wstydzie przed lataniem” zatacza coraz szersze kręgi. Włączyli się w nią już politycy, szefowie linii lotniczych, aktywiści, ekolodzy, biznesmeni i oczywiście zwykli pasażerowie. A czy z tych rozmów wyniknie konkretna poprawa, a flygskam stanie się powszechny także poza Szwecją? Przekonamy się w najbliższym czasie.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Mam już dość tej głupoty i ataków na lotnictwo. Statki zanieczyszczają środowisko bardziej lub tak samo jak samoloty.
MKairlines, 27 lutego 2020, 19:50 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kiedyś przed erą Ryanaira i Wizzaira jeździłem co roku na wakacje na południe Europy własnym autem, pływałem promami itp. Miało to dużo plusów (własne zakwaterowanie w postaci namiotu, zapasy polskiego, dużo tańszego wówczas jedzenia, rowery na bagażniku, pełna niezależność).  Chętnie wróciłbym do takiego podróżowania ale dzisiaj niestety kosztowało by mnie to dużo drożej niż latanie. Że o czasie już nie wspomnę. Może szwedów czy norwegów na to stać ale mnie nie za bardzo. Chyba że ograniczę się do jednego wyjazdu rocznie. Mimo to obiecuję sobie kiedyś odbyć taką podróż, tak z sentymentu do starych czasów...
mars72, 28 lutego 2020, 20:19 | odpowiedz

Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.