Zostałeś okradziony w trakcie podróży? Poradnik postępowania
Do dziś pamiętam tę sytuację, chociaż minęło dobrych kilka lat. Kiszyniów, stolica Mołdawii, nagłe szarpnięcie, tumult… i zostałem bez plecaka. Pech chciał, że to właśnie w nim chwilkę temu wylądował portfel i saszetka z dokumentami. Dosłownie 5 minut temu. A teraz stoję na środku ulicy, pozbawiony większości pieniędzy, paszportu i kart płatniczych. Kolejne kilka godzin nie należało do najprzyjemniejszych. A rozplątywanie wszystkich konsekwencji owej kradzieży ciągnęło się jeszcze długo po powrocie do Polski. Na szczęście miałem w drugim plecaku ksero paszportu, a w pasku-skrytce na banknoty, żelazny zapas finansowy. Zatem, nauczony własnym doświadczeniem, napiszę wam co robić, o czym pamiętać… a czego unikać. Życząc wam jednocześnie, abyście nigdy nie musieli skorzystać z rad w tym artykule.
ZGŁOSZENIE
Zacznijmy od kwestii absolutnie kluczowej: udajecie się na najbliższy komisariat policji. Niezależnie od kraju, w którym ta przykra sytuacja miała miejsce. Zgłaszacie zdarzenie (kradzież / rabunek) i czekacie na sporządzenie protokołu – w niektórych przypadkach i krajach może to trochę potrwać. Dlaczego jest to tak istotne? Ponieważ w takim protokole powinny być wymienione wszystkie skradzione dokumenty i przedmioty. Detalicznie i dokładnie – na tyle, na ile pamiętacie.
Dokument ten stanowić będzie podstawę do dalszych działań: od tych mających nastąpić niebawem (np. na dworcu bądź lotnisku, gdy będziecie przemieszczać się dalej na podstawie dokumentów tymczasowych), po ewentualną procedurę odszkodowania za skradzione przedmioty – większość ubezpieczycieli wymaga takiego protokołu, aby rozpocząć procedurę wypłaty odszkodowania. Nie dajcie się „zbyć” funkcjonariuszom, którzy czasami niezbyt chętnie do takiej biurokratycznej pracy chcą się zabrać.

Fot. knyazevfoto, shutterstock
Idealnie byłoby, abyście przed podpisaniem protokołu bądź czegokolwiek w języku obcym którego nie znacie, mogli zadzwonić do konsulatu i poprosić o ewentualną konsultację z tłumaczem. Tyle, że nie zawsze jest to możliwe.
ZASTRZEŻENIE KART PŁATNICZYCH
W międzyczasie działań na komisariacie, opisanych akapit wyżej: jeśli wśród ukradzionych rzeczy znajdowały się karty płatnicze – powinniście skontaktować się z waszym bankiem, aby je zastrzec i zapobiec tym samym ewentualnej utracie oszczędności. Tutaj istotny jest czas: im szybciej to zrobicie i poinformujecie bank o zdarzeniu, tym lepiej. Podstawowym wymogiem, widniejącym w regulaminie 95% banków, jest jak najszybsze zgłoszenie faktu utraty, kradzieży, przywłaszczenia lub zniszczenia karty, a następnie zastrzeżenie naszej karty. Czasami w zapisach bankowych występuje zwrot „niezwłocznie” – to nieostre pojęcie, i może być rozmaicie interpretowane… dlatego ważnym jest, abyście się z tym nie ociągali i nie dali bankowi okazji do potraktowania waszej opieszałości jako złamania regulaminu.

Fot. dean bertoncelj, shutterstock
Jak to zrobić? Jeżeli nie utraciliście telefonu komórkowego i macie możliwość zadzwonienia do Polski – dzwońcie na infolinię swojego banku. Jeżeli nie znacie numeru telefonu (najczęściej jest on wydrukowany na karcie płatniczej, którą wam przecież skradziono), zadzwońcie na specjalną infolinię Zintegrowanego Systemu Zastrzegania Kart Płatniczych. To wspólne dzieło kilkunastu banków działających w Polsce, działa w systemie ciągłym (24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, z każdego miejsca na świecie). Warto ten numer mieć na stałe wpisany do swojego telefonu: 828 828 828
ZABLOKOWANIE TELEFONU KOMÓRKOWEGO
Jeżeli straciliśmy również telefon komórkowy – dobrze jest zapobiec ewentualnym niespodziankom i późniejszemu rachunkowi na wielocyfrową kwotę, którą może wydzwonić złodziej. Tutaj także ważny jest czas: im szybciej, tym lepiej. Najprościej jest skontaktować się z infolinią waszego operatora i zablokować kartę SIM (używając innego telefonu, próbując kontaktu przez internet, prosząc o pomoc miejscowych – wszystko zależy od miejsca i sytuacji w jakiej się znaleźliśmy). Odradzam natomiast natychmiastowe blokowanie numeru identyfikującego telefon (IMEI) – zawsze istnieje szansa, że Policja zadziała skutecznie i na przykład w ciągu kilku, kilkunastu godzin złapie złodzieja i odzyska skradzione wam przedmioty. IMEI zawsze możecie zablokować w późniejszym terminie.

Fot. Lukas Gojda, shutterstock
KONTAKT Z PLACÓWKĄ DYPLOMATYCZNĄ
Macie już w ręce zaświadczenie z Policji? Czas na kontakt z polską placówką dyplomatyczną: ambasadą lub konsulatem. Tutaj jest kilka możliwości, uzależnionych od miejsca gdzie aktualnie jesteście. Jeżeli jest to miasto w którym taka placówka się znajduje, sprawa jest prosta: jedźcie tam natychmiast. O tym, gdzie znajduje się ambasada, często informują SMS-y jakie otrzymaliście na powitanie przy wjeździe do danego kraju – dlatego tego typu wiadomości lepiej nie kasujcie.
Jeżeli zaś przykre zdarzenie kradzieży nastąpiło w innym mieście / wiosce / regionie, gdzie nie ma naszych placówek – szukajcie dowolnej placówki dyplomatycznej Unii Europejskiej. Tutaj ważna uwaga: w krajach, w których Polska nie ma swojego przedstawicielstwa – ambasady lub konsulatu – macie prawo do opieki konsularnej ze strony przedstawicielstw innych państw członkowskich Unii Europejskiej (UE).
Konsul jednego z państw UE, po uprzednim potwierdzeniu danych osobowych oraz uzyskaniu zgody władz polskich, wyda tzw. Europejski Dokument Podróży, dzięki któremu możliwy będzie wasz powrót do kraju. To nie jest zamiennik paszportu, nie umożliwi wam kontynuowania zaplanowanej podróży – tylko ma w założeniu umożliwić powrót do ojczyzny. Uzupełniając informację: konsul z UE może również pomóc w razie wypadku lub choroby (przekaże informacje o waszym stanie zdrowia polskim władzom), w przypadku zatrzymania, aresztowania lub pozbawienia wolności (poinformuje o zaistniałej sytuacji stronę polską i będzie czuwał, abyście jako obywatele Polski byli traktowani w taki sam sposób jak inni pozbawieni wolności) czy choćby w przypadku utracie pieniędzy (konsul unijny udzieli pomocy finansowej, nastąpi to jednak dopiero po uprzednim zezwoleniu władz polskich).

Fot. doha.msz.gov.pl
OK, jesteście w polskiej placówce. Ważne rozgraniczenie: pomocy udziela konsul, a nie ambasador (pamiętajmy, że w zakresie działalności ambasady znajdują się sprawy polityczne, ekonomiczne, kulturalne i relacje dwustronne). W ambasadzie lub konsulacie powinniście otrzymać kompleksową pomoc. Przede wszystkim urzędnik może unieważnić skradzione wam dokumenty. Po drugie (a właściwie po pierwsze), wydać dokumenty tymczasowe, na podstawie których będziecie mogli wrócić do Polski. Po trzecie: jeżeli straciliście także telefon komórkowy i możliwość awaryjnego kontaktu z bliskimi, możecie poprosić o ewentualne wykonania połączenia do Polski (to już bardziej uznaniowo, w praktyce nie zdarza się odmowa – w końcu chcecie poinformować najbliższą osobę o zdarzeniu, a nie poplotkować o aktualnej pogodzie w kraju).
Istotnym punktem wizyty w polskiej ambasadzie lub konsulacie (w przypadku, gdy straciliśmy wszystkie pieniądze i karty płatnicze) jest pomoc w tym zakresie ze strony pracowników placówki dyplomatycznej. Jakie są możliwości? Urzędnik może zapewnić wam kontakt z rodziną, aby przesłała gotówkę do kraju w którym się znajdujecie za pośrednictwem firm, które oferują taką usługę: do popularnych należy m.in. Western Union i TransferGo. Inną możliwością jest dokonanie przelewu przez waszą rodzinę na konto Ministerstwa Spraw Zagranicznych… i po potwierdzeniu tego faktu, urzędnik wypłaci wam ową kwotę.

Fot. Patryk Kosmider, shutterstock
Ostatnią możliwością jest tak zwana pożyczka konsularna. To kwota, która może być w uzasadnionych przypadkach (jeśli żaden z wyż.wym. środków nie jest możliwy do zrealizowania) wypłacona wam do ręki bezpośrednio przez konsula. Kwota w założeniu ma wam wystarczyć na powrót do Polski najtańszym środkiem lokomocji. Pożyczka konsularna oczywiście jest zwrotna, a okres pożyczki ustali z wami konsul (skuszonych wizją nielegalnego i nieetycznego podreperowania budżetu wyjazdowego informuję, iż w przypadku niespłacenia takiej pożyczki po powrocie do kraju, MSZ skieruje sprawę do egzekucji przez upoważnione organy).
POWRÓT DO KRAJU
Największe nerwy już za wami. Nikt nie dobierze się do waszych pieniędzy na koncie, używając skradzionej karty płatniczej. Macie w ręce dokument potwierdzający zgłoszenie wydarzenia, wraz z wyszczególnionymi przedmiotami, dokumentami i kartami. Poinformowaliście rodzinę, uzyskaliście pomoc konsularną, unieważniliście skradzione dokumenty. Posiadacie już pewien zasób gotówki, który pozwoli wam wrócić do kraju. I to właśnie rekomenduję wam niezwłocznie zrobić.
Po powrocie do Polski czeka na was szereg spraw, którymi niestety będziecie musieli się zająć. Z doświadczenia wiem, że część z nich jest czasochłonna (procedura wyrabiania nowych dokumentów), część bywa kłopotliwa – chociażby wszelkie procedury związane z uzyskaniem odszkodowania.
Oczywiście, decyzja o natychmiastowym powrocie do kraju zależy od okoliczności. Inaczej powinno wyglądać postępowanie w przypadku turysty okradzionego w hotelu podczas wypoczynku All Inclusive z opłaconymi noclegami, wyżywieniem i lotem powrotnym do kraju – a inaczej w przypadku, gdy okradziono nas podczas podróży z plecakiem dookoła Europy.

Fot. artzenter, shutterstock
JAK SIĘ UCHRONIĆ PRZED KRADZIEŻĄ?
Czy są sposoby i patenty na minimalizację ryzyka kradzieży? Tak! Podróżnicy, czytelnicy i nasi forumowicze wypracowali sporo dobrych rad, które wcielone w życie, wybitnie pomogą w spokojnej i bezpiecznej podróży – bez ciągłego martwienia się o ewentualnego kieszonkowca, który stanie na naszej drodze.
To świetny temat na kolejny artykuł – który niebawem ukaże się na naszych łamach.