21.09.2016
Znudzony kilkugodzinną przesiadką? Oni zamieszkali na lotnisku!
Kilka godzin oczekiwania w lotniskowym terminalu wydaje wam się wiecznością? A co byście powiedzieli na kilka tygodni, miesięcy, a nawet kilkanaście... lat? Poznajcie historie ludzi, dla których z różnych powodów, lotnisko stało się domem.
Oglądaliście film „Terminal” z Tomem Hanksem? Takie historie zdarzają się naprawdę! Oto kilka z nich.
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
3 tygodnie w... saloniku lotniskowym
33-letni Raejali Buntut, przy pomocy podrobionych kart pokładowych, spędził prawie 3 tygodnie życia korzystając z wszystkich dobrodziejstw, jakie oferują pasażerom saloniki na lotnisku w Singapurze. Po spóźnieniu się na lot, biznesmen spał na wygodnych fotelach, cieszył się smacznym śniadaniem, jadł obiady i kolacje, które sam sobie wybierał, oglądał telewizję i korzystał z prysznica.
Mieszkaniec Malezji pobierał karty pokładowe wydawane przez Cathay Pacific i Singapore Airlines, a następnie przy użyciu oprogramowania do edycji obrazów na swoim laptopie, wstawiał swoje nazwisko, fałszywy numer lotu i miejsce docelowe. Następnie wysyłał je na swój telefon komórkowy.
W ten sposób sfałszował co najmniej 31 kart pokładowych, których użył w 9 salonikach lotniskowych. Nie jest do końca jasne, dlaczego mężczyzna zdecydował się zostać na lotnisku Changi, ale z czasem zaczął wzbudzać podejrzenia obsługi saloników i ostatecznie został aresztowany. Oskarżono go o "rażąco bezprawne zachowanie", postawiono zarzut fałszerstwa i skazano na 2 tygodnie więzienia.
fot. Nan-Cheng Tsai / flickr.com
33-letni Raejali Buntut, przy pomocy podrobionych kart pokładowych, spędził prawie 3 tygodnie życia korzystając z wszystkich dobrodziejstw, jakie oferują pasażerom saloniki na lotnisku w Singapurze. Po spóźnieniu się na lot, biznesmen spał na wygodnych fotelach, cieszył się smacznym śniadaniem, jadł obiady i kolacje, które sam sobie wybierał, oglądał telewizję i korzystał z prysznica.
Mieszkaniec Malezji pobierał karty pokładowe wydawane przez Cathay Pacific i Singapore Airlines, a następnie przy użyciu oprogramowania do edycji obrazów na swoim laptopie, wstawiał swoje nazwisko, fałszywy numer lotu i miejsce docelowe. Następnie wysyłał je na swój telefon komórkowy.
W ten sposób sfałszował co najmniej 31 kart pokładowych, których użył w 9 salonikach lotniskowych. Nie jest do końca jasne, dlaczego mężczyzna zdecydował się zostać na lotnisku Changi, ale z czasem zaczął wzbudzać podejrzenia obsługi saloników i ostatecznie został aresztowany. Oskarżono go o "rażąco bezprawne zachowanie", postawiono zarzut fałszerstwa i skazano na 2 tygodnie więzienia.
fot. Nan-Cheng Tsai / flickr.com
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Monika Choroszewska Autor artykułu
© obrazka głównego: Air Images / Shutterstock.com
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
zapłace 5000zł osobie która zamieszka na lotnisku Chopina w Warszawie, warunek-codzienne spanie i higiena na lotnisku, NOCE obowiązkowo na lotnisku, codziennie będę przychodził i sprawdzał czy osoba tam jest, tes trwa tylko 15 dni, osobiście uważam że dana osoba zostanie wywalona po kilku godzinach, chętni proszę o tel 507 556 659
za pinć tysi to se nakupi biletów na wizza na każdy dzień, he he he
Mam żyłkę poszukiowacza przygód i w życiorysie podobne próby. "Przetestowałem" Chopina. Faktycznie, już po kilku godzinach (w nocy, kiedy ruch niewielki) podchodzą ochroniarze i legitymują. Udało mi się zostać jedną noc, drugiej już nie próbowałem. Bezdomni próbujący przetrwać są natychmiast wypraszani. W Kanadzie natomiast spędziłem 7 dni i nocy na lotnisku w Calgary nie niepokojony przez nikogo.
