Znów latamy aż miło. W miesiąc obsłużą tylu pasażerów, co przez poprzednie pół roku!
Linie lotnicze i lotniska w końcu patrzą z umiarkowanym optymizmem w przyszłość. Potwierdzają to dobre dane dotyczące liczby pasażerów za czerwiec i jeszcze lepsze prognozy na lipiec oraz sierpień. Czy branża lotnicza w końcu odbije się od dna?
Ze statystyk jasno wynika, że ruch pasażerski, który zaczął powoli rosnąć już w maju, w czerwcu rozkręcił się na dobre: linie lotnicze uruchamiały w tym miesiącu dziesiątki nowych i powracających tras, a perspektywy na lipiec są jeszcze lepsze. Wystarczy spojrzeć na liczby.
Zacznijmy od lotniska w Krakowie: w czerwcu przewinęło się przez nie 202,5 tysiąca pasażerów. To wprawdzie prawie 4 razy mniej niż w czerwcu 2019 roku, gdy lotnisko obsłużyło ponad 750 tysięcy podróżnych, ale 14 razy więcej niż w czerwcu 2020 roku, gdy w Polsce kończył się dopiero kilkumiesięczny zakaz lotów. Jednocześnie wynik w czerwcu oznacza, że liczba podróżnych na krakowskim lotnisku wzrosła aż o 161 procent w stosunku do maja 2021 roku. Dobre perspektywy widać też po letniej siatce połączeń – lotnisko w Krakowie będzie obsługiwało ponad 140 połączeń (w tym 10 nowych) do 32 krajów, które obsłuży w sumie 19 linii lotniczych.
Jeszcze więcej powodów do optymizmu ma Katowice Airport – w czerwcu z lotniska w Pyrzowicach skorzystało aż 226480 pasażerów, czyli aż o 140,9 tysiąca podróżnych więcej niż w maju (wzrost o 164,7 procenta). Oczywiście, za tak duże wzrosty odpowiadają głównie przewoźnicy czarterowi, którzy w czerwcu przewieźli 158 tysięcy pasażerów, czyli o 89,3 tysiąca ludzi więcej niż miesiąc wcześniej. Dokąd latali? W pierwszej piątce najpopularniejszych tras realizowanych przez biura podróży znalazły się: Antalya (29,5 tys. podróżnych), Heraklion (9,4 tys.), Hurghada (9,1, tys.), Marsa Alam (8,2 tys.) i Kos (7,7 tys.).
A jak wyglądają statystyki w ruchu regularnym? Najwięksi gracze, czyli LOT, Lufthansa, Ryanair, Wizz Air przewieźli z i do Pyrzowic 65 752 osób, to jest o 49 545 więcej (+305,7%) niż podczas piątego miesiąca 2021 roku.
Dane z katowickiego lotniska są tym bardziej niesamowite, jeśli zdamy sobie sprawę, że w sumie w pierwszym półroczu w porcie obsłużono 421,2 tysiąca podróżnych. Oznacza to, że grubo ponad połowa przypada właśnie na czerwiec!
– W Pyrzowicach czerwiec stał pod znakiem wyraźnej i dynamicznej odbudowy ruchu. Z tygodnia na tydzień notowaliśmy coraz więcej pasażerów. Ciągle siłą napędową są czartery. W pierwszym półroczu bieżącego roku około 70 procent obsługiwanych w Katowice Airport pasażerów korzystało z siatki połączeń realizowanej na zlecenie biur podróży. Ponadto czartery notują zdecydowanie lepsze wypełnienia w porównaniu z przewozami regularnymi. Jeśli sytuacja pandemiczna nadal będzie względnie dobra, to w lipcu spodziewamy się obsłużyć około 400 tysięcy podróżnych – mówi Artur Tomasik, prezesa zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA, firmy zarządzającej Katowice Airport.
Gdańsk też liczy na wzrosty
Dość pozytywne odbicie notuje też lotnisko w Gdańsku, które w czerwcu obsłużyło 155 tysięcy pasażerów.
– Jestem przeszczęśliwy, bo jasno widać, że wracamy do latania. Obostrzenia znikają, rośnie liczba pasażerów głównie podróżujących do krajów południa Europy i myślę, że szorowanie po dnie mamy już za sobą – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Tomasz Kloskowski, prezes lotniska w Gdańsku.
Jak dodaje, liczy na to, że w lipcu i sierpniu liczba pasażerów wzrośnie jeszcze bardziej, do poziomu 200-300 tysięcy podróżnych miesięcznie. To jednak głównie efekt sezonu wakacyjnego i podróży urlopowych.
– Wszyscy, którzy obecnie latają, bazują głównie na ruchu wakacyjnym. Jeżeli obostrzenia dotyczące podróży z i do Wielkiej Brytanii zostaną jeszcze mocniej ograniczone, dojdzie nam ruch emigracyjny i będziemy mogli mówić o stałym wzroście liczby pasażerów – mówi prezes lotniska w Gdańsku, który liczy też na to, że wkrótce odbuduje się też ruch biznesowy.
– Wszystko zależy od tego czy duże korporacje przestaną być poprawne politycznie i ludzie wrócą do roboty z home office. Dziś mamy do czynienia z sytuacją, w której ci sami pracownicy lecą z rodzinami na wakacje, a gdy jesienią wrócą do pracy, powiedzą swojemu szefowi, że latanie jest niebezpieczne. Dlatego to pracodawcy muszą zmądrzeć i spojrzeć na wszystko w sposób racjonalny i obiektywny – mówi Kloskowski.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?