Zgubione bagaże? Jest szansa, że takie problemy odejdą do lamusa
Na szczęście – zarówno dla pasażerów, jak i dla linii lotniczych – procedury związane z obsługą bagażu rejestrowanego są coraz bardziej skuteczne. Branżowa organizacja SITA opublikowała właśnie doroczny raport, w którym dwie informacje zasługują na szczególną uwagę. Pierwszą z nich jest fakt, iż w ciągu ostatniego roku na każde 1000 walizek, linie lotnicze „zgubiły” 6 sztuk. To o 12,5 proc. mniej niż rok wcześniej.
Druga ciekawa informacja to statystyka związana z powodem czasowego zgubienia przez linie lotnicze bagażu. Kiedy najczęściej pasażerowie (a raczej przewoźnicy) tracą z oczu swój bagaż rejestrowany? Podczas transferu z jednego lotu na drugi – blisko 47 proc. walizek gubi się właśnie wtedy.
Linie lotnicze inwestują w coraz lepsze systemy do zarządzania i śledzenia drogi naszego bagażu podczas całej podróży, niezależnie od tego, przez ile portów lotniczych przyjdzie nam podróżować. Kiedyś opierało się to na klasycznych zawieszkach z kodem kreskowym. Aby sprawdzić cel podróży i inne szczegóły, kod kreskowy musiał być zeskanowany. Teraz, wraz z rozwojem technologii (i spadkiem cen) przyszłością wydają się być etykiety radiowe RFID, które umożliwiają automatyczną zdalną identyfikację bagażu.
Po części jest to spowodowane rychłym wejściem w życie rezolucji 753 IATA, która wprost nakazuje wszystkim liniom lotniczym śledzenie bagażu przez całą drogę: od momentu nadania do momentu odbioru. Kiedy owa rezolucja ma obowiązywać? Od czerwca 2018.
Niektóre lotniska i linie lotnicze, na przykład Qatar Airways i port w Doha już się chwalą wdrożeniem technologii, która pozwala klientom na „śledzenie” ich bagażu na swojej stronie internetowej oraz w aplikacji mobilnej. To duża zmiana w porównaniu do tego, co mogło być udziałem podróżnych jeszcze 10 lat temu. Wtedy szanse na to, że linia lotnicza zgubi nasz bagaż podczas podróży, były blisko 70% większe niż teraz.