Zaskakująca wiadomość dla pasażerów Ryanaira. „Samolot za dwie godziny odleci z innego lotniska”
Niespodziewana zmiana planów. Samolot czekał 50 km dalej
Pasażerowie niedzielnego lotu Ryanaira do Malagi powinni rozpocząć podróż o 7:00 rano. Problem w tym, że samolot, który miał ich zabrać do Hiszpanii, poprzedniej nocy wylądował na głównym lotnisku w Glasgow. Wszystko z powodu sztormu Boelo, który przyniósł bardzo silny wiatr i ulewny deszcz – paraliżując niewielki port w Prestwick.
Oficjalny komunikat o zmianie miejsca wylotu został opublikowany w mediach społecznościowych o 4:57. Pasażerów poinformowano, by samodzielnie udali się do Glasgow i tam dokonali odprawy. Problem w tym, że oba porty dzieli ponad 50 kilometrów, a pokonanie całej trasy samochodem w normalnych warunkach zajmuje 45–50 minut.
Wyspa Malta od 1997 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Sharm El Sheikh od 2218 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa Blanca od 1915 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Bydgoszcz)
Internauci nie dowierzali. „Ten samolot wystartuje pusty”
Informacja opublikowana przez lotnisko wywołała niemałe poruszenie. Internauci zastanawiali się przede wszystkim, w jaki sposób pasażerowie mieli zdążyć na samolot, skoro musieli zorganizować transport, pokonać kilkadziesiąt kilometrów, dokonać odprawy i ponownie przejść przez dwie kontrole: bezpieczeństwa i paszportową.
– Czy to najbardziej absurdalna zmiana bramki w historii? – pytał jeden z komentujących. – Zakładam, że ten samolot wystartuje niemalże pusty – wtórował mu drugi. Inni natomiast zastanawiali się, dlaczego przewoźnik nie zorganizował autobusów, które przewiozłyby podróżnych z Prestwick do Glasgow.
Zmiana lotniska z Prestwick na Glasgow okazała się jednak dopiero początkiem problemów. Zaplanowany na 7:00 rejs do Malagi musiał bowiem zostać dwukrotnie przełożony z powodu niekorzystnych warunków pogodowych. Ostatecznie samolot wzbił się w powietrze dopiero o 13:27, czyli z opóźnieniem wynoszącym blisko sześć i pół godziny.
Ryanair odpiera zarzuty. „Informowaliśmy już w środku nocy”
Dyskusja na temat lotu do Malagi była na tyle burzliwa, że stanowisko zajął w niej nawet sam Ryanair. Przedstawiciele irlandzkiego przewoźnika zapewnili, że pasażerowie mieli znacznie więcej czasu na zmianę planów, bo pierwsze informacje o zmianie lotniska zostały wysłane już o 1:43.
Podróżni mieli otrzymać wiadomości e-mail, SMS-y oraz komunikaty w aplikacji mobilnej. Część z nich deklaruje jednak, że o zmianie planów dowiedziała się dopiero z komunikatu lotniska.
Linia poinformowała również, że pasażerowie mogą ubiegać się o zwrot kosztów przejazdu między lotniskami. Warunkiem jest przedstawienie rachunków potwierdzających poniesione wydatki i złożenie odpowiedniego wniosku na stronie przewoźnika.
👉 Komunikat lotniska ukazał się o 4:57, czyli około dwóch godzin przed planowanym startem o 7:00. Powodem był sztorm Boelo, który sparaliżował port w Prestwick.
👉 Ryanair twierdzi, że pierwsze powiadomienia (e-mail, SMS, aplikacja) wysłał już o 1:43. Część pasażerów zapewnia, że dowiedziała się dopiero z komunikatu lotniska.
👉 Samolot wystartował o 13:27, z opóźnieniem około 6,5 godziny. Pasażerowie mogą ubiegać się o zwrot kosztów przejazdu między lotniskami, składając wniosek z rachunkami.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?