REKLAMA

Automatycznie zamykane schowki bagażowe i koniec rozsadzania rodzin. Nadchodzą zmiany, które są niezbędne

Foto: Claudio Divizia / Shutterstock

Czy podczas całego lotu nie będziemy mogli korzystać ze schowków bagażowych, które będą automatycznie zamykane? To tylko jedno z kilku usprawnień niezbędnych do zapewnienia większego bezpieczeństwa pasażerom.

Zeszłotygodniowa katastrofa samolotu linii Aerofłot na lotnisku w Moskwie raz jeszcze udowodniła, że w kwestii bezpieczeństwa linie lotnicze mają jeszcze sporo do zrobienia. Właściwie należałoby napisać, że pracę domową powinni odrobić pasażerowie, ale skoro nie działają żadne przykłady, to linie lotnicze powinny zdecydować się na poważne zmiany.

Chodzi oczywiście o ujawnione informacje i filmy, z których wynika, że podczas ewakuacji samolotu część pasażerów brała ze sobą z maszyny swoje bagaże podręczne – torby, plecaki, niektórzy nawet walizki na kółkach. Czy opóźniło to ewakuację samolotu? Z pewnością. W komunikacie przewoźnika czytamy, że maszyna została ewakuowana w ciągu 55 sekund (czyli poniżej średniej wynoszącej 90 sekund), nie możemy się jednak nie zastanawiać czy dałoby się uratować większą liczbę osób, gdyby ewakuacja została przeprowadzona sprawniej? Przypomnijmy: w wyniku katastrofy zginęło 41 osób.

Główny problem polega na tym, że to kolejna taka sytuacja, gdy pasażerowie zamiast ratować własne życie, zajmują się własnym dobytkiem. Jak można to zmienić i sprawić, by ewakuacje były bezpieczeniejsze? Oto najpopularniejsze pomysły, które mają szanse realizacji.

Foto: frantic00 / Shutterstock

Uprościć instrukcje bezpieczeństwa

Na pewno słyszeliście ostatnio historię o pasażerach linii Air New Zealand, których wyproszono z samolotu, bo przeszkadzali stewardesie w czasie prezentowania instrukcji bezpieczeństwa. To oczywiście naganne, ale… ręka w górę kto słucha tych wszystkich wyświechtanych formułek? Kilka tygodni temu pisaliśmy o jednym z pomysłów na ich “uatrakcyjnienie”: nie poprzez filmiki z celebrytami, ale znaczące okrojenie instrukcji. Tak, aby można było tylko wypunktować najważniejsze kwestie i żeby pasażer zapamiętał coś, co faktycznie może uratować mu życie. Wiecie… “W czasie ewakuacji samolotu, po prostu się ewakuuj i zostaw swoją walizkę, głupcze”.

Tym bardziej, że nie jest to pierwsza tego typu sytuacja.

“W ostatnim okresie w kilku naziemnych sytuacjach awaryjnych, z których co najmniej trzy były związane z pożarem w samolocie, można było zobaczyć wielu pasażerów wychodzących z ciężkimi bagażami. Nie sposób przesadzić, mówiąc, jak bardzo jest to niebezpieczne. Bagaż spowalnia ludzi, utrudnia dostęp do przejść i wyjść, zmienia zjazd w rynnie ewakuacyjnej w śmiertelnie groźny slalom (…)„Nawet bez toreb i innych tobołków pasażerowie często doznają obrażeń podczas zjazdu. Tego należy się spodziewać. Kiedy dołożymy do kompletu bagaże podręczne, jest wielce prawdopodobne, że ktoś zginie – walnięty w głowę waszą walizką lub wózkiem spacerówką. Na te sprawy powinno się kłaść szczególny nacisk w każdej instrukcji bezpieczeństwa, należy o tym mówić jasno i wyraźnie. Zamiast tego mamy skomplikowane wskazówki o tym, jak w dwudziestu krokach włożyć kamizelkę ratunkową, tak jakby było możliwe, żeby ktoś o tym pamiętał, wyskakując z samolotu do wody.

Foto: Iam_Anupong / Shutterstock

Automatycznie zamykane schowki bagażowe

Jednym z najciekawszych pomysłów, który miałby skłonić pasażerów do sprawniejszej ewakuacji jest… automatyczne zamykanie schowków bagażowych. Zgodnie z tym pomysłem, schowki same zatrzaskiwałyby się w momencie, gdy samolot zaczyna kołować spod terminala i otwierałyby się w momencie, gdy jest już po locie, a samolot z wyłączonymi silnikami stoi przy swojej bramce na lotnisku. Ten pomysł wydaje się tym bardziej sensowny w świetle dość alarmujących danych z ubiegłego roku: firma ComRes przeprowadziła wówczas badania dla Royal Aeronautical Society, najstarszego na świecie towarzystwa lotniczego. Pasażerów spytano o to, czy podczas ewakuacji zabieraliby własne rzeczy z samolotu, a odpowiedź podzielono na dwa hipotetyczne warianty –

ewakuację z bezpośrednim zagrożeniem życia i ewakuację bez bezpośredniego zagrożenia życia.

W pierwszym przypadku, gdy często liczy się każda sekunda więcej osób jest gotowych zostawić swoje rzeczy i ratować przede wszystkim siebie. 61 proc. badanych zapewnia, że nie zabrałoby z samolotu nic poza zawartością kieszeni, ale 35 proc. próbowałoby jednak coś uratować. A to, obrazowo tłumacząc, w przeciętnym Boeingu 737 oznacza aż dwie osoby w każdym rzędzie.

Pośród tych osób 23 proc. skusiłoby się jedynie na przedmioty, które są w zasięgu ręki, ale równo po 6 proc. pasażerów próbowałoby zabrać wszystkie kosztowności albo cały swój bagaż podręczny.

W drugiej sytuacji, gdy nie założono bezpośredniego zagrożenia życia sytuacja jest zupełnie inna. Tylko co piąty pasażer byłby gotowy zostawić wszystko i po prostu jak najszybciej opuścić samolot. Aż 75 proc. próbowałoby zabrać ze sobą jakieś przedmioty – w tym 29 proc. cały bagaż podręczny, a 31 proc. wszystko co znajduje się w zasięgu ręki.

W tej sytuacji takie automatycznie zamykane schowki wydają się świetnym pomysłem, choć jest jasne, że pewnie trudno byłoby przekonać branżę lotniczą do wprowadzenia takiego rozwiązania jako globalnego standardu. Choćby ze względu na dodatkowe koszty, choć nie tylko. Ale to i tak wydaje się najsensowniejszy pomysł – na pewno bardziej realny niż lansowany przez “Forbesa” postulat całkowitego lub częściowego usunięcia schowków. Czy którakolwiek z linii czerpiących ogromne profity z tytułu dużych bagaży podręcznych zgodziłaby się na to? Odpowiedzcie sobie sami.

Foto: Matej Kastelic / Shutterstock

Rozsadzanie rodzin też jest groźne

Rozsadzanie rodzin też jest groźne

Ale umówmy się też, że potencjalne zagrożenie w sytuacjach awaryjnego lądowania stwarzają też same linie lotnicze, a zwłaszcza tani przewoźnicy, którzy hołdują polityce opłat za wybór miejsca i rozsadzania rodzin oraz znajomych, którzy nie wykupią miejsc obok siebie, po całym samolocie.

To kolejny ciekawy wniosek z raportu zatytułowanego “Awaryjna ewakuacja komercyjnych samolotów pasażerskich” stworzonego przez brytyjski RAS.

Zawiera on 17 rekomendacji dla linii lotniczych, które według twórców raportu, powinny usprawnić ewakuację samolotów w sytuacjach awaryjnych.

Najważniejszą z nich jest założenie, że linie lotnicze powinny przestać pobierać opłaty dla członków rodzin za siedzenie obok siebie.

„Jest kluczowe, aby rodzice i dzieci siedzieli blisko siebie, zwłaszcza w sytuacjach awaryjnych, takich jak turbulencje, dekompresja czy ewakuacja samolotu, gdy kluczowa jest pomoc i nadzór nad nieletnimi ze strony dorosłych” – czytamy w raporcie.

Z tym wiąże się jednak poważne zagrożenie: w sytuacjach awaryjnych takich jak ewakuacja samolotu członkowie rodzin oddzieleni od siebie kilkunastoma rzędami foteli będą się skupiali raczej na odnalezieniu swoich bliskich niż na opuszczeniu maszyny.

– Analiza ludzkich zachowań pokazuje, że w sytuacjach kryzysowych naturalnym odruchem jest poszukiwanie naszych bliskich, by sprawdzić czy wszystko jest z nimi w porządku – mówi komodor Dai Whittingham, jeden z twórców raportu.

Poważnym zagrożeniem jest też... smartfon

W raporcie znalazła się też wzmianka o automatycznie zamykanych schowkach, ale też jeszcze jedna, często pomijana sprawa. Chodzi mianowicie o telefony komórkowe, które często w przypadku ewakuacji maszyny zabierają uwagę pasażerów. W efekcie, zamiast uciekać, wielu pasażerów kręci dramatyczne filmiki z awaryjnego lądowania. Owszem, dzięki temu wiemy, jakie błędy popełniają pasażerowie, ale też jest to niepotrzebne narażanie się na bardzo duże i niepotrzebne ryzyko.

Czy Waszym zdaniem któreś z tych usprawnień wejdzie w życie?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Blokowane schowki dobry pomysł. Wystarczy blokować na czas startu ioraz lądowania  do zatrzymania samolotu. 
noyle, 12 maja 2019, 20:19 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ale niektóre rzeczy bierze się do bagażu podręcznego po to, żeby mieć do nich dostęp w czasie długiego lotu. Blokowanie schowków na cały lot jest bez sensu. Na czas włączenia sygnalizacji "zapiąć pasy" jak najbardziej.
meczko, 13 maja 2019, 0:19 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Też o tym pomyślałem, można ewentualnie mieć małą torbę pod siedzeniem fotela naprzeciwka. Np. w Ryanair za darmo można mieć właśnie tylko małą torbę i często tylko z nią podróżuję, więc nie miał bym problemów z ewakuacją. :) 
meczko Ale niektóre rzeczy bierze się do bagażu podręcznego po to, żeby mieć do nich dostęp w czasie długiego lotu. Blokowanie schowków na cały lot jest bez sensu. Na czas włączenia sygnalizacji "zapiąć pasy" jak najbardziej.
RSSpeedy, 13 maja 2019, 8:58 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Blokowane schowki głupi pomysł - co jeśli pożar pojawi się w schowku podczas lotu?Poza tym w Moskwie samolot SIĘ ZATRZYMAŁ więc automatyczne schowki by się i tak otworzyły. To tylko utrudnienie dla pasażerów.
kittycate, 13 maja 2019, 22:11 | odpowiedz
plaża na Malediwach
Najlepsza oferta

Loty na Malediwy w sezonie za 2526 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-05-23 21:30
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel