Znany włoski kurort zakazuje plażowiczom wnoszenia ręczników i dużych toreb na plażę
Z propozycją wprowadzenia nietypowego zakazu wystąpił Antonio Diana, burmistrz miejscowości Stintino położonej na Sardynii, gdzie znajduje się słynąca z białego piasku plaża La Pelosa. W zeszłym roku użytkownicy TripAdvisora uznali tę plażę za jedną z dziesięciu najpiękniejszych w tym kraju.
To jedno z najpopularniejszych kąpielisk we Włoszech, które w wakacyjne dni przyciąga po kilka tysięcy ludzi. I właśnie ci ludzie przyczyniają się do tego, że plaża znika w oczach. A „winne” mają być właśnie ręczniki oraz duże, plażowe torby. Dlaczego? Bo gromadzi się w nich piasek, który niczego nieświadomi turyści zabierają ze sobą do domu czy hotelu.
Zamiast ręczników, burmistrz miasta proponuje rozwiązania alternatywne: leżaki lub maty, które będzie można wynająć. A także przezroczyste woreczki, do których turyści spakują swoje rzeczy.
Zmiany mają wejść w życie w 2019 roku, choć budzą one sprzeciw wielu miejscowych. Według nich, Stintino stanie się w ten sposób miejscem tylko dla bogatych turystów, których nie odstraszą dodatkowe opłaty za plażowanie. Burmistrz pozostaje jednak nieugięty

Fot. Gabriela Martini / Shutterstock
– Ludzie mogą mówić, co chcą. Ale dla mnie najważniejsze jest to, by uratować plażę. Nie wymyśliliśmy zakazu wnoszenia ręczników ot tak sobie. Ta decyzja jest poparta naukowymi badaniami, według których ręczniki są największym zagrożeniem dla plaż, bo zwłaszcza, gdy są mokre, pochłaniają najwięcej piasku – mówi Diana w rozmowie z „La Repubblica”.
Zmian będzie znacznie więcej. W przyszłym roku zamknięta zostanie droga, dzięki której można dojechać samochodem praktycznie pod samą plażę. Na jej miejscu powstanie promenada dla pieszych turystów oraz rowerzystów. La Pelosa dostanie też specjalny podwieszany chodnik z drewnianych bali przy wejściu. Ponadto, burmistrz rozważa zatrudnienie na plaży ochroniarzy, którzy będą dbali o przestrzeganie przepisów, tj. by plażowicze nie zostawiali śmieci, oraz by na piaszczyste wydmy nie wjeżdżały auta.
Burmistrz twierdzi, że woli wprowadzać takie środki bezpieczeństwa niż ograniczać ludziom dostęp do plaży. Nie wyklucza jednak, że jeśli sytuacja się nie poprawi, w przyszłości będzie musiał wprowadzić ograniczenia.
Decyzja włoskiego miasta to kontynuacja trendu, w którym nadmorskie miejscowości w Europie wprowadzają szereg zakazów dla turystów. Przeczytaj o najbardziej dziwacznych z nich.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?