Poleciałam na Majorkę specjalnie na zaćmienie Słońca. 30 lat czekania na 1,5 minuty
Agadir od 2368 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Złote Piaski od 2600 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2088 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Biorąc pod uwagę, że moje pierwsze wspomnienie związane z zaćmieniem pochodzi z Muminków, a zaćmienie z 1999 roku oglądałam na krakowskim bazarze, między kartonami, na których wszyscy mierzyliśmy dżinsy, a stoiskiem z warzywami, była to więc nie tylko podróż astronomiczna, ale też… sentymentalno-nostalgiczna.
Dlaczego akurat Majorka?
Możliwości było kilka: Grenlandia, Islandia, kontynentalna Hiszpania i właśnie Majorka. Islandię skreśliłam ze względu na wysokie koszty i spore ryzyko kiepskiej pogody. Na Majorce w połowie sierpnia szanse na bezchmurne niebo były znacznie większe, a rozbudowana infrastruktura turystyczna ułatwiała zorganizowanie całego wyjazdu. W najgorszym razie czekało mnie po prostu kilka wakacyjnych dni na hiszpańskiej wyspie.
Pozostało znaleźć odpowiednie miejsce. Dzień wcześniej zrobiłam nawet próbę generalną podczas zachodu słońca, żeby upewnić się, że w kluczowym momencie widoku nie zasłoni mi góra, drzewo czy skała. Ostatecznie wybrałam jeden z dziewięciu punktów rekomendowanych przez władze Majorki.
Tłumy, zamknięte ulice i wielkie odliczanie
W dniu zaćmienia z każdą godziną przybywało ludzi, którzy nie pozostawiali wątpliwości, że przyjechali tu w tym samym celu. Gigantyczne obiektywy, statywy, sprzęt iście kosmiczny – ustawiony w odpowiednim kierunku na długo przed „godziną zero” sprawiał, że coraz bardziej czuło się, że nadchodzi coś niezwykłego.
Służby wydały alerty, część ulic zamknięto, pojawiły się informacje dotyczące bezpiecznej obserwacji, a najlepsze miejsca zaczęły się zapełniać. W tłumie byli zarówno turyści, którzy trafili na zaćmienie przypadkiem, jak i prawdziwi pasjonaci obładowani sprzętem fotograficznym.
Czy rzeczywiście warto było lecieć na Majorkę specjalnie po to, żeby przez kilka chwil patrzeć w niebo? Czy polecę w przyszłym roku w tej samej sprawie do Egiptu? Jaki związek z tym wszystkim ma Zenek Martyniuk i pewien dyskotekowy hit z lat 90.? Jak wyglądało samo zaćmienie, jaka atmosfera panowała wśród tłumu i dlaczego… prawie się zaryczałam, ale wcale nie przez Księżyc i Słońce?
Zobaczcie film na YouTube:
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?