Z Nowego Jorku do Londynu w 3 godziny. Powrót ponaddźwiękowych samolotów coraz bliżej
Wspierana przez sir Richarda Bransona, firma Boom Technology przedstawi dzisiaj w Denver prototypowy model ponaddźwiękowego samolotu XB-1 (znanego też pod nazwą Boom) o wielkości 1/3 maszyny, która trafi do masowej produkcji. W pokazanej we wtorek maszynie jest miejsce tylko dla pilotów – w wersji ostatecznej, która trafi na rynek, zmieści się od 45 do 55 pasażerów. Pierwszy samolot w pełni przystosowany do przyjęcia pasażerów ma być gotowy w 2020 roku, ale regularne loty zacznie 3 lata później – dokładnie 20 lat po tym, gdy British Airways i Air France zrezygnowały z lotów ponaddźwiękowym Concorde’m.
– Zaangażowałem się w ten projekt, bo nigdy nie udało mi się polecieć Concorde’m i byłem bardzo smutny, gdy został wycofany z rynku. Moim ostatecznym celem jest sprawienie, by ludzie byli w stanie dolecieć do jakiegokolwiek punktu na świecie za 100 dolarów. Aby to osiągnąć, potrzebny jest produkt, który nie spala dużo paliwa. Jestem przekonany, że krok po kroku podróże ponadddźwiękowe staną się dostępne dla wszystkich – mówi Blake Scholl, prezes Boom.
O planach stworzenia nowego superszybkiego samolotu pisaliśmy już w marcu. Wielkim orędownikiem powstania takiej maszyny jest ekscentryczny miliarder sir Richard Branson, który w 2003 r. chciał nawet odkupić Concorde’y dla swoich linii Virgin Atlantic. Teraz Branson zainwestował w Boom (kwota jest objęta tajemnicą) i zamówił pierwsze 10 superszybkich samolotów.
Największa zaleta? Prędkość
Boom ma osiągać maksymalną prędkość do 2335 kilometrów na godzinę. Będzie, więc szybszy od Concorde’a, który maksymalnie wyciągał 2270 km/h, a jego prędkość przelotowa wynosiła ok. 2150 kilometrów na godzinę. Jednocześnie maszyna ma spalać o 30 proc. mniej paliwa niż paliwożerny Concorde.

Tak ma wyglądać wnętrze ponaddźwiękowej maszyny. Fot. Boom Technology.
Nowy samolot ma skrócić obecnie trwającą 7 godzin podróż z Nowego Jorku do Londynu, do maksymalnie 3-3,5 godziny. Inne trasy, na których samolot miałby latać to np. Los Angeles – Sydney. Dziś pokonanie tego dystansu zajmuje ok. 15 godzin. Boom ma go pokonać w 6 godzin i 45 minut.
Branson obiecuje z kolei, że cena biletu (choć znacznie wyższa niż w „zwykłych” samolotach) będzie umiarkowana i ma się zamknąć w kwocie 5000 USD za lot w obie strony.
Jaki jest plan?
W przyszłym roku zaczną się testy modelu XB-1. Na początku poniżej prędkości dźwięku (te będą przeprowadzane na lotnisku Centennial w Denver), potem już z pełną prędkością kalifornijskiej bazie Edwards Air Force Base.