Z Lotniska Chopina do Modlina pociągiem w 40 minut? Ryanair ma duże plany dla lotniska
Lotnisko w Modlinie rozwija się znacznie szybciej niż oczekiwano. Gdy powstawało 5 lat temu zakładano, że po 10 latach będzie w stanie obsługiwać ok. 1,5 mln pasażerów rocznie. Tymczasem lotnisko, którego przepustowość wynosi 3 mln pasażerów rocznie, w tym roku będzie już maksymalnie zapchane. Stąd plany rozbudowy, o których pisaliśmy już wcześniej.
Lotnisko weźmie kredyt w wysokości 60 mln PLN i rozbuduje terminal, dzięki czemu powstaną 4 nowe gate’y, a przepustowość portu wzrośnie do 6 mln pasażerów rocznie (na zdjęciu wizualizacja). Wiemy też, że bardzo mocno rozbudowana będzie strefa handlowa, a lotnisko w Modlinie będzie chciało po zakończeniu inwestycji powierzyć całą strefę jednemu, dużemu operatorowi.
Ale do rozpoczęcia inwestycji potrzebna jest zgoda walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które odbędzie się za kilka dni. Tu niewiadomą pozostaje jedynie stanowisko Państwowych Portów Lotniczych, które zarządzają lotniskiem Chopina. PPL wciąż chce bowiem stworzenia Duoportu, w którym przejąłby większość udziałów w Modlinie (obecnie mają 33 proc.), takiemu scenariuszowi sprzeciwia się zaś marszałek Mazowsza.
– Jeśli uzyskamy zgodę, jeszcze w tym roku będziemy mogli rozpocząć inwestycję z symbolicznym wbiciem łopaty. Prace potrwają ok. 18 miesięcy, ale nie więcej niż 2 lata – mówi Leszek Chorzewski, p.o. prezesa lotniska w Modlinie.
Co przez te 2 lata zrobi Ryanair? Czy w związku z zapchanym lotniskiem, nowe lub część obecnych tras będzie przeniesiona na lotnisko Chopina?
– Dla Ryanaira głównym partnerem w aglomeracji warszawskiej jest i pozostanie lotnisko w Modlinie – mówi Olga Pawlonka z Ryanaira. I dodaje, że już wkrótce irlandzka linia może dobić do poziomu 50 kierunków w siatce połączeń z Modlina. Obecnie Ryanair obsługuje z podwarszawskiego lotniska 43 połączenia.
Chorzewski zaś dodaje zaskakująco, że obecnie lotnisko jest w stanie przyjąć nawet 600-700 tys. dodatkowych pasażerów rocznie, jest więc przygotowane na ewentualne wzrosty i nowe trasy Ryanaira. Tyle tylko, że wolne sloty dotyczą startów i lądowań w godzinach we wczesne popołudnia i w nocy. Ryanair zaś jasno deklaruje, że jednak wolałby latać w dzień.
W tle rozbudowy Modlina rozgrywa się też sprawa budowy Centralnego Portu Lotniczego i zapewnienie dodatkowej przepustowości dla lotniska Chopina. Kilka dni temu wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit powiedział, że do Modlina z Chopina można by przenieść ruch cargo i część general aviation, czyli małych samolotów prywatnych. Władze portu w Modlinie wolałyby przenieść do siebie znacznie bardziej dochodowe czartery, tu jednak pojawia się inny problem – biura podróży koniecznie chcą latać z głównego lotniska w Warszawie, a oferta Modlina cieszy się znikomym zainteresowaniem.
Będzie szybka kolej
Wciąż nie ruszyły prace przy budowie brakujących 5 km torów, dzięki którym z centrum Warszawy dojedziemy pod sam terminal w Modlinie. Według pierwotnego planu, inwestycja miałaby się zakończyć do 2020 roku. Są też jednak pozytywne informacje.
– Liczymy na przyspieszenie prac przy budowie linii kolejowej na lotnisko. Prowadzimy rozmowy z PKP PLK i Kolejami Mazowieckimi. Przewoźnik już teraz zadeklarował, że chce, aby część pociągów dojeżdżających do Warszawy Centralnej i być może na lotnisko Chopina, miało status połączeń ekspresowych. Dzięki temu czas podróży znacząco się skróci – mówi Chorzewski.
To bardzo ważna deklaracja – obecnie podróż pociągiem między dwoma lotniskami trwa (łącznie z przesiadką na autobus) ponad 90 minut. Jest to związane z bardzo dużą liczbą przystanków po drodze. Po dobudowaniu torów, wyeliminowaniu większości stacji pośrednich, taki „lotniskowy” pociąg byłby w stanie, według naszych nieoficjalnych informacji, pokonać trasę z Chopina do Modlina nawet w 40 minut.