Fly4free.pl

YouTuber zażartował sobie z pasażerów w samolocie. Niektórzy… na chwilę wpadli w panikę!

Foto: pio3 / Shutterstock
Witajcie w Luton – napis takiej treści umieścił brytyjski YouTuber na jednym z pól tuż przy podejściu do lądowania do lotniska… Gatwick. Mężczyzna liczył, że kilka osób da się na to nabrać i faktycznie, niektórzy pasażerowie byli przekonani, że za chwilę wylądują w złym porcie lotniczym.

W ostatnich miesiącach pasażerowie i obsługa linii lotniczych bywa… roztargniona. Efekt? Media rozpisują się na temat historii pasażerów, którym nie sprawdzono karty pokładowej, a oni wsiedli do złego samolotu i w efekcie wylądowali kilkaset kilometrów od miejsca docelowego.Wylądować na złym lotnisku? Zgroza!

Z tego założenia wyszedł brytyjski YouTuber Max Fosh, który postanowił wyciąć numer pasażerom lecącym na londyńskie lotnisko Gatwick. W jaki sposób? Zrobił wielki, doskonale widoczny z góry napis… „Wielcome to Luton” i dogadał się z właścicielem łąki, znajdującej się przy podejściu do lądowania, który udostępnił mu około 80-metrowy pas ziemi. Całość nie była tania, bo łącznie z wykonaniem napisu kosztowało go to 4 tys. GBP, ale żart się udał. Pasażerowie w mediach społecznościowych zaczęli bowiem publikować zdjęcia z góry oraz swoje reakcje. Okazuje się, że niektórzy dali się nabrać

– Dostałem wiadomość od kobiety, która powiedziała, że przez jakieś 2 sekundy była spanikowana, ale nie miała pretensji – opowiada twórca żartu.

Reakcje pasażerów były zasadniczo dość pozytywne.

– Cieszę się, że ten żart spodobał się ludziom, tym bardziej, że tego typu historie miały już miejsce w innych krajach, ale nie w Wielkiej Brytanii – mówi Fosh.

Jak dodaje, każda z liter ma wymiary ok. 8 na 3 metry. Mężczyzna dogadał się z właścicielami łąki, że napis pozostanie tam przynajmniej przez 6 tygodni i będzie widoczny dla pasażerów lecących na Gatwick z lewej strony samolotu.

– Chodzi właśnie o to, aby przez 2-3 sekundy ludzie myśleli, że wylądowali w złym miejscu – śmieje się.

Najbardziej znanym tego typu żartem jest historia z Millwaukee, gdzie jeden z mieszkańców na dachu swojego domu namalował wielki napis „Witajcie w Cleveland”, co też przez pewien czas powodowało dużą konfuzję u wielu pasażerów.
 

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Witajcie, lecę z piątek z Katowic do Niemiec Rayanerem czy orientujecie się czy sprawdzają jeszce te testy na COVID czy trzeba je robić ?
michalopole, 23 maja 2022, 10:57 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »