YouTuber zażartował sobie z pasażerów w samolocie. Niektórzy… na chwilę wpadli w panikę!
W ostatnich miesiącach pasażerowie i obsługa linii lotniczych bywa… roztargniona. Efekt? Media rozpisują się na temat historii pasażerów, którym nie sprawdzono karty pokładowej, a oni wsiedli do złego samolotu i w efekcie wylądowali kilkaset kilometrów od miejsca docelowego.Wylądować na złym lotnisku? Zgroza!
Marrakesz od 2431 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Lanzarote od 2709 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa del Sol od 2353 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Z tego założenia wyszedł brytyjski YouTuber Max Fosh, który postanowił wyciąć numer pasażerom lecącym na londyńskie lotnisko Gatwick. W jaki sposób? Zrobił wielki, doskonale widoczny z góry napis… „Wielcome to Luton” i dogadał się z właścicielem łąki, znajdującej się przy podejściu do lądowania, który udostępnił mu około 80-metrowy pas ziemi. Całość nie była tania, bo łącznie z wykonaniem napisu kosztowało go to 4 tys. GBP, ale żart się udał. Pasażerowie w mediach społecznościowych zaczęli bowiem publikować zdjęcia z góry oraz swoje reakcje. Okazuje się, że niektórzy dali się nabrać
– Dostałem wiadomość od kobiety, która powiedziała, że przez jakieś 2 sekundy była spanikowana, ale nie miała pretensji – opowiada twórca żartu.
Reakcje pasażerów były zasadniczo dość pozytywne.
– Cieszę się, że ten żart spodobał się ludziom, tym bardziej, że tego typu historie miały już miejsce w innych krajach, ale nie w Wielkiej Brytanii – mówi Fosh.
Jak dodaje, każda z liter ma wymiary ok. 8 na 3 metry. Mężczyzna dogadał się z właścicielami łąki, że napis pozostanie tam przynajmniej przez 6 tygodni i będzie widoczny dla pasażerów lecących na Gatwick z lewej strony samolotu.
– Chodzi właśnie o to, aby przez 2-3 sekundy ludzie myśleli, że wylądowali w złym miejscu – śmieje się.
Najbardziej znanym tego typu żartem jest historia z Millwaukee, gdzie jeden z mieszkańców na dachu swojego domu namalował wielki napis „Witajcie w Cleveland”, co też przez pewien czas powodowało dużą konfuzję u wielu pasażerów.