Zobacz największe atrakcje Szwajcarii i dowiedz się, jak nie przepłacić podczas wyprawy do tego pięknego kraju.
Szukając miejsca na urlop w Europie prawie zawsze pomijamy Szwajcarię. Powód jest prozaiczny – pieniądze. Według wszelkich rankingów Szwajcaria jest zdecydowanie najdroższym krajem do życia na świecie, a w zestawieniu najdroższych miast, Zurych i Genewę wyprzedza tylko norweskie Oslo.
Czy to prawda? Tak, ceny w hotelach i niektórych restauracjach przyprawiają o zawroty głowy. Ale to nie znaczy, że kosztów nie można zredukować do poziomu, który będzie przystawał do zasobności naszego portfela. A warto to zrobić, bo Szwajcaria to przepiękny kraj. Pełen wspaniałych zabytków, malowniczych zamków i starówek, malowniczych alpejskich krajobrazów oraz oczywiście – najlepszej czekolady na świecie.
Jak zabrać się za planowanie takiej wyprawy, ile możemy wydać i co warto zobaczyć w podczas podróży po Szwajcarii? Zapraszamy do naszego przewodniko-poradnika.
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Szef działu publicystyki we Fly4free.pl, od 2015 roku łączy doświadczenie dziennikarskie z pasją do podróży. Specjalizuje się w tanich liniach lotniczych, analizie regulaminów i wyłapywaniu pułapek na pasażerów. Jako ekspert branży lotniczo-turystycznej regularnie komentuje wydarzenia w mediach. Tworzy cenione teksty, rozmawia z liderami rynku i tłumaczy zawiłości podróżowania w przystępny sposób.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Nie klikajcie (przebrnąłem wszystkie 19 slajdów), im dalszy slajd, tym większa głupota :( Nadal nie wiem co Poeta/autor miał na myśli... Tytuł ma się tak do treści, jak moje nogi po maratonie do tanga argentyńskiego. Dowiecie się, że:
a) trzeba lecieć tanią linią w promocji za np. 100-200 zł
b) trzeba szukać noclegów np. na airnb - trafi się za 300 zł
c) trzeba sobie kupić pass kolejowy za np. 840 zł, ale ważny też na transport miejski i muzea
d) - największa część artykułu - musicie spróbować kuchni szwajcarskiej, odwiedzić kilka miejsc z listy tzw. must see
NIE DOWIECIE SIĘ NATOMIAST "...W JAKI SPOSÓB WAKACJE W SZWAJCARII WAS NIE ZRUJNUJĄ...? A szkoda
gucio haponen Nie klikajcie (przebrnąłem wszystkie 19 slajdów), im dalszy slajd, tym większa głupota Nadal nie wiem co Poeta/autor miał na myśli… Tytuł ma się tak do treści, jak moje nogi po maratonie do tanga argentyńskiego. Dowiecie się, że:a) trzeba lecieć tanią linią w promocji za np. 100-200 złb) trzeba szukać noclegów np. na airnb – trafi się za 300 złc) trzeba sobie kupić pass kolejowy za np. 840 zł, ale ważny też na transport miejski i muzead) – największa część artykułu – musicie spróbować kuchni szwajcarskiej, odwiedzić kilka miejsc z listy tzw. must seeNIE DOWIECIE SIĘ NATOMIAST „…W JAKI SPOSÓB WAKACJE W SZWAJCARII WAS NIE ZRUJNUJĄ…? A szkoda
Skoro tak piszesz i brzmi to rozsądnie to odpuszczam sobie
Nigdy w życiu nie napisałam żadnego komentarza, ale pod tym jednym artykułem zrobię wyjątek. To prawda, Szwajcaria jest niesamowita. Piękna, spokojna, czysta. Ludzie latem pływają w Renie (np Bazylea), czy w Aarau (Berno). Wspaniała rzecz! W miastach nie ma co chwilę miejsc parkingowych przy ulicach, tylko są dyskretnie schowane pod ziemią - tak, że można dojechać do Centrum miasta i wyjść i zwiedzać. Trasy kolejowe są przepiękne i samo państwo można poznać jeżdżąc koleją. Tutaj tylko powiem, że będąc w Szwajcarii 15 dni zakupiłam Swiss Pass Youth Flex (ok, wiem, że dla ludzi do 25 roku życia) za 411 franków. I było to najlepiej wydanych 411 CHF! Licząc normalne bilety na wszystkich trasach, które zjeździłam zaoszczędziłam (uwaga!) całe 1200 CHF (serio). A więc się opłata. Inną opcją (ale bez darmowej komunikacji miejskiej) jest InterRail - trochę tańsza. A spanie? Polecam poszukać pod Bazyleą i pod Genewą po francuskiej stronie tanie hostele F1. Rzut beretem od Szwajcarii, którą de facto można przejechać w 4 h z północy na południe (to jest chyba jedna z dłuższych tras, ale można też szybciej...).
8 dni = 1200zł.
Do Szwajcarii pojechaliśmy samochodem z PL. Wzięliśmy gotowe obiadki dostępne w supermarketach do odgrzania i koszty posiłków już były z głowy. Spaliśmy na campingach, gdzie wynajęcie przyczepy campingowej kosztowało 20-25 franków od osoby. Przyczepa taka przypomina bardziej mały domek niż przyczepę - przypominam, że to Szwajcaria a nie PL. A na campingach w Alpach wszystko co potrzebne do życia (czyli kuchnia i prysznice). 8 dni pobytu kosztowało nas 1200zł od osoby przy dwóch osobach. Mówię tu o całkowitym koszcie uwzględniającym wszystkie wydatki (paliwo, noclegi, wyżywienie, wstępny do niektórych parków natury). Skupiliśmy się na Alpach i naturze bardziej niż na miastach, więc jeśli masz auto - korzystaj! :)
gucio haponen Nie klikajcie (przebrnąłem wszystkie 19 slajdów), im dalszy slajd, tym większa głupota Nadal nie wiem co Poeta/autor miał na myśli… Tytuł ma się tak do treści, jak moje nogi po maratonie do tanga argentyńskiego. Dowiecie się, że:a) trzeba lecieć tanią linią w promocji za np. 100-200 złb) trzeba szukać noclegów np. na airnb – trafi się za 300 złc) trzeba sobie kupić pass kolejowy za np. 840 zł, ale ważny też na transport miejski i muzead) – największa część artykułu – musicie spróbować kuchni szwajcarskiej, odwiedzić kilka miejsc z listy tzw. must seeNIE DOWIECIE SIĘ NATOMIAST „…W JAKI SPOSÓB WAKACJE W SZWAJCARII WAS NIE ZRUJNUJĄ…? A szkoda
Na drugim slajdzie piszecie, żeby spać poza centrum bo taniej, a komunikacja nie jest droga,a potem na trzecim cały slajd poświęcacie drogiej komunikacji...
Ja preferuję turystykę niskobudżetową i miałem już wycieczki po 2 zł do Sztokholmu, a Genewę zrobiłem poniżej 200zł przelot po 39zł, hostel ze śniadaniem 120zł, komunikacja darmowa, jedzenie własne, wybrane muzea darmowe.
Teraz wybieram się w listopadzie do Bazylei. Też tanie loty Wizzairem i hostel. Ktoś chętny dołączyć lub poznać tajniki taniego podróżowania, to piszcie na camzik@tlen.pl. Najlepiej podając swój nr. tel. , bo nie lubię klikać.
latacz Ja preferuję turystykę niskobudżetową i miałem już wycieczki po 2 zł do Sztokholmu, a Genewę zrobiłem poniżej 200zł przelot po 39zł, hostel ze śniadaniem 120zł, komunikacja darmowa, jedzenie własne, wybrane muzea darmowe.Teraz wybieram się w listopadzie do Bazylei. Też tanie loty Wizzairem i hostel. Ktoś chętny dołączyć lub poznać tajniki taniego podróżowania, to piszcie na camzik@tlen.pl. Najlepiej podając swój nr. tel. , bo nie lubię klikać.
Zresztą pojęcie tanio czy drogo jest bardzo względne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ale dla przykładu jakieś tam cienkie piwo kupiłem w Lidlu w Genewie po 1,80 PLN w przeliczeniu. A więc idzie wytrzymać :) tą niby drożyznę. A każdy podróżny przylatujący na lotnisko Genewskie może sobie pobrać z automatu darmowy bilet na komunikację chyba na 80 min? a po przybyciu do hostelu dają darmowy karnet na komunikację na cały pobyt. I stateczkiem też można się przepłynąć w ramach tego po jeziorze. A więc na co narzekacie? Przecież nikt Wam nie każe kupować sztabek złota, których tam nie brakuje. A sporo można zaliczyć całkiem za free.
hans A na dodatek zdjęcie tytułowe to nie Szwajcaria!Przecież to włoskie Dolomity.</blockquote
Widzę, że zdjęcie już zmienione na poprawne.
Niestety Szwajcaria piękna, ale bardzo droga, ceny minimum 50% wyższe niż w sąsiedniej Austrii czy Włoszech. Np kolejka na przełęcz Jungfrau, o której mowa w tekście - 184 CHF (740 PLN) - przecież to szaleństwo. Kolejka wjeżdża wysoko - ok, ale bez przesady. A wjechać tam żeby zobaczyć tylko mgłę to wogóle porażka...
wordlord Na drugim slajdzie piszecie, żeby spać poza centrum bo taniej, a komunikacja nie jest droga,a potem na trzecim cały slajd poświęcacie drogiej komunikacji…
Też to od razu zauważyłem, droga redakcjo, proszę się zdecydować, czy komunikacja jest tania czy droga.
krx 8 dni = 1200zł.Do Szwajcarii pojechaliśmy samochodem z PL. Wzięliśmy gotowe obiadki dostępne w supermarketach do odgrzania i koszty posiłków już były z głowy. Spaliśmy na campingach, gdzie wynajęcie przyczepy campingowej kosztowało 20-25 franków od osoby. Przyczepa taka przypomina bardziej mały domek niż przyczepę – przypominam, że to Szwajcaria a nie PL. A na campingach w Alpach wszystko co potrzebne do życia (czyli kuchnia i prysznice). 8 dni pobytu kosztowało nas 1200zł od osoby przy dwóch osobach. Mówię tu o całkowitym koszcie uwzględniającym wszystkie wydatki (paliwo, noclegi, wyżywienie, wstępny do niektórych parków natury). Skupiliśmy się na Alpach i naturze bardziej niż na miastach
Jasne,jeśli tylko szlaki górskie można tanio,wszelkie zamki,parki rozrywki,baseny,muzea-majątek.Średnio 300 zł wejście za 4 osobową rodzinę.
gucio haponen Nie klikajcie (przebrnąłem wszystkie 19 slajdów), im dalszy slajd, tym większa głupota ? Nadal nie wiem co Poeta/autor miał na myśli… Tytuł ma się tak do treści, jak moje nogi po maratonie do tanga argentyńskiego. Dowiecie się, że:a) trzeba lecieć tanią linią w promocji za np. 100-200 złb) trzeba szukać noclegów np. na airnb – trafi się za 300 złc) trzeba sobie kupić pass kolejowy za np. 840 zł, ale ważny też na transport miejski i muzead) – największa część artykułu – musicie spróbować kuchni szwajcarskiej, odwiedzić kilka miejsc z listy tzw. must seeNIE DOWIECIE SIĘ NATOMIAST „…W JAKI SPOSÓB WAKACJE W SZWAJCARII WAS NIE ZRUJNUJĄ…? A szkoda
Zgarniaj najlepsze okazje, zanim zobaczą je inni! 🌍
Przestań polować, zacznij wybierać. Dołącz do osób, które jako pierwsze znajdują ✈️ loty i 🌴 wakacje w cenach, które nie rujnują portfela 💸. Szybko, konkretnie i bez spamu.
Przekierowujemy Cię!
Otworzyliśmy formularz rejestracji w nowej karcie Twojej przeglądarki. Zarejestruj się, aby otrzymywać najlepsze okazje!