Ryanair i Wizz Air mogą zapłacić po 21 mln PLN kary za zmiany w polityce bagażowej! Jest oficjalne śledztwo
[AKTUALIZACJA] Tanie linie nie zastosowały się do zaleceń włoskiego urzędu antymonopolowego, który zakazał im wprowadzenia zmian w polityce bagażowej. W efekcie Włosi wszczynają formalne śledztwo i informują, że każda z linii może zapłacić nawet do 5 mln EUR grzywny!
Tej decyzji należało się spodziewać, bo Ryanair i Wizz Air od początku zapowiedziały, że nie mają zamiaru zawieszać wprowadzania w życie zmian w swojej polityce bagażowej i tak też zrobiły. Włochy są jedynym krajem, gdzie urząd antymonopolowy zaapelował do przewoźników o zawieszenie wprowadzenia zmian w życie i dał im na to czas do 5 listopada. Gdy obie linie lotnicze zignorowały zalecenia, urząd antymonopolowy zdecydował, że wszczyna śledztwo.
A jak to się w ogóle zaczęło? Cofnijmy się w czasie o tydzień.
1 listopada to dzień, gdy zarówno Ryanair jak i Wizz Air mocno zmieniły swoją politykę bagażową. Zmieniły ją na niekorzyść pasażerów, bo obie linie de facto zlikwidowały duży bezpłatny bagaż podręczny. Teraz, jeśli chcemy zabrać na pokład większą walizkę, musimy zapłacić.
I gdy wydawało się, że nowa polityka wejdzie w życie bez żadnych problemów – głos w tej sprawie zabrał ICA, czyli włoski urząd antymonopolowy. W krótkim komunikacie przedstawiciele urzędu poinformowali, że wzywają obu przewoźników do zawieszenia zmian w ich politykach bagażowych. Dlaczego? Zdaniem urzędu fakt, że przewoźnicy żądają dodatkowej opłaty za tak podstawowy element podróży jak bagaż podręczny zaciemnia i ukrywa realną cenę biletu oraz wprowadza konsumentów w błąd.
Obaj przewoźnicy dostali 5 dni na wprowadzenie zmian w swoich regulaminach, a do tego czasu urząd antymonopolowy zaapelował do Ryanaira i Wizz Aira o zawieszenie nowych reguł i powstrzymanie się od pobierania opłat za dotychczasowy bagaż podręczny od pasażerów. W przeciwnym razie na przewoźników mogą zostać nałożone dotkliwe kary finansowe.
Ryanair i Wizz Air utrzymują, że zmiany w polityce nie zostały wprowadzone dla zysku, tylko z chęci polepszenia poziomu punktualności lotów. Irlandczycy już zapowiedzieli, że odwołają się od tej decyzji.
“Urząd antymonopolowy nie powinien wydawać decyzji w sprawie, której celem jest poprawa bezpieczeństwa i punktualności lotów. Nowa polityka jest transparentna i korzystna dla pasażerów” – czytamy w komunikacie Ryanaira.