Włoch za wszelką cenę chciał wyjechać z Krakowa. Próbował sforsować bramki na lotnisku
Sezon wakacyjny na polskich lotniskach trwa w najlepsze. Ludzie podróżują na potęgę, a służby czuwają nad bezpieczeństwem. Jednak pośród tysięcy pasażerów nie brakuje przypadków szczególnych, które zasługują na wzmiankę w kronikach Służby Granicznej.
Niedawno trafił tam między innymi 32-letni Włoch, który najwyraźniej naprawdę nie mógł doczekać się powrotu do domu, bowiem postanowił… sforsować bramki znajdujące się tuż przed kontrolą bezpieczeństwa. Okazało się, że mężczyzna chciał dostać się na lot do Ankony, którego boarding został już zakończony. W efekcie jako karta pokładowa przestała być ważna, a on sam utracił status pasażera. Kiedy bramka nie chciała go przepuścić, postanowił wybrać argumenty siły. Niestety maszyna była niewzruszona, podobnie jak funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy interweniowali w sprawie.
Hammamet od 2290 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Chalkidiki od 1807 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Zakynthos od 2782 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Ekspresowe działanie Straży Granicznej sprawiło, że spóźniony pasażer musiał pogodzić się z przedłużonym pobytem w Krakowie. Teraz czeka go także sprawa w sądzie.
– Mężczyzna odmówił przyjęcia za popełnione wykroczenie mandatu karnego w kwocie 500 zł – informuje Karpacki Oddział Straży Granicznej. – Wobec powyższego, do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy zostanie skierowany wniosek o ukaranie obywatela Włoch – dodaje.
Zaledwie kilka dni wcześniej Służba Ochrony Lotniska zauważyła, że na płycie lotniska jeden z pasażerów… pali papierosa.
Mężczyzna postanowił skorzystać z krótkiej chwili pomiędzy wyjściem z terminala, a wejściem do samolotu lecącego do Paryża i postanowił „puścić dymka”. Mimo upomnień funkcjonariuszy, nie chciał porzucić swojego niecnego planu.
Ostatecznie była to droga chwila przyjemności, bowiem 38-letni Francuz został ukarany mandatem. Kapitan samolotu zdecydował również, że mężczyzna nie zostanie wpuszczony na pokład, więc czekał go także zakup nowego biletu.