Wizz Air znów miesza w rozkładzie i zawiesza ponad 20 tras z Polski!
Duże zmiany w siatce Wizz Aira to efekt opisywanych już przez nas wielokrotnie problemów z silnikami Pratt&Whitney, w związku z którymi przewoźnik jest zmuszony w najbliższych miesiącach uziemić dużą część swojej floty. W rezultacie „landrynka” nie ma wyjścia i zaczyna mocno mieszać w rozkładzie. I to mimo tego, że jak zapewniał szef Wizz Aira Jozsef Varadi, Polska jest jednym z najważniejszych rynków przewoźnika, co oznacza, że u nas cięcia będą potencjalnie mniejsze niż w innych krajach. Ich skala i tak jest duża. Od kilku dni otrzymujemy sygnały od czytelników, że Wizz Air informuje ich o zmianach godzin lub nawet dni wylotu na ich rezerwacjach i że nie są to odosobnione przypadki. Jednocześnie okazuje się też niestety, że sporo połączeń zniknęło z systemu rezerwacyjnego. Sprawdziliśmy, jakie zmiany wprowadził Wizz Air.
Djerba od 2799 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Brava od 1892 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Costa del Sol od 2495 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Procentowo najwięcej traci Wrocław
Dolnośląskie lotnisko to najmniejsza z baz Wizz Aira w Polsce – węgierski przewoźnik ma we Wrocławiu 2 samoloty. Zabranie z bazy jednej maszyny powoduje więc bardzo duże cięcia. Jakie trasy znikną? W systemie rezerwacyjnym nie ma w tej chwili żadnych połączeń z Wrocławia do islandzkiego Keflaviku oraz Kutaisi – obie trasy zostały zawieszone już w połowie stycznia, jednak według pierwotnych planów linii miały wrócić w połowie marca. W tej chwili jakichkolwiek lotów na obu tych trasach próżno szukać w systemie. Nie ma też lotów do Walencji, które także zostały zawieszone od stycznia, ale miały zostać przywrócone.
Z wrocławskiego rozkładu Wizz Air wyleciały też typowo wakacyjne trasy. Wygląda więc na to, że z Dolnego Śląska tego lata nie polecimy na pokładzie Wizza do Dubrownika, Burgas i na Rodos.
Z kolei wraz z rozpoczęciem letniego rozkładu z siatki lotów wypadną połączenia z Wrocławia do Dortmundu (ostatni lot 27 marca) oraz do Birmingham (ostatni lot 30 marca).
Czy zmiany te są ostateczne?
– Cały czas trwają rozmowy z przewoźnikiem w sprawie ostatecznego kształtu letniej siatki połączeń – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Bartosz Wiśniewski, rzecznik prasowy wrocławskiego lotniska.
Katowice tracą 5 tras
Spore cięcia Wizz Air przeprowadzi też na lotnisku w Pyrzowicach. Tylko do 27 marca przewoźnik będzie latał na przykład na niedawno otwartej trasie do Brukseli Charleroi. Z systemu rezerwacyjnego zniknęły też wakacyjne połączenia do Hiszpanii: na Ibizę oraz do Castellon.
Od końca marca znikają zaś dwie trasy z Pyrzowic do Norwegii, czyli połączenia Wizz Aira do Bergen i Oslo-Torp. Wizz Air przedłużył też na sezon letni zawieszenie lotów do jordańskiej Akaby (jeszcze niedawno bilety na tej trasie były dostępne od kwietnia). Inaczej sprawa ma się z Tel Awiwem. Wizz Air ogłosił, że od początku marca Wizz Air wznowi loty do Izraela, ale tylko z Krakowa i 5 innych lotnisk w swojej siatce (Budapesztu, Bukaresztu, Londynu, Sofii i Rzymu). Na temat pozostałych lotnisk na razie linia milczy, ale w systemie rezerwacyjnym dostępne są bilety na loty z Pyrzowic do Tel Awiwu w okresie od początku kwietnia. Trudno jednak o stuprocentową pewność, że akurat ta trasa zostanie wznowiona.
Nie są to jedyne cięcia Wizz Aira w Pyrzowicach. Na niektórych trasach zmniejszono więc częstotliwości lotów (na przykład połączenie do Kutaisi zostało zredukowane z 5 do 2 lotów w tygodniu). Duże zmiany dotyczą też połączeń typowo wakacyjnych, które zostaną dość mocno „opóźnione”. I tak, loty do Burgas wystartują dopiero 17 czerwca (pierwotnie pierwszy lot był zaplanowany na 31 marca), loty do Tirany wystartują z dwutygodniowym opóźnieniem (17, a nie 3 czerwca). Z kolei połączenie do Podgoricy wystartuje 18 czerwca (a nie jak pierwotnie zakładał Wizz Air 2 kwietnia) i będzie realizowane tylko do 28 września (pierwotnie była mowa o 26 października), a trasa z Pyrzowic do Splitu – od 18 czerwca do 29 września (pierwotnie Wizz Air miał na niej latać od 31 marca do 26 października).
Duże cięcia także w Krakowie
Cięcia w rozkładzie lotów zobaczą też pasażerowie z Balic. Tak jak w przypadku Wrocławia, w sezonie letnim nie zobaczymy raczej lotów do Keflaviku (po kliknięciu na datę w systemie rezerwacyjnym pojawia się informacja, że tego dnia nie zaplanowano żadnych lotów) i Kutaisi, które były zawieszone od połowy stycznia, ale miały być wznowione. Taka sama sytuacja dotyczy też Sztokholmu i Walencji, które miały wrócić na sezon letni. A także włoskiej Katanii – loty na Sycylię nie są dostępne przez cały letni sezon.
Z krakowskiego rozkładu Wizz Aira wypadło też sezonowe połączenie do Burgas, a od końca marca widzimy w systemie rezerwacyjnym, że nie polecimy już „landrynką” na 2 brytyjskie lotniska: 29 marca odbędzie się ostatni lot do Birmingham, a dzień później do Leeds. Po tych datach w systemie nie ma informacji o kolejnych lotach Wizz Aira.
Co z innymi lotniskami?
W przypadku pozostałych lotnisk cięcia nie są duże. Najmniejsze chyba w Gdańsku, gdzie oprócz ograniczenia częstotliwości na paru połączeniach wypada chyba tylko trasa do Kutaisi (zawieszona i tak od połowy stycznia, pierwotnie miała wrócić w kwietniu). Nieco większe cięcia planowane są za to na Lotnisku Chopina. Od 30 marca zawieszone będą loty z Warszawy do Birmingham, a 29 marca odbędzie się ostatnie połączenie do Marrakeszu. W sezonie letnim nie polecimy też do Agadiru (pierwotnie trasa miała wrócić w połowie marca), a na niektórych trasach Wizz Air zmniejszył liczbę lotów. Wśród nich są m.in. połączenia do Porto czy na Maderę (od czerwca 2 zamiast 3 lotów tygodniowo), na Maltę, do Palma de Mallorca czy Kutaisi.