Wizz Air wprowadza loty „przesiadkowe”, które z przesiadką nie mają nic wspólnego. Od tej usługi trzymaj się z daleka!

Nowa usługa Wizz Air
Była „klasa biznes dla ubogich”, teraz czas na „samodzielne transfery”, które z połączeniami transferowymi nie mają nic wspólnego – Wizz Air uruchomił właśnie nową usługę Wizz Link, która ułatwia rezerwację lotów z "przesiadką". Ale taką w stylu Wizz Aira, co nie zwiastuje nic dobrego dla pasażerów. Co to oznacza, jakie są mocne strony i zagrożenia nowej usługi? Sprawdźcie w naszej recenzji.

Jedną z najważniejszych różnic między liniami tradycyjnymi i low-costami jest od zawsze kwestia przesiadek. W liniach typu legacy (tradycyjnych) połączenia transferowe są realizowane na jednym bilecie: z naszego lotniska lecimy na przykład do hubu danej linii i stamtąd na nasze lotnisko docelowe, nie przejmujemy się bagażem ani innymi rzeczami. W przypadku linii niskokosztowych nie jest to możliwe bowiem stosują model point-to-point (z punktu do punktu) i nie sprzedają biletów na loty łączone.

Poleciałem absurdalną biznes klasą od Wizz Aira. Za wodę i orzeszki zapłaciłem ponad 300 zł >>

Powód jest prosty: w przypadku jakiegokolwiek opóźnienia linie tradycyjne biorą pełną odpowiedzialność za dalszą część naszej podróży, muszą nam zapewnić na przykład alternatywny lot lub nocleg, jeśli nie da się wylecieć tego samego dnia. Tani przewoźnicy sprzedając bilety na pojedyncze loty są zwolnieni z tego obowiązku, choć od czasu do czasu powraca pokusa, by stworzyć jakiąś hybrydę modelu „transferowego”. Najlepiej takiego, który da przewoźnikowi zalety linii sieciowej, ale bez wad w postaci odpowiedzialności za odwołany rejs.

Taką usługą jest Wizz Link, czyli nowa platforma uruchomiona kilka dni temu przez Wizz Aira we współpracy z Dohop. Co dostajemy w jej ramach?

Foto:

Wizz Air czyli "nie mamy pańskiego lotu i co pan nam zrobi"?

Przenieśmy się na stronę przewoźnika, który informuje, że „umożliwia ona rezerwację lotów z samodzielnym transferem”. Co to takiego ten „samodzielny transfer”? To klasyczna formułka stosowana przez tanie linie lotnicze, która… nic nam nie daje.

Jest to po prostu zakup dwóch oddzielnych biletów point-to-point w ramach jednej transakcji ale bez żadnych benefitów wynikających z „transferowości”.

Co to oznacza? Że rezerwując kombinację pojedynczych lotów, po wylądowaniu na lotnisku tranzytowym, musimy jeszcze raz przejść całą procedurę związaną z następnym lotem. Czyli odebrać bagaż (jeśli go nadawaliśmy), nadać go ponownie, przejść ponownie kontrolę bezpieczeństwa i wszystkie inne procedury, odprawić siebie i tak dalej.

Na wszystkie zakupione w ramach jednego zakupu w Wizz Link loty musisz odprawić się osobno i dla każdego z nich spełniać wszystkie wymagania wizowe zarówno na lotnisku docelowym, jak i tranzytowy

A Wizz Air potrafi w zakresie „samodzielnych transferów” wyprawiać niezłe fikołki. Dwa najbardziej pamiętne przykłady to słynne loty „przesiadkowe” z Abu Zabi na Sri Lankę i na Malediwy, które przewoźnik zawiesił praktycznie z dnia na dzień, zostawiając kilka tysięcy pasażerów na lodzie. Podróżni kupili więc np. bilety z Polski do Abu Zabi i… zostali z ręką w nocniku (a także kilkoma tysiącami złotych mniej w portfelu za noclegi czy wypożyczenie auta na miejscu), bo przewoźnik nagle zdecydował się na zawieszenie połączeń.

W praktyce mamy tu do czynienia z multiwyszukiwarką lotów w ramach siatki węgierskiego przewoźnika. Przykład? Wyszukujemy połączenia z Warszawy do Erywania, czyli stolicy Armenii i już po chwili wyskakuje nam cała lista dostępnych połączeń z zaznaczonym całkowitym czasem lotu, lotniskiem „tranzytowym” i czasem, jaki mamy na przesiadkę. Wygląda kusząco? Tak, ale pamiętajcie, że wciąż mamy do czynienia z dwoma oddzielnymi lotami.

Foto: Wizz Air

Aby nieco osłodzić tę ofertę, Wizz Air dorzuca usługę ConnectSure, czyli tzw. „ochronę samodzielnego transferu”. To nic więcej, jak ubezpieczenie na wypadek spóźnienia się na transfer w przypadku np. zakłócenia pierwszego lotu. Obejmuje ono także takie sytuacje jak anulowanie pierwszego lub drugiego lotu w ramach naszej podróży (w takiej sytuacji Wizz Air będzie odpowiedzialny za zmianę rezerwacji lub zwrot pieniędzy, w zależności naszych preferencji).

Foto: Wizz Air

Przewoźnik oferuje dwa rodzaje ubezpieczeń: ConnectSure i ConnectSure Plus, które różnią się od siebie limitami pokrywanych kosztów w przypadku zakłóceń. Na przykład w tańszym pakiecie limit zwrotu za nocleg wynosi 100 euro, w droższym kwota rośnie do 200 euro. A ile to kosztuje? Na przykładowej „łączonej” trasie Poznań-Ateny z przesiadką w Londynie (tak, wiemy, ale to hipotetyczna trasa) za tańszą polisę musimy zapłacić 74,69 zł, a za pakiet Plus – 147,88 zł.

Czy to się opłaca? Jeśli już ktoś zdecyduje się na skorzystanie z tej usługi, być może warto to rozważyć. Natomiast sam Wizz Link nie prezentuje przesadnie dużej wartości dla pasażera.

Foto: Wizz Air

Wizz Air usilnie próbuje „mieć ciastko i zjeść ciastko”. Najpierw mieliśmy więc horrendalnie drogą usługę Wizz Class, która ma imitować klasę biznes. Teraz zaś przewoźnik wchodzi na rynek z usługą imitującą loty „transferowe”, które jednak z połączeniami transferowymi nie mają nic wspólnego. Znając historię Wizz Aira z opóźnionymi czy odwoływanymi w ostatniej chwili lotami już widzę oczyma duszy te problemy i komplikacje związane z szukaniem alternatywnego połączenia czy zagwarantowaniem noclegu.

Taka oferta jak Wizz Link miałaby sens, gdyby Wizz Air w dalszym ciągu oferował bogatą siatkę oryginalnych i trudno dostępnych u innych linii połączeń, tak jak choćby wspomniane wcześniej trasy z Abu Zabi. Albo chociaż był względnie niezawodną linią lotniczą. A tak Wizz Link może służyć co najwyżej jako ciekawostka i pomoc w ewentualnym wyszukiwaniu połączeń. W dalszym jednak ciągu jeśli potrzebujecie połączenia przesiadkowego, to rekomendowałbym korzystanie z usług linii legacy, które jednak lepiej lub gorzej zadbają o waszą podróż w przypadku niespodziewanych zdarzeń.
Regulamin usługi znajdziecie pod tym linkiem.
 

W skrócie
👉 Wizz Air uruchomił kilka dni temu usługę Wizz Link we współpracy z Dohop; to rezerwacja dwóch osobnych lotów w jednej transakcji, bez biletu łączonego.

👉 „Samodzielny transfer” oznacza pełną przesiadkę na własną rękę: osobne odprawy na każdy odcinek, odbiór i ponowne nadanie bagażu oraz ponowne kontrole na lotnisku tranzytowym.

👉 Wizz Link dodaje ubezpieczenie ConnectSure/ConnectSure Plus na wypadek zakłóceń; limit noclegu to 100 euro w tańszym pakiecie i 200 euro w droższym.

👉 Przykładowy koszt ochrony na trasie Poznań–Ateny przez Londyn to 74,69 zł (ConnectSure) lub 147,88 zł (Plus); autor ocenia usługę jako mało wartościową i ryzykowną przy opóźnieniach/odwołaniach.
Sprawdź inne superokazje 🔥
✨Dwa różne oblicza Francji na wakacje 🌊⛰️ Lazurowe Wybrzeże i Korsyka za 714 PLN 😍✨
Lazurowe Wybrzeże i Korsyka z Wrocławia 714 PLN

Dwa oblicza Francji na wakacje. Loty i prom w supercenie

Szarm el-Szejk z aquaparkiem i strefą spa 💦🌴 Tydzień z all inclusive w 4* hotelu za 2719 PLN
Egipt z Warszawy 2719 PLN

Szarm el-Szejk z aquaparkiem i spa: tydzień z all inclusive w 4* hotelu

Ryga okołoweekendowo za 511 PLN 😍🏰 Wakacyjny city break (loty + hotel ze śniadaniami) ✈️☕
Ryga z Krakowa 511 PLN

Wakacyjny city break: Ryga w okołoweekendowym terminie

Wycieczka na koniec Italii 🇮🇹😮 Loty do Kalabrii + noclegi ze śniadaniami za 620 PLN 🌊😎
Włochy z Katowic 620 PLN

Wycieczka na koniec Italii: odkryj cuda Kalabrii

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Jako wyszukiwarka działa całkiem spoko. 
Dariusz Siedlecki, 12 lutego 2026, 21:43 | odpowiedz
Zamiast samemu wyszukiwać i kombinować w jaki sposób możesz się "przesiąść" podpowiadają ci jakie istnieją możliwości (podobnie jak np. skyscanner) i raczej tylko na tym ma to polegać, ale autor tekstu chyba nie do końca zrozumiał o co tak naprawdę chodzi z tą usługą.
qwerty 9768, 13 lutego 2026, 14:42 | odpowiedz