Poleciałem absurdalną biznes klasą od Wizz Aira. Za wodę i orzeszki zapłaciłem ponad 300 zł

WIZZ Class w praktyce
Wizz Air oficjalnie uruchomił w swoich samolotach budżetową wersję biznes klasy. Wsiadłem więc na pokład i ruszyłem w jeden z premierowych lotów, by sprawdzić, jak taka podróż wygląda w praktyce. I choć nie miałem wygórowanych oczekiwań, to i tak jestem rozczarowany.

Wprowadzenie nowej usługi węgierski przewoźnik zapowiedział jeszcze w ubiegłym roku podczas konferencji prasowej w Londynie. Pasażerowie mogą z niej jednak korzystać dopiero od połowy stycznia – i to tylko na wybranych trasach.

Wśród sześciu wyróżnionych lotnisk znalazło się także warszawskie Okęcie. Był to więc doskonały pretekst, by ruszyć w krótką podróż i sprawdzić, czy WIZZ Class ma szansę podbić serca pasażerów.

Już na etapie rezerwacji biletów miałem ku temu spore wątpliwości. Teraz mam jednak przeczucie graniczące z pewnością, że nowa usługa Wizz Aira – o ile po okresie testów nie nastąpią istotne zmiany oferty – okaże się kompletnym niewypałem.

Na czym polega WIZZ Class?

Na papierze WIZZ Class wydaje się mieć spory potencjał. Po jej wykupieniu mamy bowiem pewność, że środkowy fotel obok nas pozostanie pusty. Nie dość więc, że gwarantujemy sobie miejsce przy oknie lub korytarzu, to jeszcze zyskujemy więcej przestrzeni i wolny podłokietnik.

Poziom komfortu wzrósł jeszcze, gdy okazało się, że miejsca w ramach WIZZ Class będą dostępne wyłącznie w 1 rzędzie. Oprócz wolnego fotela obok otrzymaliśmy więc również zdecydowanie więcej miejsca na nogi.

Podróżując w “klasie biznes” otrzymujemy również pokładowy poczęstunek. Wykupując WIZZ Class mamy zagwarantowane “darmową przekąskę oraz napój bezalkoholowy”. A to wszystko za symboliczne 50 euro – bo od takiej kwoty ma zaczynać się cena nowej usługi.

Foto: Grzegorz Lemański / Fly4free.pl

Jak nowa usługa wygląda w praktyce?

A jak WIZZ Class wygląda w praktyce? Cóż… w zasadzie dostajemy tyle, ile węgierska linia obiecywała. Po wejściu na pokład nie musiałem czekać na komunikat “boarding completed” – wiedziałem, że obok mnie nikt nie usiądzie.

Możliwości z tego wynikające są jednak niewielkie. Podłokietniki w pierwszym rzędzie są zabudowane i zamontowane na stałe – przez co nie da się ich podnieść. Opcja siedzenia w poprzek i zajęcia chociaż odrobiny dodatkowej przestrzeni nie wchodzi więc w grę.

Sam pierwszy rząd też nie gwarantuje tyle miejsca na nogi, ile można by się spodziewać. Jest go oczywiście więcej niż w przypadku standardowych siedzeń, ale o wygodnym rozprostowaniu nóg raczej możemy zapomnieć. Lecąc Airbusem A321 zdecydowanie więcej przestrzeni otrzymamy w rzędzie 26 – przy środkowych wyjściach ewakuacyjnych.

Najdziwniejsze jest jednak to, że pierwsze rzędy nie zostały całkowicie zarezerwowane na potrzeby biznes klasy. Siedząc od korytarza korzystałem więc z dokładnie tych samych udogodnień, co mój sąsiad spod okna, który mógł nawet nie wiedzieć o istnieniu usługi WIZZ Class. Wolne środkowe miejsce dostał ode mnie niejako w prezencie.

Foto: Ilość miejsca na nogi; Grzegorz Lemański / Fly4free.pl

Co otrzymujemy w ramach pokładowego poczęstunku?

Jedyną różnicą między nami – poza kwotą zapłaconą za rezerwację – był pokładowy poczęstunek. W tym aspekcie Wizz Air absolutnie się jednak nie popisał. Po szumnych zapowiedziach “darmowej przekąski i napoju bezalkoholowego” spodziewałem się, że będę mógł samodzielnie wybrać coś z menu “Café & Boutique.

Tymczasem od załogi otrzymałem skromny przydział w postaci… butelki wody i małej paczki słonych orzeszków. Ich cena w regularnej ofercie to 5.50 euro, czyli w przeliczeniu ok. 23 zł.

Co ciekawe, obecnie załoga Wizz Aira nie posiada wiedzy na temat pasażerów wykupujących lot w “klasie biznes”. Odpowiednia adnotacja powinna znaleźć się w dokumentach lotu, ale przy moim nazwisku jej zabrakło. Na szczęście informacja o wykupieniu usługi WIZZ Class pojawia się na karcie pokładowej.

Foto: Grzegorz Lemański / Fly4free.pl

Ile kosztuje biznes klasa od Wizz Aira?

Pomimo swoich ograniczeń, “biznes klasa” od Wizz Aira mogłaby mieć potencjał – gdyby faktycznie kosztowała ok. 200 zł. Za lot z Warszawy do Budapesztu – zamiast 280 zł – zapłaciłem jednak 732 zł!

Gdzie jest haczyk? Okazuje się, że koszt WIZZ Class to tylko jeden z elementów składowych końcowej ceny. Żeby w ogóle mieć dostęp do nowej usługi, trzeba zarezerwować bilety w taryfie Smart lub Plus – co w moim przypadku równało się z dopłatą 132 zł.  

Do tego doszło 266 zł za WIZZ Class oraz… 53 zł za rezerwację miejsca. Nie ma znaczenia, że “biznes klasa” dostępna jest tylko w pierwszym rzędzie – żeby w nim usiąść trzeba dodatkowo zapłacić. Więcej o zawiłościach nowej oferty oraz zawartych w nich haczykach przeczytasz w innym tekście na Fly4free.pl.

Foto: Regularna cena połączenia z Warszawy do Budapesztu / Wizz Air
Foto: Cena WIZZ Class i całkowity koszt podróży / Wizz Air

Czy nowa usługa ma przyszłość?

W praktyce WIZZ Class to usługa, która nie ma realnego odbiorcy. Dla pasażerów, którzy cenią sobie jakość i komfort, podróż na pokładzie węgierskiej linii nie będzie raczej pierwszym wyborem. Z kolei Ci, którzy lubią budżetowe podróże, z pewnością nie zdecydują się na dopłacenie kilkuset złotych za wodę, orzeszki i wolny podłokietnik.

WIZZ Class to drogi dodatek do standardowego biletu, który ma niewielki wpływ na komfort podróży. Puste miejsce obok i ubogi poczęstunek nie rekompensują kilkuset złotych dopłaty – zwłaszcza gdy praktycznie identyczne warunki może mieć pasażer siedzący obok, który o całej usłudze nawet nie słyszał.

Jeśli Wizz Air nie uprości oferty i nie skoryguje ceny, „budżetowa biznes klasa” pozostanie jedynie marketingowym hasłem. A pasażerowie, zamiast czuć się jak w klasie premium, będą czuli się nabici w butelkę.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez www.Fly4free.pl 🛫 (@fly4free.pl)

WIZZ Class w praktyce – podsumowanie
Wizz Air wprowadził „budżetową biznes klasę”, która miała być kompromisem między ceną a komfortem. Sprawdziłem ją na jednym z pierwszych lotów i szybko okazało się, że marketingowe obietnice mocno rozmijają się z rzeczywistością — zwłaszcza gdy spojrzymy na końcową cenę.

👉 Co oferuje WIZZ Class – puste środkowe miejsce, darmowy napój bezalkoholowy i przekąskę
👉 Jak jest w praktyce – poczęstunek jest ubogi, podłokietników nie da się podnieść, a identyczne warunki może mieć pasażer siedzący obok, który za nic dodatkowo nie zapłacił.
👉 Poczęstunek na pokładzie – zamiast wyboru z menu: butelka wody i mała paczka orzeszków o wartości ok. 5,50 euro.
👉 Cena, która wszystko psuje – dostęp do WIZZ Class wymaga droższej taryfy, dopłaty za samą usługę i… dodatkowej opłaty za wybór miejsca. W efekcie lot za 280 zł urósł do 732 zł.

W skrócie: WIZZ Class to drogi dodatek, który nie daje realnego komfortu ani poczucia podróży w klasie premium. Przy obecnej cenie i konstrukcji oferty trudno znaleźć pasażera, dla którego taka „biznes klasa” miałaby jakikolwiek sens.
Sprawdź inne superokazje 🔥
Fiordy wzywają ⛰️🥾 Zbiór wakacyjnych lotów do Norwegii od 132 PLN ✈️☀️
Norwegia z polskich miast 132 PLN

Fiordy wzywają: zbiór wakacyjnych lotów na północ

Praga w wakacje za 533 PLN 🏰☀️ Loty na przedłużony weekend + 4* hotel ze śniadaniami 🎻🍻
Praga z Poznania 533 PLN

Wakacyjny city break w Pradze: loty + 4* hotel ze śniadaniami

Między Etną a morzem 🌋🌊 City break na Sycylii za 849 PLN (loty + noclegi ze śniadaniami) ☕🍕
Sycylia z Katowic 849 PLN

Między Etną a morzem: okołoweekendowy city break w Katanii

2 tygodnie na Bali (w sezonie) za 3898 PLN 🥥🌴 Loty z Warszawy + ⭐⭐⭐⭐ w hotel z basenem 🌊🌺
Bali z Warszawy 3898 PLN

Dwa tygodnie na Bali: wyspa bogów w sezonie

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Masakra. Kilka razy wyższa cena a miejsce gorsze niż w rzędzie przy wyjsciu awaryjnym.Nie ma sensu tyle placic, jak ktoś chce drozej a lepiej można wybrac tez inne linie lotnicze (jeśli oferuja loty na tej trasie..) w wielu da sie wyprostowac nogi w dowolnym rzedzie korzystajac z przestrzeni pod fotelem przed nami. 
Adam Trusty, 22 stycznia 2026, 20:13 | odpowiedz