Lecisz Wizz Airem czy Ryanairem? Na tych lotniskach musisz bardzo uważać przy odprawie
Mobilne aplikacje i możliwość odprawy przez Internet mogą osłabić czujność pasażerów. Tymczasem wciąż jest wiele lotnisk, na których odprawa za pomocą smartfona nie jest możliwa. Gdzie odprawimy się bezpłatnie na lotnisku, a gdzie trzeba samemu wydrukować kartę pokładową? Sprawdzamy.
Tanie linie robią sporo, aby utrudnić życie pasażerom. Jedną z takich “trudności” jest skrócenie czasu na darmową odprawę (dla pasażerów bez wykupionych dodatkowych usług) do 48 godzin przed planowanym wylotem. I jeszcze pół biedy, jeśli możemy odprawić się online za pomocą aplikacji mobilnej – w końcu dostęp do Internetu staje się dzisiaj coraz bardziej powszechny.
Znacznie gorzej wygląda jednak sytuacja, gdy lotnisko nie obsługuje aplikacji mobilnej przewoźnika i musimy wydrukować kartę pokładową lub odprawić się na lotnisku. Do tego dochodzi nasze przyzwyczajenie i wygoda – skoro aplikacja wszędzie działa, to dlaczego nie tutaj? No właśnie…
Ryanair: Szczęście w nieszczęściu
Irlandzka linia publikuje na swojej stronie wykaz lotnisk, na których mobilne karty pokładowe nie są dostępne. Oznacza to, że pasażerowie muszą w tym przypadku odprawić się online i samodzielnie wydrukować kartę pokładową dla swojego lotu.
Mobilnej karty pokładowej nie da się więc wygenerować na następujących lotniskach: Kefalinia (Grecja) oraz w portach lotniczych w Maroku: Agadir, As-Sawira, Fez, Nador, Wadżda, Marrakesz, Rabat i Tanger.
Dla polskich pasażerów nie jest to bardzo poważny problem, bo… na żadne z tych lotnisk Ryanair nie lata – połączenie z Krakowa do Marrakeszu zostało zawieszone wraz z końcem zimowego rozkładu lotów. Jeśli jednak ktoś leci Ryanairem na któreś z tych lotnisk z przesiadką, musi mieć z tyłu głowy, że swoją kartę pokładową należy wydrukować. Nie wydrukujesz? Nie ma problemu, Ryanair zrobi to za Ciebie za jedyne 20 EUR (96 PLN).
Wizz Air: Pojawiają się komplikacje
Zarówno w węgierskiej linii, jak i w Ryanairze odprawa na lotnisku jest słono płatna. Ale w przypadku Wizz Aira jest kilka wyjątków: są to lotniska, na których odprawa online jest z różnych powodów niedostępna. W takiej sytuacji jedynym sposobem jest (na szczęście bezpłatna) odprawa na lotnisku. W przypadku węgierskiego przewoźnika obowiązuje ona następujących lotniskach:
– Korfu
– Palma de Mallorca
– Tirana (tylko loty do Budapesztu)
– Zaragoza
– Moskwa
– Marrakesz-Menera
– Dubaj
Ten ostatni przypadek jest szczególny. Bezpłatna odprawa na lotnisku przysługuje nam jedynie w sytuacji, gdy lecimy do Budapesztu. W przypadku lotu do Katowic, sprawa nieco się komplikuje – odprawiamy się bowiem przez aplikację, ale aby wsiąść do samolotu, musimy wydrukować kartę pokładową.
Aczkolwiek tutaj pojawiają się schody, bo teoretycznie… możemy mieć mobilną kartę pokładową.
– Miałem kartę mobilną, ale na lotnisku kazali mi podejść do okienka nadania bagażu i dostałem papierową kartę pokładową – mówi Paweł Iwanczenko, redaktor Fly4free.
Mimo wszystko sugerujemy jednak, by wydrukować kartę pokładową – czasem możemy zostać skierowani do okienka, czasem przejdzie karta w formie PDF w telefonie, ale czasem, jeśli trafimy na nieczułego na nasze argumenty pracownika, może się dla nas skończyć tym, że będziemy zmuszeni dodatkowo zapłacić. Nie mówiąc już o wypadkach losowych, takich jak rozładowanie się czy uszkodzenie telefonu.
Mobilna karta pokładowa i PDF - dwie różne sprawy?
Jeszcze innym przypadkiem jest sytuacja, gdy dane lotnisko nie obsługuje mobilnych kart pokładowych i nie generuje ich.
W tym wypadku zostaje nam odprawa online przez stronę www przewoźnika i wydrukowanie karty pokładowej. Tu kwestia jest już nieco bardziej skomplikowana i dotyczy większej liczby lotnisk, do których latają samoloty z Polski. W momencie zakupu biletów, jeśli lecicie na takie “feralne” lotnisko, powinniście zostać o tym poinformowani. Warto jednak się upewnić i sprawdzić, czy port, z którego lecicie obsługuje mobilne karty pokładowe – Wizz Air oferuje specjalną wyszukiwarkę.
Wynika z niej, że kartę pokładową na lot Wizz Air należy wydrukować, jeśli lecimy z lotniska we Lwowie (loty z Gdańska, Katowic, Wrocławia) oraz wracamy z wakacji w Gruzji, czyli z Kutaisi (Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Katowice). Podobnie jest też z lotniskiem Eilat Ovda (choć tu Wizz Air akurat kończy 3 kwietnia sezonową trasę do Warszawy, a następnie przenosi się na lotnisko Ramon), a także z lotami na Teneryfę (połączenie z Katowic).
I znów: teoretycznie możemy pojawić się na lotnisku z kartą pokładową w telefonie, ale lepiej nie ryzykować i wydrukować kartę pokładową. Tym bardziej, że drukarki dostępne są zapewne w każdym hotelu czy hostelu, w którym planujecie nocować. Wystarczy tylko o tym pamiętać.
O czym trzeba pamiętać? Czas, czas, czas
Kluczową sprawą przy odprawie jest to, aby… o niej nie zapomnieć. O co nietrudno, zwłaszcza jeśli nie wykupisz dodatkowych usług i twoje okienko na check-in otworzy się 48 godzin przed planowanym wylotem. Lepiej nie zwlekać z odprawą, tym bardziej, że linie lotnicze mają różne terminy zakończenia internetowej odprawy: w liniach Wizz Air kończy się ona 3 godziny przed rozkładową godziną odlotu, w Ryanairze – na 2 godziny przed wylotem.
Warto więc zawsze dokładnie sprawdzać, kiedy kończy się odprawa i nie dać się rutynie, by nie narazić się na niepotrzebny stres.
Sam przeżyłem taką sytuację kilka miesięcy temu w Kuala Lumpur. Kupiliśmy bilety na lot AirAsia na Bali, rzuciłem szybko okiem do regulaminu i przeczytałem, że można się odprawiać on-line do godziny przed planowanym wylotem. To super – po co robić coś teraz, jeśli można później, tym bardziej, że to urlop – pomyślałem i to mnie zgubiło. Jakież było bowiem moje przerażenie, gdy na 3 godziny przed wylotem na ekranie komputera pojawił się komunikat: „Twój czas na odprawę minął. Odprawa nie jest już możliwa”. I tyle – żadnych komunikatów, gdzie się udać, co zrobić, komu wypłakać w rękaw. Rzut okiem na bilet i do regulaminu – no tak, lecimy AirAsia X, a w regulaminie jak byk stoi drobnym druczkiem, że odprawa on-line w AirAsia może być dokonywana do godziny przed wylotem, ale wyjątkiem jest AirAsia X, gdzie ten czas wynosi 4 godziny.
Cóż było robić? Szczęśliwie nasz hotel był tuż przy lotnisku, więc z wywieszonym jęzorem pędzę do stanowiska odprawy i już sobie w myślach przygotowuję wymówki, że zapomniałem, że przepraszam i nie każcie mi płacić tyle, co w Ryanairze, bo przecież zbankrutuję. Gdy dobiegam do stanowiska odprawy, pracownik AirAsia jest wyraźnie zdziwiony – spokojnie, proszę pana, odprawa na lotnisku jest bezpłatna, proszę głęboko oddychać, uspokoić się i podać paszporty. Cóż, ta sytuacja nauczyła mnie, aby nigdy nie ufać schematom w głowie i zawsze dokładnie czytać regulaminy.