Wsiedli do samolotu w Warszawie i nie wiedzieli, dokąd lecą. Najlepsza akcja Wizz Aira zadebiutowała w Polsce
Hurghada od 2955 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa Blanca od 1759 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Algarve od 2153 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
To zdecydowanie nie był zwyczajny piątkowy lot z Warszawy. Nie było wielotygodniowego planowania, sprawdzania hotelu na Google Maps ani układania listy restauracji. Ba, pasażerowie nie mogli nawet pochwalić się znajomym, dokąd lecą. Bo sami tego nie wiedzieli. 25 września z Lotniska Chopina wystartował specjalny rejs Wizz Aira będący finałem pierwszej polskiej edycji akcji #LetsGetLost. Jej pomysł jest tyleż prosty, co przewrotny: wygraj podróż, spakuj walizkę, przyjedź na lotnisko i pozwól linii lotniczej zdecydować, gdzie spędzisz kolejne cztery dni.
Kąpielówki, płaszcz przeciwdeszczowy i jedna dodatkowa wskazówka
Przed wyjazdem uczestnicy otrzymali jedynie kilka informacji, które miały pozwolić im w miarę rozsądnie się spakować. Wiedzieli, że na miejscu mogą spodziewać się temperatur w granicach 22-24 stopni, a w walizkach powinny znaleźć się kąpielówki, okulary przeciwsłoneczne oraz… płaszcz przeciwdeszczowy.
Wiadomo było również, że tajemniczy kierunek znajduje się w regularnej siatce połączeń Wizz Aira. To jednak niewiele zawężało pole poszukiwań. Przewoźnik oferuje z Warszawy dziesiątki tras, a przed konkursem sam podsycał spekulacje, rzucając nazwy tak różnych miejsc jak Madera, Teneryfa, Marrakesz, Islandia, Rzym czy greckie wyspy.
Dopiero na Lotnisku Chopina pojawił się kolejny element układanki: z tablicy nad gatem można było dowiedzieć się, że samolot poleci poza strefę Schengen. Nadal jednak możliwości było sporo. Zagadka przyciągnęła też uwagę miłośników podróży – tuż przed lądowaniem tajemniczy samolot Wizz Aira tylko na Flightradarze śledziło ponad 3 tysiące osób, dzięki czemu był najbardziej obserwowanym lotem świata.
W końcu o 13:30 nie było już żadnych wątpliwości, bo samolot zaczął lądować w Tiranie. Teraz przed pasażerami czterodniowy pobyt, podczas którego – zgodnie z założeniami akcji – czekają na nich lokalna kuchnia, kultura, atrakcje i kolejne niespodzianki.
Żeby polecieć, trzeba było pokazać się na Instagramie
Zapewnienie sobie miejsca w tajemniczym samolocie nie było jednak łatwe, bo biletu nie można było po prostu kupić. Wizz Air uruchomił konkurs, w którym wyłoniono 25 zwycięzców, a każdy z nich mógł zabrać jedną osobę towarzyszącą. Zasady były stosunkowo proste. Między 27 sierpnia a 6 września należało opublikować na publicznym profilu na Instagramie zdjęcie lub film pokazujące swoją podróżniczą i żądną przygód naturę. Do publikacji trzeba było dodać hashtag #LetsGetLostPoland i oznaczyć oficjalny profil Wizz Aira. Uczestnik musiał być również pełnoletni.
Akcja wzbudziła bardzo duże zainteresowanie – organizatorzy mówili o tysiącach zgłoszeń. Jednak, gdy ogłoszono wyniki konkursu, a w mediach społecznościowych zwycięzcy zaczęli chwalić się dobrymi wiadomościami od Wizz Aira, trudno oprzeć się wrażeniu, że samolot wypełnili w dużej mierze… znani i popularni influencerzy. Rzeczywistość jest jednak nieco bardziej złożona. Wizz Air zabrał bowiem na pokład właściwie dwie grupy Oprócz 25 laureatów konkursu z osobami towarzyszącymi, w projekcie uczestniczy także osobna grupa twórców internetowych zaproszonych w ramach kampanii promocyjnej.
Agencja DRUM Poland, współodpowiedzialna za realizację akcji, informowała wcześniej o współpracy z 30 influencerami, również podróżującymi z osobami towarzyszącymi. To tłumaczy, dlaczego w relacjach z wydarzenia można zobaczyć tak wiele osób dobrze znanych z Instagrama i innych mediów społecznościowych.
Polacy polecieli do Tirany. Wcześniej były Antalya, Walencja i Abu Zabi
Choć w Polsce #LetsGetLost pojawiło się po raz pierwszy, sam pomysł Wizz Aira ma już całkiem bogatą historię. Schemat za każdym razem jest podobny: uczestnicy wiedzą, kiedy wylatują i na jak długo, ale najważniejsza informacja pozostaje tajemnicą.
W poprzednich edycjach wybór kierunków potrafił zaskakiwać. Uczestnicy startujący z Wiednia trafili do Walencji, z Londynu Gatwick – do tureckiej Antalyi. Włoskie edycje akcji kończyły się z kolei m.in. w Abu Zabi oraz Mołdawii.
👉 25 zwycięzców konkursu mogło zabrać po jednej osobie; czeka ich czterodniowy pobyt z lokalnymi atrakcjami i niespodziankami.
👉 Aby wygrać, trzeba było między 27 sierpnia a 6 września opublikować na publicznym Instagramie materiał z hashtagiem #LetsGetLostPoland i oznaczeniem Wizz Aira.
👉 Do kampanii dołączyło też około 30 zaproszonych influencerów z osobami towarzyszącymi, co zwiększyło liczbę twórców na pokładzie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?