Wizz Air miesza pasażerom w głowach. Wysyła maile z błędną godziną lotu
Inna godzina w mailu, inna w rozkładzie
Na nietypowy problem zwrócił nam uwagę jeden z naszych czytelników (Piotrze, dziękujemy!). Przed podróżą z Krakowa do Barcelony otrzymał od przewoźnika standardową wiadomość z informacjami dotyczącymi zbliżającego się lotu. Nie byłoby w niej nic dziwnego, gdyby nie jedna, dość istotna rzecz – godzina odlotu samolotu.
Zgodnie z rozkładem, informacjami dostępnymi w aplikacji czy w potwierdzeniu rezerwacji, samolot miał wystartować o 5:30. Tymczasem w mailu wysłanym przez przewoźnika tuż przed lotem pojawiła się godzina… 3:30. Różnica wyniosła więc dokładnie dwie godziny.
Na podobny problem zwróciła uwagę także inna pasażerka – tym razem na grupie w mediach społecznościowych. Jej przypadek dotyczył rejsu Wizz Aira z Warszawy do Rzymu, który zgodnie z rozkładem miał wystartować z Lotniska Chopina o godz. 6:10. W mailu przesłanym przed podróżą przewoźnik wskazał jednak zupełnie inną godzinę – 4:10.
– W aplikacji i na stronie […] jest godzina 6:10. Nie ma żadnej wzmianki o zmianie godziny odlotu ani nie dostałam oddzielnego maila. Co to może znaczyć? – pyta pasażerka.
Skąd wzięły się dwie godziny różnicy?
Wyjaśnienie całego zamieszania jest znacznie prostsze niż nagła zmiana rozkładu. Jak zauważyli sami pasażerowie w komentarzach, godziny podawane przez Wizz Aira w mailach mogą być prezentowane według czasu UTC, podczas gdy w aplikacji, rozkładach i wyszukiwarkach – zgodnie z czasem lokalnym.
Latem Polska znajduje się w strefie UTC+2, co oznacza dwugodzinną różnicę. Jeśli system odpowiedzialny za generowanie wiadomości nie przeliczy zapisanej w bazie godziny UTC na czas lokalny, pasażer otrzymuje informację sugerującą, że jego samolot wystartuje dwie godziny wcześniej niż w rzeczywistości.
W tym konkretnym przypadku konsekwencje błędu są na szczęście ograniczone. Pasażer, który zaufałby godzinie podanej w mailu, po prostu spędziłby w terminalu dodatkowe dwie godziny. Gorzej, gdyby podobny błąd zadziałał w drugą stronę i podróżni spóźniliby się na swoje loty.
Błędna godzina wypada w środku ciszy nocnej
W przypadku rejsu z Warszawy błędna informacja wygląda szczególnie kuriozalnie. Wskazana w mailu godzina 4:10 przypada bowiem na obowiązującą na Lotnisku Chopina ciszę nocną, podczas której nie można planować regularnych operacji lotniczych. Innymi słowy – już sama godzina powinna sugerować, że coś jest nie tak.
Tyle że pasażer nie ma obowiązku znać zasad funkcjonowania warszawskiego lotniska. Tym bardziej trudno oczekiwać, by po otrzymaniu oficjalnej wiadomości od linii lotniczej samodzielnie weryfikował, czy podana w niej godzina w ogóle jest możliwa. Zwłaszcza że informacja o czasie odlotu jest jedną z najważniejszych danych dotyczących całej podróży.
Costa Blanca od 2279 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Wyspa Malta od 2943 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Majorka od 2307 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Co zrobić, gdy dostaniemy taką wiadomość?
Przede wszystkim nie warto traktować samej godziny widniejącej w automatycznym mailu jako potwierdzenia zmiany rozkładu. Jeśli różni się ona od tej pokazanej w aplikacji lub na stronie Wizz Aira, najlepiej sprawdzić numer rejsu w kilku miejscach: w swojej rezerwacji, wyszukiwarce lotów przewoźnika oraz na stronie lotniska wylotu. Jeżeli wszędzie poza mailem widnieje ta sama godzina, najpewniej mamy do czynienia właśnie z opisanym błędem.
Warto też zwrócić uwagę, czy przewoźnik rzeczywiście poinformował o zmianie godziny lotu. Takie przesunięcia są zwykle komunikowane wprost, a nie jedynie poprzez inną godzinę wpisaną w „liście kontrolnej przed lotem”. Jeśli mimo wszystko pozostają wątpliwości, najbezpieczniej skontaktować się z obsługą Wizz Aira i potwierdzić aktualny rozkład.
👉 Problem dotyczył m.in. rejsów Kraków–Barcelona o 5:30 oraz Warszawa–Rzym o 6:10; w mailach podano odpowiednio 3:30 i 4:10.
👉 Najprawdopodobniej system pokazuje czas UTC zamiast lokalnego; latem w Polsce różnica wynosi dwie godziny.
👉 Pasażerowie powinni potwierdzać godzinę lotu w aplikacji Wizz Air, rezerwacji i na stronie lotniska, a nie opierać się wyłącznie na mailu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?