Varadi (Wizz Air): Nie boimy się walki z Ryanairem w Polsce, a O’Leary mówi o nas brednie. Jeśli ktoś upadnie, pierwszy będzie Ryanair
U Wizz Aira jak zwykle nie ma nudy. Węgierski przewoźnik wciąż boryka się z problemami z uziemieniem części floty, mocno zredukował zamówienie na Airbusy A321XLR, ale intensywnie rozwija się w naszym kraju. W tym tygodniu Wizz Air ogłosił w sumie aż 10 nowych tras z Polski: 3 nowe połączenia z Wrocławia, po 1 ze Szczecina (powrót trasy do Bergen) i Lublina (Maastricht) oraz aż 5 nowych tras z Gdańska. W tym budzące duże emocje połączenie do Popradu, które Wizz Air przemianował na Poprad-Zakopane Airport.
Jakie są dalsze plany Wizz Aira w Polsce i jak przewoźnik podchodzi do rywalizacji z Wizz Airem? Rozmawiamy o tym na łamach Fly4free.pl z szefem Wizz Aira, Jozsefem Varadim.
- Czy Wizz Air jest gotowy do rywalizacji z Ryanairem w Modlinie?
- Czy jest jeszcze miejsce na dalszy rozwój Wizz Aira na zapchanym Lotnisku Chopina?
- Czy Wizz Air czuje się dyskryminowany na Lotnisku Chopina?
- Co Varadi sądzi o słowach szefa Ryanaira, że Wizz Air wkrótce zbankrutuje?
- Czy Ryanair próbuje wyeliminować Wizz Aira z kluczowych rynków w regionie?
- ***
Czy Wizz Air jest gotowy do rywalizacji z Ryanairem w Modlinie?
Mariusz Piotrowski: Jak sprzedają się bilety na nowe trasy Wizz Aira z Modlina? Czy jesteście dobrze przygotowani na rywalizację z Ryanairem i czy jest pan pewien, że nie skończy się ona tak jak 13 lat temu, gdy ostatecznie przenieśliście się na Lotnisko Chopina?
Jozsef Varadi: Jesteśmy bardzo zadowoleni z odzewu rynku i zainteresowania pasażerów. Wizz Air jest największą tanią linią lotniczą na rynku warszawskim i nasze pojawienie się w Modlinie dobrze uzupełnia naszą ofertę lotów z Lotniska Chopina. Nie obawiamy się rywalizacji z nikim, bo przez ostatnie 20 lat skutecznie konkurujemy z całą branżą lotniczą w Europie. Przystępujemy do walki o pasażera w Modlinie z pozycji siły, bo już na starcie jesteśmy znacznie większą linią niż poprzednim razem. A przy okazji muszę dodać, że kiedy ostatnio opuszczaliśmy lotnisko w Modlinie, nie miało to nic wspólnego z konkurencją, tylko ze względami operacyjnymi. Myślę też, że samo lotnisko w Modlinie znacznie się poprawiło pod względem operacyjnym, więc bardzo pozytywnie podchodzimy do tego powrotu i dalszej ekspansji na lotnisku w Modlinie.
Costa del Sol od 2239 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Agadir od 1900 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Wyspa Malta od 2059 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Czy jest jeszcze miejsce na dalszy rozwój Wizz Aira na zapchanym Lotnisku Chopina?
A co dalej z zapchanym Lotniskiem Chopina? Czy z pana perspektywy dalej jest tam miejsce na wzrosty i nowe trasy ze strony Wizz Aira?
Interesuje nas rozwój i dalsze wzrosty na Mazowszu i będziemy wykorzystać do tego wszelkie nadarzające się okazje. Widzimy jednak, że możliwości rozwoju, zwłaszcza w Warszawie, stają się mocno ograniczone. Musimy więc w mądry sposób podejmować decyzje, by móc tu dalej rosnąć. Oczywiście, na tyle, na ile będziemy mogli, będziemy chcieli rosnąć na Lotnisku Chopina…
Patrząc na sytuację slotową, czy to w ogóle możliwe?
Zobaczymy. Dużo będzie zależało od lotniska i od tego, jak szybko i jak duże inwestycje zostaną tu przeprowadzone, jakie procedury wejdą w życie, aby zwiększyć jego przepustowość. Myślę, że PPL trochę faworyzuje jednych przewoźników kosztem innych i nie powinno tak być. My na pewno przynosimy lotnisku strategiczną przewagę, bo dysponujemy największymi samolotami wąskokadłubowymi na rynku, więc nasz każdy lot przynosi lotnisku więcej pasażerów i zwiększa jego przychody niż w przypadku innych linii. To też najlepszy w tej chwili samolot na świecie ze znacznie zredukowaną emisją hałasu i zmniejszonym spalaniem paliwa, co pozytywnie wpływa na środowisko. A do tego działamy na wysokich load factorach, bo nasze samoloty są praktycznie zawsze wypełnione niemal w całości. A średnio nasz samolot zabiera na pokład o 50 pasażerów więcej niż nasz największy konkurent. Powinniśmy być więc traktowani jako bardzo efficient opcja dla lotniska. W związku z tym nawet przy ograniczonej przepustowości Chopina i ograniczonej liczbie operacji, dalej mogą tu rosnąć, wybierając nasze większe samoloty, co przełoży się na większą liczbę pasażerów.
Czy Wizz Air czuje się dyskryminowany na Lotnisku Chopina?
Z pana słów mam wrażenie, że nie czuje pan, że PPL faktycznie traktuje Wizz Aira jako najlepszą opcję. W zeszłym tygodniu rozmawiałem z Michaelem O’Learym, który powiedział mi, że na Lotnisku Chopina dalej faworyzowany jest przede wszystkm LOT. Faktycznie tak jest?
Wiemy o tym od 20 lat i nic się od tego czasu nie zmieniło. Nie jest to więc nic nowego.
Co Varadi sądzi o słowach szefa Ryanaira, że Wizz Air wkrótce zbankrutuje?
Muszę teraz zapytać o ostatni wywiad szefa Ryanaira dla włoskiej prasy, w którym O’Leary porównuje WIzz Aira do piramidy finansowej i wieszczy wam szybkie bankructwo.
To są kompletne bzdury. Czytałem ten wywiad i poprosiłem mój zespół o przygotowanie porównania finansów obu linii pod względem płynności finansowej. Wygląda to tak [Varadi wyjmuje telefon i pokazuje mi zestawienie]. Wynika z niego jasno, że jeśli z naszej dwójki jakaś linia ma zbankrutować, to pierwszy będzie to Ryanair. Bo mamy znacznie lepszą płynność finansową od nich.
Czy Ryanair próbuje wyeliminować Wizz Aira z kluczowych rynków w regionie?
Nie da się jednak ukryć, że w ostatnim czasie rywalizacja między wami rozgorzała na nowo. Widzimy, że Ryanair dość agresywnie próbuje dublować wasz rynek. Tak dzieje się na przykład na lotniskach w Polsce, ale chyba najbardziej jasny przykład mieliśmy niedawno w Bratysławie, gdzie zapowiedzieliście uruchomienie nowej bazy. Kilka dni później Ryanair zapowiedział uruchomienie 7 nowych tras, które jeden do jednego dublują wasze nowe połączenia. Ma pan przekonanie, że chcą was wykurzyć z waszych kluczowych rynków w Europie Środkowo-Wschodniej?
Mam nadzieję, że Ryanair jako największa linia w Europie będzie odrobinę bardziej kreatywny niż to. Co mogę powiedzieć? Oni robią to, co uważają, że jest najlepsze dla nich, my – to, co jest najlepsze dla nas. W dalszym ciągu będziemy inwestować w nasze kluczowe rynki. I nie zapominajmy o tym, że Wizz Air jest największą linią lotniczą w Europie Środkowo-Wschodniej, większą niż jakikolwiek inny przewoźnik, w tym także ci goście. Mamy więc zdecydowaną przewagę i będziemy się tu w dalszym ciągu rozwijać.
Najnowsze lotnicze newsy i ciekawostki. Obserwuj mnie w serwisie X, żeby być zawsze na bieżąco!
Patrząc na nowe połączenia, widać u Wizz Aira pewien zwrot w stronę kierunków łączących poszczególne miasta w Europie Środkowej. To stała zmiana w waszej strategii?
Nie, to po prostu kwestia reagowania na popyt. Mogę tu podać przykład trasy z Warszawy do Budapesztu, na której pierwszy raz próbowaliśmy naszych sił 10-12 lat temu i nie wypaliła. Teraz będziemy latać na tej trasie 2 razy dziennie. Widzimy więc, że to się zmienia, ludzie wydają więcej pieniędzy, a popyt musi być stymulowany. To właśnie dzieje się teraz w Europie Środkowej, wraz z bogaceniem się społeczeństw i większymi dochodami rozporządzalnymi. Staramy się więc reagować właśnie w ten sposób.
***
To pierwsza część wywiadu z szefem Wizz Aira Jozsefem Varadim. W drugiej rozmawiamy m.in. o dalszych perspektywach dla lotniska w Radomiu, zamówienia na A321XLR i przyszłości programu lojalnościowego All You Can Fly.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?