Utknęli na 5 godzin w samolocie Ryanaira stojącym w upale na płycie lotniska. „Ludzie mdleli, jedna osoba miała atak paniki”
To miała być niewielka usterka…
Boeing 737 linii Ryanaira ze 183 pasażerami na pokładzie miał wystartować z Chanii o godz 16.40 lokalnego czasu w niedzielę. Jednak tuż po tym, jak maszyna zaczęła kołować w stronę pasa startowego, załoga zauważyła usterkę techniczną. Samolot zawrócił więc, a służby techniczne próbowały ją wyeliminować. Początkowo usterka wydawała się niewielka, więc zdecydowano, że pasażerowie pozostaną na pokładzie.
Ostatecznie jednak problem techniczny okazał się być bardziej skomplikowany i samolot naprawiono dopiero po 5 godzinach. W trakcie oczekiwania napięcie w kabinie rosło. Jak czytamy w serwisie ERT, sytuacja eskalowała, gdy jeden z pasażerów poprosił stewardesę o wodę, a ta kazała mu za nią zapłacić.
Sharm El Sheikh od 1926 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Wyspa Malta od 2151 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Bodrum od 2436 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
W relacjach pasażerów czytamy, że dużym problemem była duchota i wysokie temperatury we wnętrzu samolotu.
Samolot gotowy? 25 pasażerów nie chciało już lecieć
Ostatecznie samolot udało się naprawić po 5 godzinach. Część pasażerów miała już jednak dość i chciała z niego wysiąść. Z relacji ERT wynika, że tuż po starcie silników wywiązała się kłótnia na pokładzie. W efekcie napiętej atmosfery co najmniej jedna pasażerka zemdlała, a jeszcze jedna dostała ataku paniki. Na pokład została wezwana policja, by uspokoić atmosferę. Ostatecznie z samolotu wysiadło 25 pasażerów, a pozostali podróżni wyruszyli w dalszą drogę. Samolot wystartował o godz. 21.50 lokalnego czasu.
👉 Lot do Salonik, planowany na 16.40 czasu lokalnego, opóźniła usterka techniczna wykryta podczas kołowania.
👉 W nagrzanej i dusznej kabinie pasażerowie mdleli, a jedna osoba doznała ataku paniki; interweniowała policja.
👉 Po naprawie 25 osób zrezygnowało z podróży, a samolot odleciał o 21.50 czasu lokalnego.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?