Pracownicy nie chcieli szczepień, ale ekspresowo zmienili zdanie. Linia zagroziła zwolnieniami
Jeszcze kilka dni temu United Airlines wyliczało, że ma w swoich szeregach blisko 600 niezaszczepionych pracowników. Jednak gdy tylko przewoźnik zapowiedział, że lada moment będzie zwalniał tych, którzy nie zdecydują się przyjąć szczepionki przeciw koronawirusowi, liczba ta drastycznie się zmniejszyła. United Airlines.
O tym, że pracownicy United Airlines będą musieli się zaszczepić, aby utrzymać swoje posady, wiadomo było od dłuższego czasu. Komunikat w tej sprawie amerykański przewoźnik przekazał już dwa miesiące temu. Wtedy też wyznaczono konkretny termin dostarczenia odpowiednich dokumentów – 25 października. I zdecydowana większość dostosowała się do nowych zasad. Z blisko 67 tysięcy pracowników, zaledwie 593 nie podjęło decyzji o szczepieniu.
Kilka dni temu okazało się jednak, że czas na decyzję zostanie mocno skrócony, a nowy termin wyznaczono na 27 września. A gdy upłynął, linia rozpoczęła proces rozwiązywania umów z tymi, którzy nie dotąd nie przyjęli szczepionki. Podstawą do takiego kroku było naruszenie zapisów polityki bezpieczeństwa.
Szybko jednak okazało się, że tak radykalny krok ekspresowo przekonał część osób do ponownego przemyślenia sprawy. W zaledwie kilka dni grupa niezaszczepionych pracowników zmalała z 593 do 320 osób. Aż 270 osób już przesłało odpowiednie dokumenty. United nie kryje więc satysfakcji.
– Nasza polityka okazała się być skuteczna. W ciągu niecałych 48 godzin liczba niezaszczepionych pracowników, z którymi rozpoczęliśmy proces rozstania zmniejszyła się prawie o połowę – przekazał United w komunikacie.
Warto jednak zaznaczyć, że wszystkie te osoby po prostu nie chciały przyjąć szczepienia lub po prostu zwlekały z udokumentowaniem tego faktu. United ustanowił bowiem wyjątek od tej zasady dla osób, które nie mogą się zaszczepić ze względów medycznych lub nie chcą ze względów religijnych. I było to ok. 2 tysięcy osób.