Ukraina coraz bliżej przywrócenia ruchu lotniczego? Rząd zaczyna rozmowy – kilka linii zainteresowanych
W lipcu ubiegłego roku Ryanair otwarcie zapowiedział, że zamierza przyczynić się do ożywienia ruchu lotniczego w Ukrainie. Irlandzki przewoźnik zaznaczył, że gdy tylko Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) otworzy przestrzeń powietrzną nad tym krajem, przyczyni się do odbudowy jego gospodarki. Plan w pierwszej fazie ma zakładać inwestycję w wysokości 3 miliardów dolarów i ulokowanie do 30 nowych samolotów Boeing 737 MAX na trzech głównych lotniskach w Kijowie, Lwowie i Odessie.
Kalabria od 2107 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Pafos od 1851 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Pafos od 2829 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Choć Kubrakow nie chciał wskazać europejskich linii, które wyraziły chęć powrotu na ukraiński rynek, to potwierdził, że irlandzki przewoźnik złożył już w tej sprawie „dziesiątki wniosków„. Jednocześnie zdradził, że „prowadzone są rozmowy z trzema ukraińskimi podmiotami, którzy również chcą wznowić loty„.
Ukraiński wicepremier i minister infrastruktury zaznaczył, że aby plany te mogły być wcielone w życie, potrzebne jest uzyskanie zgody dwóch organów regulacyjnych – europejskiego i amerykańskiego. – Tak to działa. Strona ukraińska przekazała już regulatorom swoją wizję funkcjonowania rynku w stanie wojennym, ocenę ryzyka, podejścia, algorytmy. Nie chcę mówić o żadnych warunkach, ale teraz oficjalnie przekażemy naszą wizję regulatorom i rozpoczynamy z nimi oficjalne negocjacje – powiedział w wywiadzie dla portalu „RBC-Ukraine”.
Coraz odważniejsze plany przywrócenia ruchu lotniczego w Ukrainie zbiegają się z niedawnymi słowami przewodniczącej tamtejszej Agencji Rozwoju Turystyki. Mariana Oleskiv zapowiedziała intensyfikację kampanii promocyjnej, skierowanej głównie do zagranicznych podróżnych. Jej głównym celem będzie przesłanie, że w kraju jest dostępna odpowiednia infrastruktura i prężnie działają usługi, pozwalające na otwarcie się na turystykę.