REKLAMA

Ubezpieczenie turystyczne na wypadek COVID-19. Ile kosztuje i na co uważać?

turysta w masce
Foto: Janis Fasel / Unsplash

Czy ubezpieczenie turystyczne obejmuje zachorowanie na koronawirusa? Jak kupić ubezpieczenie turystyczne i na co zwrócić uwagę? Jakie mogą być haczyki w polisie? Ile kosztuje pakiet, który obejmie także zakażenie COVID-19? Sprawdziliśmy to i odpowiadamy na wszystkie pytania.

Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, czy i kiedy zarazi się koronawirusem. Coraz więcej osób ma też dość siedzenia w domu, bo zdaje sobie sprawę z tego, że pandemia prędko się nie skończy. Wielu ludzi obawia się jednak gigantycznych kosztów leczenia za granicą, ale przecież… możecie się ubezpieczyć na taką sytuację. I zdecydowanie warto to zrobić! Specjalnie dla was porównaliśmy koszty, wytropiliśmy ubezpieczeniowe pułapki i zebraliśmy wszystko w jednym miejscu.

Co warto wiedzieć? Na co zwrócić uwagę?

Zacznijmy od tego, że choć wydawałoby się to dość naturalne w obecnych czasach, nie każde ubezpieczenie turystyczne obejmuje kwestie koronawirusa. Może się więc okazać, że chociaż wykupiliście polisę turystyczną, w przypadku zachorowania na COVID-19 nie odzyskacie żadnych pieniędzy. Co do zasady pandemia jest bowiem jednym z tzw. wyłączeń odpowiedzialności, czyli mówiąc po ludzku – sytuacji, w których ubezpieczenie nie działa.

Drugi haczyk to kwestia ogłoszenia stanu wyjątkowego. Jeśli zachorujecie w kraju, które zdecyduje się wprowadzić taki stan, znów może się okazać, że ubezpieczenie nie zadziała. Dlatego zanim wybierzecie firmę ubezpieczeniową przeczytajcie dokładnie warunki polisy, a w razie wątpliwości dopytajcie konsultantów danego towarzystwa – czy to na czacie czy przez telefon.

A trzeci haczyk to kwarantanna – często bowiem ubezpieczenia obejmują koszty leczenia, ale już nie koszty profilaktycznej kwarantanny (czyli np. wyżywienia czy zakwaterowania w tym czasie). Warto jednak wiedzieć, że w niektórych popularnych wśród turystów krajach, koszty kwarantanny i tak są po stronie rządowej, np. w Grecji czy Egipcie.

Jeśli jednak korzystacie z porównywarek ubezpieczeń – a warto to robić – to sprawa jest prosta. Takie firmy wprowadziły bowiem oznaczenia, które już na pierwszy rzut oka pokazują czy ubezpieczenie działa także w przypadku koronawirusa czy nie. Oczywiście nadal warto wczytać się w warunki i zobaczyć, co dokładnie to oznacza. Zwróćcie uwagę, czy polisa obejmuje np. powrót do kraju, a także – choć wiadomo, że nikt nie chce o tym myśleć – pogrzebu zagranicą lub koszt transportu zwłok.

Nie zapomnijcie też o tych elementach, które były również ważne przed pandemią. Na łamach Fly4free.pl znajdziecie nasz poradnik, który podpowiada jak wybrać polisę, na co zwrócić uwagę i dlaczego ceny pozornie tych samych polis potrafią się diametralnie różnić. Zebraliśmy tam wszystkie najważniejsze informacje, które powinniście przeczytać przed kupieniem jakiegokolwiek ubezpieczenia turystycznego. 

Ubezpieczenie turystyczne na COVID-19 – przykładowe ceny

No dobrze, wiemy na co uważać, wiemy, jakie sztuczki stosują towarzystwa ubezpieczeniowe i jakie możemy napotkać haczyki. Najważniejszą kwestią są jednak pieniądze. Choć koszt takiego ubezpieczenia będzie się różnił w zależności od długości wyjazdu, kwoty na którą opiewa polisa i kilku innych czynników, to w rzeczywistości – zawsze będzie niewspółmiernie niższy niż koszty leczenia, które musielibyśmy zapłacić w razie „w”. Dlatego regularnie apelujemy, żebyście ZAWSZE kupowali takie ubezpieczenie, bo kilkadziesiąt PLN jest warte spokojnej głowy. I tak, mimo tego, że to jedna z tych rzeczy, które opłacamy z nadzieją, że nigdy się nie przydadzą.

Żeby było jasne – nie polecamy żadnej konkretnej firmy ani żadnej nie odradzamy. Sami zdecydujcie, które ubezpieczenie jest najlepsze w waszym wypadku (np. uwzględniając poza koronawirusem kwestie uprawiania sportów, zdarzeń pod wpływem alkoholu albo czy chcecie mieć dodatkowe elementy jak ubezpieczenie bagażu itd.). W każdej symulacji porównuję też polisy dla osób, które nie są przewlekle chore i mają +/- 30 lat. Przy innych warunkach ceny mogą się oczywiście zmieniać.

  • Tygodniowy wyjazd do Grecji, klasyczny wypoczynek

Zacznijmy od tygodniowego wyjazdu do Grecji – w zależności od kosztów ratownictwa, leczenia i innych dodatków porównywarka pokazuje ubezpieczenia od 26 do 150 PLN. Biorąc pod uwagę tylko te polisy, które zawierają COVID – sensowną opcję kupicie za 29 PLN. Polisa gwarantuje 200 tys. PLN w kontekście kosztów leczenia i 100 tys. PLN ratownictwa. Nie zawiera jednak ubezpieczenia bagażu, ale obejmuje 60 sportów i zdarzenia pod wpływem alkoholu.

Chcecie jeszcze więcej? Nie ma problemu – za 58 PLN znalazłam polisę, która obejmuje 600 tys. PLN kosztów leczenia, 600 tys. PLN ratownictwa, bagaż do 3 tys. PLN i NNW na 50 tys. PLN. Uważajcie jednak, bo wypadki pod wpływem alkoholu nie są objęte polisą.

  • 3-dniowy city-break we Włoszech

Teraz sprawdźmy ceny w kontekście krótkiego wyjazdu. Weekend we Włoszech to popularna opcja wśród Polaków. Ale fakt, że wyjeżdżamy tylko na kilki dni nie sprawia, że nie warto zadbać o ubezpieczenie. Najtańsze polisy znalazłam już za niecałe 10 (!!!) PLN.

Najsensowniejsza opcja kosztuje jednak 15 PLN. W cenie jesteście zabezpieczeni na 200 tys. PLN – zarówno w kontekście kosztów leczenia jak i ratownictwa, a dodatkowo dostajecie NNW na 30 tys. PLN, OC – 50 tys. PLN, a polisa także obejmuje wypadki pod wpływem alkoholu oraz opóźniony lot. Nie uwzględnia jednak ochrony bagażu.

Chcecie dużo wyższego zabezpieczenia? W takim razie istnieje np. polisa obejmująca 600 tys. PLN kosztów leczenia i tyle samo ratownictwa, 3000 PLN zabezpieczenia bagażu (a także sprzętu sportowego) i NNW do 50 tys. PLN. Niestety nie obejmuje zdarzeń pod wpływem alkoholu. Koszt? 21 PLN, czyli tyle co kanapka na lotnisku.

  • 14-dniowy wyjazd do Meksyku

Ostatnia symulacja to już dalszy wyjazd. Wybieram Meksyk, bo jest jednym z nielicznych krajów, które zniosły obostrzenia i otworzyły się na zagranicznych turystów. Możecie więc pojechać tam zarówno bez testów jak i kwarantanny. Polisy zaczynają się od 73 PLN, a najdroższe kończą na 300 PLN, ale te ostatnie mają już zabezpieczenie nawet na 40 mln PLN (!) kosztów leczenia.

Sensowna propozycja będzie was jednak kosztować 139 PLN. Poza Europą warto bowiem wybierać zdecydowanie wyższe zabezpieczenia. W tej cenie macie już 500 tys. PLN kosztów leczenia i tyle samo ratownictwa, ubezpieczony bagaż – do 1000 PLN, NNW do 50 tys. PLN i OC do 200 tys. PLN, a także ubezpieczenie na wypadek opóźnienia lotu.

Chcecie więcej? Proszę bardzo. Przy 800 tys. PLN zabezpieczenia kosztów leczenia i tyle samo ratownictwa, 4 tys. PLN za bagaż, NNW w wysokości 50 tys. PLN i OC do 300 tys. PLN zapłacicie 225 PLN. W kontekście dwutygodniowego wyjazdu do Meksyku to i tak zaledwie kropla w morzu kosztów.

A co z biurem podróży? Czy jestem zabezpieczony?

Zdajemy sobie sprawę, że jadąc na wakacje z biurem podróży możemy mieć poczucie, że organizator zadba o nas i załatwi wszystko w naszym imieniu. I właściwie tak jest, ale… nie w kwestii ubezpieczenia. Najczęściej w koszt wyjazdu macie wliczoną podstawową ochronę (która zachorowania na COVID-19 nie obejmuje), a dopiero wersja rozszerzona chroni was również na wypadek koronawirusa. Tak jest chociażby w biurach Rainbow, Itaka czy TUI.

– Ubezpieczenie podstawowe zawarte w cenie wyjazdu pakietowego może nie być wystarczające, dlatego ponad 80% klientów rozszerza swoje ubezpieczenie i cieszy się w pełni beztroskimi wakacjami – czytamy na stronie TUI.

Jeśli chcecie mieć z głowy jednym kliknięciem i nie liczycie się za bardzo z kosztami, to najłatwiej faktycznie wykupić dodatkowe ubezpieczenie w biurze podróży. Jeśli jednak nie lubicie przepłacać, to warto zdecydować się jedynie na podstawową polisę (wliczoną w cenę wyjazdu), a dodatkowo dokupić sobie ubezpieczenie samodzielnie.

Porównałam pierwszą z brzegu ofertę w biurze podróży kontra samodzielnie wykupione ubezpieczenie. Biuro podróży na tygodniowy wyjazd oferuje rozszerzenie pakietu za 59 PLN od osoby. Niemal identyczna polisa kupiona na własną rękę kosztuje 29 PLN. Czyli co prawda w bezwzględnych liczbach to tylko 30 PLN różnicy, ale jednocześnie aż połowę taniej. Podsumowując – opcja dla wygodnych to zdecydowanie biuro podróży. Opcja dla oszczędnych – krótkie poszukiwania i polisa „na własną rękę”.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Banki oraz karty płatnicze również oferują ubezpieczenia turystyczne. Szkoda że o tym nie jest napisane.
Boria Cherrysky, 15 października 2020, 18:05 | odpowiedz

Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.