Tylko niecałe 9 groszy. Tyle Wizz Air zarobił na jednym pasażerze w tym roku
Wizz Air zarobił grosze, ale… i tak jest zadowolony.
Choć wyniki Wizz Aira mogą wydawać się słabe (w 2025 roku linia zarobiła na czysto 213,9 mln euro), to przedstawiciele przewoźnika i tak są zadowoleni, bo prognozy były znacznie mniej optymistyczne. Przewoźnik spodziewał się więc np. zysku operacyjnego wynoszącego 88,5 mln euro, podczas gdy ostatecznie wyniósł on 139,7 mln euro.
Nie był to jednak łatwy rok dla Wizz Aira. Oprócz trudnego otoczenia rynkowego (wybuch kryzysu na Bliskim Wschodzie) linia wciąż borykała się z uziemieniem części floty związanej z usterkami silników Pratt&Whitney (wciąż uziemione jest 30 samolotów linii). Dodatkowo przewoźnik musiał podjąć kilka trudnych decyzji, np. likwidując linię Wizz Air Abu Dhabi. Jednocześnie spektakularną klęską „landrynki” okazało się wprowadzenie do floty Airbusów A321XLR. Szybko okazało się, że samoloty zdolne do wykonywania długich, ponad 8-godzinnych rejsów, nie pasują do strategii przewoźnika, więc linia szybko zrezygnowała z tego zakupu. Zamiast 47 A321XLR przewoźni odebrał tylko 11 takich maszyn i postanowił, że będzie je wykorzystywał jak zwykłe Airbusy A321neo.
Jednak z drugiej strony wyniki Wizz Aira pokazują, jak trudna jest dziś branża lotnicza i jak niewiele linie lotnicze zarabiają obecnie na pasażerach.
Rodos od 2335 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Sycylia od 2989 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Pafos od 2409 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Niecałe 9 groszy zysku na jednym pasażerze? To realia Wizz Aira.
Przyjrzyjmy się więc bliżej wynikom Wizz Aira. W okresie od kwietnia 2025 do końca marca 2026 linia przewiozła 69,7 mln pasażerów (wzrost o 10 procent w skali roku). Linia zanotowała dzięki niim 5,69 mld euro przychodów, czyli 81,6 euro w przeliczeniu na pasażera. To ok. 347 zł – taka jest przeciętna wartość jednej rezerwacji.
Na tę kwotę składają się dwa składniki: 45,3 euro (192,8 zł) to średnia cena biletu u przewoźnika. Z kolei 36,3 euro (154,5 zł) to średnia wartość dodatkowych usług, które wykupuje przeciętny pasażer. Są to wszystkie rzeczy, które nie są biletem lotniczym, a więc większy bagaż podręczny, priorytetowy boarding, wybór miejsca w samolocie czy też wpływy z abonamentów takich jak All You Can Fly czy Multipass. Co ciekawe, przychody z tego tytułu stanowią aż 44,5 procenta wszystkich przychodów Wizz Aira.
A teraz wróćmy do zysku netto. 1,3 mln zarobku „na czysto” oznacza, żę na każdym z 69,7 mln pasażerów Wizz Air zarobił… ok. 2 eurocenty, czyli niecałe 9 groszy. Resztę ze wspomnianych na starcie 81,6 euro przychodu zjadły podatki, wszelkiego rodzaju opłaty i bardzo mocno rosnące w ciągu ostatniego roku koszty.
👉 Przewiózł 69,7 mln pasażerów (+10% r/r), co daje 81,6 euro przychodu na pasażera, ale zaledwie ok. 2 eurocenty (niecałe 9 groszy) zysku na osobę.
👉 Średnia cena biletu to 45,3 euro, a średni przychód z usług dodatkowych 36,3 euro; dodatki stanowią 44,5% wszystkich przychodów.
👉 Na wyniki wpłynęły m.in. uziemienie części floty i kryzys na Bliskim Wschodzie oraz decyzje operacyjne: zamknięcie Wizz Air Abu Dhabi i ograniczenie odbioru A321XLR z 47 do 11 sztuk.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?