Fly4free.pl

Turystka po 10 latach wysłała list z przeprosinami i pieniędzmi. „Reguluję należność”

zwiedzanie
Foto: ivantisek / Shutterstock
Kawałek lawy z Hawajów, kamyk znaleziony w Pompejach, fragmenty świętej skały Ulurów, a nawet – miejsc, z których pamiątki mają być „przeklęte” jest na świecie całkiem sporo. I jeszcze więcej jest ludzi, którzy wręcz masowo odsyłają zabrane suweniry do ich pierwotnych miejsc z… przeprosinami. Zapewniają bowiem, że ta drobna kradzież przyniosła im ogromnego pecha lub że po prostu dręczą ich wyrzuty sumienia.

Zaledwie kilka dni temu zaskakującą sprawą podzielił się punkt informacji turystycznej w Szydłowie. Okazało się, że trafił tam list od turystyki, która odwiedziła tutejszy zamek. Choć wizyta odbyła się 10 lat temu, od tamtej pory kobietę dręczyły wyrzuty sumienia. Powód jest jednak dość specyficzny. Kobieta przyznała się, że podczas swojej wizyty… nie zapłaciła za toaletę. Po latach zdecydowała się przyznać do tego i odesłać nieuiszczoną opłatę – 5 PLN.

Zaledwie kilka dni temu zaskakującą sprawą podzielił się punkt informacji turystycznej w Szydłowie. Okazało się, że trafił tam list od turystyki, która odwiedziła tutejszy zamek. Choć wizyta odbyła się 10 lat temu, od tamtej pory kobietę dręczyły wyrzuty sumienia. Powód jest jednak dość specyficzny. Kobieta przyznała się, że podczas swojej wizyty… nie zapłaciła za toaletę. Po latach zdecydowała się przyznać do tego i odesłać nieuiszczoną opłatę – 5 PLN.

– Wiele lat temu nie zapłaciłam należności za skorzystanie z toalety, co niniejszym reguluję – napisała w krótkim liście.

Informacja turystyczna podzieliła się tą anonimową przesyłką na swoim Facebooku.

– Zapraszamy ponownie do Szydłowa, gdyż nie mamy jak oddać reszty. Dziękujemy za uczciwość! Jeśli Pani do nas wróci -wejściówka do obiektów gratis – podsumowali sprawę.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1261311497715258&id=537631940083221

Przesyłki z przeprosinami nie należą do rzadkości

Ale przesyłki z przeprosinami wcale nie są rzadkością – choć raczej nie dotyczą opłaty za toaletę. Dużo częściej turyści chcą wyrazić skruchę i odesłać przedmioty, które zabrali z danego miejsca. Niejednokrotnie uważając, że przyniosły one pecha lub nie dawały im spokoju.

Najbardziej znanym miejscem, które regularnie odbiera takie przesyłki, jest stanowisko archeologiczne w Pompejach. Ba, w tamtejszym muzeum jest cała wystawa poświęcona takim przeprosinom. W gablotach możecie zobaczyć skradzione fragmenty skał, mozaiki, kamienie i inne artefakty wraz z listami, które były do nich dołączone. W wielu przypadkach turyści są przekonani o klątwie, która ciąży na nich od czasu kradzieży. Niektórzy właśnie tu upatrują przyczyny swoich chorób, bankructwa czy problemów rodzinnych.

pompeje wystawa
Foto:

Podobne historie zdarzają się też w Koloseum, choć tam nie są tak eksponowane. Na początku 2021 pewna Kanadyjka odesłała cegłę ze słynnego amfiteatru, którą miała znaleźć w pokoju swoich dzieci. Innym razem turysta odesłał fragment muru zabranego z Forum Romanum.

– Proszę mi wybaczyć, że jestem takim amerykańskim kretynem i wziąłem coś, co nie było moje. To było złe i pozbawione szacunku, co zrozumiałem dopiero w dorosłym życiu – napisał.

W 2017 roku inny mężczyzna, który rok wcześniej odwiedził Rzym, postanowił odesłać do miasta… jedną kostkę bruku. Co ciekawe, przesyłkę zaadresował do jednej z okolicznych restauracji.

– Ukradłem to z Rzymu w zeszłym roku podczas wakacji, jako pamiątkę. Naprawdę przepraszam, że to zrobiłem – napisał w krótkiej notatce dołączonej do przesyłki.

"Przeklęte” pamiątki nie tylko we Włoszech

Włochy nie są jedynym krajem, które mierzą się z takimi przesyłkami. Na przykład rzeczniczka Parks Australia przyznała, że bywają dosłownie przytłoczeni liczbą takich „przeprosin”. Wręcz nie ma dnia, żeby nie przyszła jakaś kolejna paczka. Ludzie najczęściej odsyłają kamienie czy fragmenty skał, które zabrali z Urulu – świętej skały Aborygenów. Strażnicy parku przyznają jednak, że nie jest możliwe „odłożenie” skały w to samo miejsce, z którego została zabrana, a paczki stanowią nie lada wyzwanie dla zarządców tej atrakcji turystycznej.

Niemal identyczna sytuacja spotyka parki narodowe na Hawajach. Byli turyści desperacko próbują odsyłać skały, muszelki, a nawet piasek, które zabrali na pamiątkę. To efekt rozpowszechnionej historii o „klątwie Pele” – bogini ognia i wulkanów. Zdaniem wielu turystów sprowadza ona pecha na tych, którzy połakomili się na jej naturalne bogactwo.  

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »