Turysta przywiózł z Seszeli 5 kg rafy koralowej. Polak twierdził, że to „pamiątka”
Kreta Zachodnia od 1939 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa del Sol od 2529 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa del Sol od 2299 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Przywiózł 5 kilogramów rafy koralowej "na pamiątkę” – jak do tego doszło?
Zaskakujące odkrycia dokonali funkcjonariusze na Lotnisku Chopina, podczas rutynowej kontroli jednego z pasażerów przylatujących z Seszeli. Mężczyzna, który skierował się do bramki „nic do oclenia” miał ze sobą… aż 5 kilogramów rafy koralowej.
– W jego bagażu funkcjonariusze znaleźli 361 fragmentów wapiennych szkieletów koralowców o wadze prawie 5 kg. Podróżny wyjaśnił, że pozbierał kawałki rafy koralowej na plaży i zabrał ze sobą na pamiątkę – relacjonuje Krajowa Administracja Skarbowa.
Funkcjonariusze nie mieli jednak wątpliwości – doszło do naruszenia przepisów, a sprawa może mieć dla podróżnego bardzo poważne konsekwencje. Turysta nie posiadał żadnych zezwoleń ani dokumentów, które umożliwiałyby legalny przewóz takich „pamiątek”. Tłumaczenia, że fragmenty zostały znalezione na plaży i nie zostały kupione, nie miały znaczenia – w świetle prawa liczy się sam fakt wywozu i przywozu chronionych okazów.
⁃ Mężczyzna nie posiadał odpowiednich dokumentów CITES, więc okazy zostały zatrzymane jako dowód rzeczowy w sprawie karnej, którą wszczęto w związku z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie przyrody – informuje KAS.
Dlaczego rafy koralowe są pod ścisłą ochroną?
Rafy koralowe to jedne z najbardziej wrażliwych i jednocześnie najcenniejszych ekosystemów na świecie. Stanowią schronienie dla tysięcy gatunków organizmów morskich, chronią wybrzeża przed erozją i są naturalnym „inkubatorem” życia w oceanach. Niestety, są też wyjątkowo podatne na zniszczenia – zarówno przez zmiany klimatu, jak i działalność człowieka.
Dlatego – jak wiele innych okazów fauny i flory – jest objęta Konwencją CITES, która reguluje międzynarodowy handel zagrożonymi gatunkami roślin i zwierząt. Przepisy te obowiązują także turystów i dotyczą nawet pojedynczych fragmentów, muszli czy „kamieni” zabranych z plaży. Nie ma znaczenia, czy koralowiec został kupiony, znaleziony czy – jak w tym przypadku – zebrany „na pamiątkę”. I niestety – nieznajomość prawa nie może być traktowana jako wymówka.
⁃ Zgodnie z prawem każdy, kto umyślnie niszczy, uszkadza, przemieszcza, usuwa lub zabiera dziko występujące rośliny, zwierzęta, grzyby, ich siedliska, miejsca rozrodu lub siedliska przyrodnicze, podlega karze pozbawienia wolności, ograniczenia wolności albo grzywny – przypomina Krajowa Administracja Skarbowa.
Co grozi za przywóz rafy koralowej do Polski?
Konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe. Zgodnie z polskim prawem, nielegalny przewóz okazów objętych ochroną gatunkową może skutkować wysoką grzywną, a w skrajnych przypadkach nawet karą pozbawienia wolności. Sprawa trafia do dalszego postępowania, a zabezpieczone okazy są przekazywane odpowiednim instytucjom.
Służby regularnie przypominają, że podobne sytuacje nie należą do rzadkości. Turyści przywożą z zagranicy fragmenty raf, muszle, wyroby z kości słoniowej czy skóry egzotycznych zwierząt, często nie zdając sobie sprawy, że łamią prawo.
Ten przypadek to kolejny dowód na to, że egzotyczne wakacje nie zwalniają z odpowiedzialności, a niewinna – w przekonaniu turysty – pamiątka może zakończyć się poważnymi problemami. Zanim coś włożymy do walizki, warto sprawdzić, czy na pewno wolno to przywieźć do domu. Rafy koralowe zdecydowanie do takich pamiątek nie należą.