Turcja zniosła uciążliwe ukryte opłaty dla turystów. Koniec z kłótniami o rachunek w restauracji
Koniec obowiazkowych napiwków czy opłat za nakrycie stolika
Nowe regulacje mają położyć kres sytuacjom, w których klient dopiero przy płatności dowiadywał się o wysokości rachunku. Opłaty za nakrycie stolika, serwis czy stawiane na stole chleb oraz wodę regularnie pojawiały się bowiem na paragonach – i niejednokrotnie stanowiły lwią część końcowej kwoty. Od teraz restauracje i kawiarnie mogą pobierać wyłącznie opłaty za pozycje zamówione z menu.
Ministerstwo zapowiedziało już kontrole w punktach gastronomicznych na terenie całego kraju – ze szczególnym uwzględnieniem popularnych kurortów i centrów turystycznych. Lokale, które nie dostosują się do nowych przepisów, muszą liczyć się z dotkliwymi karami finansowymi – grzywny mają sięgać równowartości 150 tys. zł.
Zakaz opłat to nie pretekst do podnoszenia cen
Władze podkreślają, że celem zmian nie jest ograniczanie działalności restauratorów, lecz zwiększenie przejrzystości cen i ochrona konsumentów przed nieuczciwymi praktykami. Dobrowolne napiwki nadal będą dozwolone – o ile nie są klientom narzucane ani automatycznie doliczane do rachunku.
Ministerstwo uważnie przygląda się również działaniom restauratorów, mającym na celu wyrównanie strat związanych z zakazem stosowania opłat dodatkowych. Jak wynika z informacji płynących do jednostki, część lokali zdecydowała się bowiem na gwałtowne podniesienie cen. Władze określają ten proceder “nieuczciwą praktyką handlową” – i zapowiadają jego ukrócenie.
– Ministerstwo Handlu nie tylko zapobiegło pobieraniu dodatkowych opłat, ale również nie dopuści do obchodzenia przepisów prawa innymi metodami – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.
👉 Od 1 lutego lokale nie mogą doliczać do rachunku dodatkowych opłat, m.in. obowiązkowych napiwków, opłat serwisowych za nakrycie stolika, chleb czy wodę.
👉 Restauracje i kawiarnie mogą pobierać wyłącznie opłaty za pozycje zamówione z menu. Dobrowolne napiwki są dozwolone, jeśli nie są narzucane ani automatycznie doliczane.
👉 Za łamanie przepisów grożą grzywny do równowartości 150 tys. zł. Resort zapowiada też reakcję na gwałtowne podnoszenie cen.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?