Byłem w Bułgarii i sprawdziłem 5 lokalnych potraw. Jedna rzecz zwaliła mnie z nóg!
Na liście znalazły się banica, czyli ciepłe ciasto filo z serem prosto z małej piekarni za 1,43 euro; boza, czyli tradycyjny fermentowany napój z prosa za niecałe 1 euro, tarator – zimny jogurtowy chłodnik za 2,60 euro; łukanka, sucha i lekko pikantna kiełbasa. Nie mogło zabraknąć też klasyka w bułgarskim wydaniu, czyli sałatki szopskiej.
Każdą potrawę próbowałem po raz pierwszy w życiu, a moje reakcje nagrałem na żywo.
Które danie mnie zachwyciło, a przy którym pożałowałem decyzji? Zobaczcie sami w naszym materiale na YouTube:
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?