TOP15: Te metropolie pną się w górę. Dosłownie. Oto miasta drapaczy chmur
W czołówce „najwyższych miast” świata królują wielkie azjatyckie metropolie. W sięgających nieba wieżowcach mieszczą się siedziby przedsiębiorstw, powierzchnie biurowe, mieszkania i hotele. Drapacze chmur służą jako punkty orientacyjne, niekiedy na najwyższych piętrach znajdują się restauracje i platformy widokowe. Oświetlone w nocy, zdobią wiele miast.
Opierając się na oficjalnych danych z globalnej bazy międzynarodowej organizacji CTBUH (Council on Tall Buildings and Urban Habitat), przeanalizowaliśmy liczbę wieżowców w największych miastach. Zobaczcie, które – niemal dosłownie – siegają nieba.
Czwarte pod względem wielkości miasto w Stanach Zjednoczonych, o populacji liczącej 2,19 mln mieszkańców i powierzchni 628 km², znane jest na świecie z przemysłu medycznego, energetycznego i aeronautyki. W połowie XX wieku w Houston wybudowano największe centrum medyczne na świecie oraz Centrum Lotów Kosmicznych NASA (Johnson Space Center). Pod względem liczby siedzib głównych korporacji z listy 500 największych amerykańskich firm (Fortune 500) metropolia ustępuje jedynie Nowemu Jorkowi. Houston posiada trzecią najwyższą panoramę w Ameryce Północnej. Dziesięć najwyższych budynków w mieście pochodzi z lat 70-80. Budynki położone w centrum miasta łączy 11-kilometrowy system łączników i tuneli. Do najciekawszych wieżowców należy charakterystyczny Bank of America Center, który stanowi przykład architektury postmodernistycznej.
Liczba ukończonych drapaczy chmur o wysokości >150 m: 32 ( w tym dwa >300 m)
Główna funkcja: biurowce (85%)
Główne dzielnice drapaczy chmur: Skyline District (Downtown), Uptown Houston
Najwyższe budynki w Houston: JPMorgan Chase Tower (305 m), Wells Fargo Plaza (302 m), Williams Tower (275 m), Bank of America Center (238 m), Heritage Plaza (232 m), Enterprise Plaza (230 m), Centerpoint Energy Plaza (226 m)
W budowie: 609 Main at Texas (231 m)
Fot. Trey Ratcliff, Flickr
