3.09.2014
TOP 8: Miasta w mieście, czyli najbardziej znane dzielnice etniczne
Chinatown, Little India – kto podróżując po wielkich miastach świata nie spotkał się z tymi nazwami? Dzielnice etniczne w niektórych metropoliach przybrały rozmiar miast w mieście. W wielu są jedną z głównych atrakcji turystycznych. Czym byłoby dawne Chicago, bez polskiego „Jackowa”?
Poniżej przedstawiamy wam osiem najbardziej znanych dzielnic etnicznych na świecie.
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Brighton Beach, Nowy Jork (dzielnica rosyjska i ukraińska)
Ludność rosyjskojęzyczna przybyła tu w latach 40. i 50. Byli to przede wszystkim Żydzi z Odessy na Ukrainie. W tym czasie Brighton Beach znane była jako „Mała Odessa”.
Po upadku Związku Radzieckiego w latach 90. demografia dzielnicy uległa zmianie. Wraz z dużym napływem Rosjan ze wszystkich republik postradzieckich, a także wielu Uzbeków i innych rosyjskojęzycznych imigrantów z byłego Związku Radzieckiego, obszar ten zaczęto nazywać Małą Rosją i tak zostało do dziś. Nie brakowało też lokalnego folkloru w postaci rosyjskiej mafii. To tu bratva stawiała swoje pierwsze kroki w USA w latach 70.
Dzielnica popularna jest obecnie jako miejsce letniego wypoczynku wszystkich mieszkańców Nowego Jorku, ze względu na bliskość Oceanu Atlantyckiego i parku rozrywki Coney Island, a także dobrego skomunikowania z pozostałą częścią miasta.
Fot. BlueGoa, Flickr.com / Google Maps
Ludność rosyjskojęzyczna przybyła tu w latach 40. i 50. Byli to przede wszystkim Żydzi z Odessy na Ukrainie. W tym czasie Brighton Beach znane była jako „Mała Odessa”.
Po upadku Związku Radzieckiego w latach 90. demografia dzielnicy uległa zmianie. Wraz z dużym napływem Rosjan ze wszystkich republik postradzieckich, a także wielu Uzbeków i innych rosyjskojęzycznych imigrantów z byłego Związku Radzieckiego, obszar ten zaczęto nazywać Małą Rosją i tak zostało do dziś. Nie brakowało też lokalnego folkloru w postaci rosyjskiej mafii. To tu bratva stawiała swoje pierwsze kroki w USA w latach 70.
Dzielnica popularna jest obecnie jako miejsce letniego wypoczynku wszystkich mieszkańców Nowego Jorku, ze względu na bliskość Oceanu Atlantyckiego i parku rozrywki Coney Island, a także dobrego skomunikowania z pozostałą częścią miasta.
Fot. BlueGoa, Flickr.com / Google Maps
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Ewelina Lodzińska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Robiłem ostatnio porządek w mailach. Jesteście pierwszym spamerem (ponad 700 maili).
Poważnie się zastanawiam czy się nie wypisać z listy. Na grzyba mi w skrzynce pocztowej takie informacje? Jak nie mam co robić w pracy sam wejdę! Przestańcie!!!
ja bym dodała jeszcze Little India, Singapur :)
ee tam zabrakło żydowskiej dzielnicy Kazimierz hehhe
Kolega ma sporo racji..
Greenpoint i Natalia
Green point, green point jest wielki na wieki
Największa atrakcja światowej turystyki
faktycznie tylko tam jest bałagan;)
Zdecydowanie brakuje China Town w NY. Chyba najbardziej znane takie miejsce ;)
I z polskim akcentem Green Point w NY :)
a londyńskie Soho
No ja niestety byłem najpierw w Chinach, a potem dopiero w Chinatown w Londynie. Ale te Chinatown i tak w pełni nie oddaje klimatu Chin.
