To już pewne! Pojedziemy do Pragi pociągami Leo Express. Bilety od 19 PLN
Do tej pory w naszym kraju nie było prywatnych przewoźników.
– Przecieramy szlaki, jeśli chodzi o tę branżę. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, do końca roku czarno-złote pociągi pojawią się na polskich torach – zapowiadał pod koniec sierpnia Peter Jančovič, dyrektor rozwoju i sprzedaży Leo Express.
I jak się dowiedzieliśmy, zapowiedzi właśnie stały się faktem. Choć sprawa na kilka miesięcy utknęła w UTK, gdzie przewoźnik starał się o tzw. „otwarty dostęp do torów”, a sam urząd miał ocenić np. zagrożenie wobec PKP Intercity, wreszcie udało się uzyskać wszystkie pozwolenia. Najprawdopodobniej przewoźnik zainauguruje nowe połączenie 10 grudnia.
– Jestem zadowolony, że mogłem wydać pozytywną decyzję nowemu przewoźnikowi. Konkurencja na torach zwiększa szansę, że pasażer otrzyma atrakcyjną ofertę: wymusza rywalizację w zakresie cen przejazdu, komfortu i jakości obsługi – przekonuje Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego. – Ważne jest też, aby odbywała się w ramach wyznaczonych przepisami prawa, tak by poprawiała sytuację podróżnych. Nie chcemy dopuścić do tego, aby na przykład w dłuższej perspektywie pogorszyła się częstotliwość połączeń – dodaje.
Wniosek obejmuje jedną parę pociągów na trasie między Pragą i Krakowem kursującą codziennie. Leo Express przygotował trzy wersje trasy. W każdej z opcji pociąg miałby jechać w Polsce przez Zebrzydowice, Pszczynę, Tychy, Katowice i Mysłowice. Inne warianty przewidują przystanki w Jaworznie, Trzebini i Krzeszowicach lub w Jaworznie, Olkuszu, Tunelu i Miechowie.
– To będą wygodne, nocne połączenia. Na pewno będziemy mieć konkurencyjne ceny. Ceny biletów będą zaczynały się już od 19 PLN, a im więcej pasażerów będzie z nami podróżować, tym ceny będą mogły być niższe – przekonywał Jančovič.
Z naszych informacji wynika, że pociąg z Krakowa ma startować o 04:30 i dojeżdżać do Pragi na 11:39. W drogę powrotną pociąg będzie wyjeżdżał z Pragi o 16:10 i o 23:30 planowo ma być w Krakowie. Do tej pory pociągi Leo Express kursowały na Słowacji, w Czechach i Niemczech. Teraz z ich usług będziemy korzystać także w Polsce.
Przewoźnik będzie musiał jednak stawić czoła konkurencji Ryanaira, który na tej samej trasie często oferuje bilety za kilkadziesiąt złotych w dwie strony.