Fly4free.pl

Te turystyczne miejsca radzą sobie najlepiej w erze COVID-19. Są też wielcy przegrani

Foto: Iakov Filimonov / Shutterstock

Które kurorty i kraje przyjęły najwięcej turystów w erze pandemii koronawirusa? Z najnowszych danych wynika, że niektóre miejsca poradziły sobie znacznie lepiej niż inne, choć teraz z pewnością przyjdzie im zapłacić za to cenę w postaci drugiej fali zakażeń COVID-19.

Od czerwca, gdy granice w Europie zostały otwarte i rozpoczął się sezon turystyczny, poszczególne kraje UE, gdzie co roku lubimy spędzać wakacje, zaczęły nas zachęcać do wyjazdu na urlop. Nie mogło być inaczej, bo dla wielu krajów turystyka to jedno z głównych źródeł przychodów, które i tak zostały mocno nadszarpnięte kilkunastoma tygodniami całkowitego lockdownu. Teraz, gdy szalony sezon wakacyjny powoli dobiega końca, a liczba nowych zakażeń koronawirusem znów niepokojąco wzrasta, wstępnie widzimy, które miejsce poradziły sobie względnie najlepiej z zachęceniem turystów pomimo trudnej pandemicznej sytuacji.

Grecja i Chorwacja na czele, jesienią wraca moda na Włochy

Jak w te wakacje radziła sobie branża lotnicza? Teoretycznie ożywienie było duże – przewoźnicy otwierali sporo nowych wakacyjnych tras, ale gdy spojrzymy na te dane chłodnym okiem, będziemy widzieli kiepski obraz, w jakim znajduje się branża. Dowód? Dane znanej firmy analitycznej ForwardKeys, według której liczba sprzedanych biletów na podróże “wewnątrzeuropejskie” w lipcu to ledwie 28 procent wyniku, jaki przewoźnicy i linie czarterowe osiągały w analogicznym okresie rok temu. Na dane z sierpnia musimy jeszcze poczekać, ale już wiemy, że w związku z restrykcjami niektórych krajów (np. Wielkiej Brytanii, która wprowadziła kwarantannę m.in. dla powracających z Hiszpanii czy Chorwacji) będzie ona znacznie niższa – agencja Reuters powołując się na raport ForwardKeys informuje, że na razie liczba biletów to 18 procent ubiegłorocznego wyniku. Które miejsca poradziły sobie najlepiej?

Z danych za III kwartał wynika, że względnie najlepiej radzą sobie kurorty na południu Europy, choć wszystkie notują spadki. Teoretycznie na podstawie danych o liczbie wystawionych biletów najlepiej radzi sobie chorwacki Zadar (spadek w III kwartale o 14,1 procenta w skali roku), a kolejne miejsca zajmują grecka Chania, Ibiza, Majorka i włoskie Brindisi, choć w tych przypadkach spadki sięgają już 1/3 w skali roku lub więcej.

Z kolei w przypadku podróży zaplanowanych na IV kwartał analitycy z ForwardKeys idzą zwiększone zainteresowanie lotami do Włoch, zwłaszcza na Sardynię czy do Kalabrii.

Foto: TravelKeys

-Te dane pokazują, że istnieje zapotrzebowanie na podróże po Europie (…) Ludzie jednak nie ryzykują i wybierają mniej turystyczne destynacje, gdzie łatwiej jest o zachowanie reguł dystansu społecznego – mówi Luis Millan z ForwardKeys.

Dane te pokrywają się też z tym, w jaki sposób podróżują w te wakacje Polacy: najpopularniejszymi wakacyjnymi celami są dla nas kraje, które wiosną względnie bezpiecznie przeszły pandemię koronawirusa, a więc np. Grecja i Chorwacja. Tyle, że… jak widzimy teraz na przykładach obu tych krajów – ich otwarcie się na turystów sprawiło, że liczba nowych zakażeń wzrosła w tych krajach dość znacząco.

Foto: ForwardKeys

A może city break? W najgorszej sytuacji Londyn...

Największą zmianą związaną z ponownym otwarciem ruchu lotniczego jest to, że z uwagi na dużą niepewność bilety rezerwujemy z krótkim, nawet kilkudniowym wyprzedzeniem. Nie jest też jednak tak, że zupełnie porzuciliśmy planowanie w dłuższej perspektywie, o czym świadczą dane o sprzedaży biletów lotniczych na czwarty kwartał, czyli okres od października do końca grudnia. W zestawieniu, w którym wzięto pod uwagę najpopularniejsze kierunki na citybreak w Europie widzimy, że wszystkie miasta notują duże spadki, choć względnie najlepiej wygląda sytuacja Lizbony i Paryża, gdzie są one relatywnie najmniejsze. Z kolei największy spadek spodziewanej liczby pasażerów w ostatnich miesiącach roku zanotuje Londyn (aż 77,1 proc. w skali roku).

Jak sobie radzą poszczególne kraje?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, co pokazuje przykład Chorwacji – jeszcze kilka dni temu kraj ten notował nawet 70 procent liczby turystów z zeszłego roku, jednak już widzimy, że wynik ten nie zostanie utrzymany. Z powodu zwiększonej liczby przypadków obowiązkiem 14-dniowej kwarantanny obłożyły wracających z Chorwacji m.in. Słowenia i Wielka Brytania, a wkrótce zapewne takich krajów będzie więcej. Oprócz tego – jak pisaliśmy na naszych łamach – Chorwacja podzieliła się na pół. Liczba turystów jest bowiem zdecydowanie niższa w południowej części kraju, a więc w okolicach Dubrownika, gdzie do tej pory co roku na urlop decydowały się tłumy podróżnych.

Jak w tej sytuacji wyglądają krajowe finanse? Spójrzmy na Grecję, która przecież miała korzystać na tym, że przez pierwszą falę pandemii przeszła względnie suchą stopą. W zeszłym roku przychody z turystyki w Grecji wyniosły aż 18,5 mld EUR. W tym roku Grecy spodziewali się, że wyniosą one przynajmniej 5 mld EUR, ale z danych Konfederacji Greckiej Turystyki SETE wynika, że będą one znacznie niższe i wyniosą maksymalnie 3,5 mld EUR. To pesymistyczny obraz – zwłaszcza, jeśli zdamy sobie sprawę, że turystyka odpowiada za 18-20 procent greckiego PKB. A musimy pamiętać, że Grecja wciąż na dobre nie wyszła z poprzedniego globalnego kryzysu finansowego, w wyniku którego kraj o mało nie zbankrutował.

Nieco lepsza sytuacja jest w Turcji, choć tu też spodziewane wyniki będą dalekie od zeszłorocznych, gdy kraj ten odwiedziło 45 mln turystów, którzy zostawili tu 34,5 mld USD. Jak wygląda sytuacja obecnie? Od początku roku do końca lipca Turcję odwiedziło ponad 6,5 mln turystów. Z tej liczby aż milion osób przypada na Antalyę i okolice. Z wyliczeń miejscowego ministerstwa turystyki wynika, że najliczniejszą grupą decydującą się na urlop w tym regionie byli Ukraińcy (300 tys. turystów), a na kolejnych miejscach znaleźli się turyści z Rosji (281 tys. osób), Niemiec (221 tys.) i Wielkiej Brytanii (85 tys.).

Ogółem Turcja szacuje, że do końca roku powinno ją odwiedzić 15 mln obcokrajowców, a przychody z turystyki wyniosą w tym czasie ok. 11 mld USD.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »