68 PLN tyle zapłacicie za lot w dwie strony z Warszawy do Budapesztu. Podróż odbywacie na pokładzie samolotów linii Wizz Air, a bilety w najniższej cenie dostępne są na loty od stycznia do marca przyszłego roku.
Najtańsze bilety dostępne są dla osób z wykupionym członkostwem Wizz Discount Club. Osoby bez WDC za bilet zapłacą więcej. Rezerwacji dokonujemy na stronie Wizzair.com. Za bilety płacimy dowolną kartą płatniczą. Należy pamiętać, że podróżujemy tylko z bagażem podręcznym o maksymalnych wymiarach 42 x 32 x 25 cm.
Nie masz członkostwa w Wizz Discount Club i nie możesz skorzystać z niskich cen? Dostaniesz je za darmo z kartą Citi Wizz Air. Do tego 100 zł premii powitalnej i równowartość 100 zł w punktach, które wymienisz na bilety Wizz Air. Szczegóły tutaj >>
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dziennikarz Fly4free.pl od 2011 roku, specjalizujący się w tanich podróżach lotniczych i autokarowych po Europie. Ma wieloletnie doświadczenie radiowe i szeroką wiedzę o branży turystycznej, którą wykorzystuje, by doradzać czytelnikom i wyszukiwać najlepsze okazje. Odpowiada także za akcje specjalne, konkursy i kontakt z odbiorcami portalu. Szczególnie ceni podróże na Litwę, do Skandynawii i na Bałkany, a w wolnym czasie buszuje za promocjami i wędruje po górach.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
W tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
"Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy".
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż - nie za 8 zł - teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
"Dziękuję", ale nie skorzystam z takiej "promocji"!
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
MAZUREKDzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Ja również, bo to żadna promocja.
austostopowiczka, 19 listopada 2013, 13:02 | odpowiedz
san
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Popieram Cię kolego w całej rozciągłości.
I całe szczęście, że nie lecicie! Weźcie te 8 zeta i LEĆCIE na nalewkę pod sklep.
A więcej BARDZO tanich lotów będzie dla normalnych ludzi.
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Popieram Cię kolego w całej rozciągłości.
I całe szczęście, że nie lecicie! Weźcie te 8 zeta i LEĆCIE na nalewkę pod sklep.
A więcej BARDZO tanich lotów będzie dla normalnych ludzi.
I właśnie przez takich ludzi, jak ty ten portal stacza się na dno.
Jak można się do kogoś obcego odzywać w ten sposób?
Obym nigdy w podróży nie spotkał takiego chama, jak ty.
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Parafrazując moje wcześniejsze słowa: "W normalnych warunkach to za 68 zł mogę co najwyżej pojechać pociągiem z Warszawy do Krakowa pod warunkiem, że to będzie TLK, a już na powrót mi nie wystarczy" ;-) Odległość z Warszawy do Budapesztu jest w przybliżeniu dwa razy dłuższa niż odległość z Warszawy do Krakowa. Wciąż nieopłacalne? ;-)
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Parafrazując moje wcześniejsze słowa: „W normalnych warunkach to za 68 zł mogę co najwyżej pojechać pociągiem z Warszawy do Krakowa pod warunkiem, że to będzie TLK, a już na powrót mi nie wystarczy” Odległość z Warszawy do Budapesztu jest w przybliżeniu dwa razy dłuższa niż odległość z Warszawy do Krakowa. Wciąż nieopłacalne?
Tylko dla niektórych jak bilet kosztuje 8 zł, to można go kupić a potem nie lecieć bez większej straty, więc chyba tu jest problem.
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Parafrazując moje wcześniejsze słowa: „W normalnych warunkach to za 68 zł mogę co najwyżej pojechać pociągiem z Warszawy do Krakowa pod warunkiem, że to będzie TLK, a już na powrót mi nie wystarczy” Odległość z Warszawy do Budapesztu jest w przybliżeniu dwa razy dłuższa niż odległość z Warszawy do Krakowa. Wciąż nieopłacalne?
To jest nadal tanio i z tego trzeba się cieszyć, ale nie można popadać w euforię.
Załóżmy, że ktoś nie jest typem samotnika, ale normalnym, odpowiedzialnym człowiekiem z rodziną i kredytem na mieszkanie. Wyobraź sobie, że ktoś taki również chciałby polecieć do tego Budapesztu. I nie sam, ale z całą najbliższą rodziną. Załóżmy, że jego najbliższa rodzina liczy 6 osób. Teraz pomnóż sobie:
6 x 8 zł (bilety po 8 zł - cena z lutego 2013 roku) = 48 zł
i
6 x 68 zł (cena z listopada 2013 roku) = 408 zł
I co? Prawie 400 zł różnicy.
Gdyby przewoźnicy zaczęli stosować zniżki dla osób podróżujących w dużych grupach, to np. rodziny nie miałyby powodów do narzekań. A tak - często taniej spędzić wakacje w Polsce.
Dac Polakowi palec, to wyciagnie lapy po cala reke i zacznie domagac sie nogi. Wizzair na pewno odczuje straty, ze nie skorzystacie z tej promocji, doprowadzicie ich do bankructwa:D. Na pokladzie nie zobaczymy ciulaczy, ktorzy pakuja sie w maly podreczny na tydzien, wyciagaja z plecaka kanapki z wedlina i predzej umra z pragnienia niz kupia napoj za 3 euro. Proponuje w zamian promocje Intercity. Bilet w jedna strone, miejsce siedzace jedynie 39 euro.
Niektorzy mają nadal problem czytania ze zrozumieniem. Dawniej byl lot za 8 pln a teraz za 68 pln. Kto lata wie dlaczego nie ma juz lotow za 8 pln. Pozdrawiam czytelnika ktory lecial za 8 pln i to opisal. A hejterzy co najwyzej polataja ale palcem po globusie ;-) hej!
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Parafrazując moje wcześniejsze słowa: „W normalnych warunkach to za 68 zł mogę co najwyżej pojechać pociągiem z Warszawy do Krakowa pod warunkiem, że to będzie TLK, a już na powrót mi nie wystarczy” Odległość z Warszawy do Budapesztu jest w przybliżeniu dwa razy dłuższa niż odległość z Warszawy do Krakowa. Wciąż nieopłacalne?
Tylko dla niektórych jak bilet kosztuje 8 zł, to można go kupić a potem nie lecieć bez większej straty, więc chyba tu jest problem.
To nie o to chodzi. Jeśli ktoś podróżuje większą grupą np. wieloosobowa rodzina, to robi się z tego już duży wydatek...
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Parafrazując moje wcześniejsze słowa: „W normalnych warunkach to za 68 zł mogę co najwyżej pojechać pociągiem z Warszawy do Krakowa pod warunkiem, że to będzie TLK, a już na powrót mi nie wystarczy” Odległość z Warszawy do Budapesztu jest w przybliżeniu dwa razy dłuższa niż odległość z Warszawy do Krakowa. Wciąż nieopłacalne?
Tylko dla niektórych jak bilet kosztuje 8 zł, to można go kupić a potem nie lecieć bez większej straty, więc chyba tu jest problem.
To nie o to chodzi. Jeśli ktoś podróżuje większą grupą np. wieloosobowa rodzina, to robi się z tego już duży wydatek…
Tylko taki sam wydatek poniesie jadąc z tą rodziną np. do Gdańska samochodem nie mówiąc już o pociągu, który np. z Łodzi kosztuje tyle w jedną stronę. Za ponad 60 zł to można kupić bilet PKP Warszawa-Łódź-Warszawa (po obniżce).
MAZUREKW tekście, opublikowanym 16 lutego 2013, do którego linkujecie, czytelnik Fly4Free pisze:
„Do tej pory nie mogę uwierzyć, że poleciałem za 8 zł (słownie: osiem złotych). W normalnych warunkach to za 8 zł mogę co najwyżej pojechać autobusem z Woli na Pragę pod warunkiem, że nie ma przesiadek, a już na powrót mi nie wystarczy”.
Za 8 zł! Rozumiecie to?
Dzisiaj proponujecie nam podróż – nie za 8 zł – teraz proponujecie nam podróż OŚMIOKROTNIE droższą!
„Dziękuję”, ale nie skorzystam z takiej „promocji”!
Parafrazując moje wcześniejsze słowa: „W normalnych warunkach to za 68 zł mogę co najwyżej pojechać pociągiem z Warszawy do Krakowa pod warunkiem, że to będzie TLK, a już na powrót mi nie wystarczy” Odległość z Warszawy do Budapesztu jest w przybliżeniu dwa razy dłuższa niż odległość z Warszawy do Krakowa. Wciąż nieopłacalne?
Tylko dla niektórych jak bilet kosztuje 8 zł, to można go kupić a potem nie lecieć bez większej straty, więc chyba tu jest problem.
To nie o to chodzi. Jeśli ktoś podróżuje większą grupą np. wieloosobowa rodzina, to robi się z tego już duży wydatek…
Tylko taki sam wydatek poniesie jadąc z tą rodziną np. do Gdańska samochodem nie mówiąc już o pociągu, który np. z Łodzi kosztuje tyle w jedną stronę. Za ponad 60 zł to można kupić bilet PKP Warszawa-Łódź-Warszawa (po obniżce).
Nie zgodzę się z Tobą. Polskim Busem taka rodzina może pojechać z Warszawy do Gdańska już za 1 zł + 1 zł opłaty za rezerwację. x 8 = 16 zł, a nie - 408 zł, jak w przypadku rzeczonego samolotu do Budapesztu.
Oczywiście, Gdańsk to nie Budapeszt, a autokar to nie samolot, ale po przyjeździe można sobie w tym Gdańsku równie dobrze odpocząć, jak w Budapeszcie. No i jeszcze zostaje prawie 400 zł w kieszeni.
Darek
To jest nadal tanio i z tego trzeba się cieszyć, ale nie można popadać w euforię.
Załóżmy, że ktoś nie jest typem samotnika, ale normalnym, odpowiedzialnym człowiekiem z rodziną i kredytem na mieszkanie. Wyobraź sobie, że ktoś taki również chciałby polecieć do tego Budapesztu. I nie sam, ale z całą najbliższą rodziną. Załóżmy, że jego najbliższa rodzina liczy 6 osób. Teraz pomnóż sobie:
6 x 8 zł (bilety po 8 zł – cena z lutego 2013 roku) = 48 zł
i
6 x 68 zł (cena z listopada 2013 roku) = 408 zł
I co? Prawie 400 zł różnicy.
Gdyby przewoźnicy zaczęli stosować zniżki dla osób podróżujących w dużych grupach, to np. rodziny nie miałyby powodów do narzekań. A tak – często taniej spędzić wakacje w Polsce.
Przykład wydaje mi się mało uniwersalny, ponieważ:
po pierwsze, przewoźnicy lotniczy nie będą stosować zniżek dla tak małych grup (6 osób to nadal mała grupa), bo po prostu im się to nie opłaca; może przy wyczarterowaniu całego samolotu można by coś ugrać ;-) więc Twoja propozycja niestety się nie spełni ;-)
po drugie, oczywiście cieszę się, że masz dużą rodzinę, którą możesz gdzieś zabrać, ale Twój przykład nie odzwierciedla średniej rodziny, na którą w 2011 r. składało się nie 6 osób tylko skromne 2,82 osoby ;-)
Ja to uważam, że jeżdżenie nalezy się wszystkim i za darmo. A w ramach promocji dodawany powinien być talon na Volkswagena i to dla każdego członka rodziny. Dla kobiet w ciąży dwa (Volkswageny).
Jak widać eksperyment edukacyjny udał się nad wyraz.