Warszawa Centralna

Warszawiaku, chcesz tanio polatać na nowych, ciekawych trasach? Kup sobie… bilet na Pendolino i jedź do Krakowa!

Spełnia się czarny scenariusz dla miłośników taniego latania z centralnej Polski – dwa zapchane lotniska sprawiają, że low-costy ani myślą otwierać tu nowe trasy. Zanim ta sytuacja się zmieni, upłyną przynajmniej 2 lata, ale długoterminowa perspektywa rysuje się w czarnych barwach.

Będąc mieszkańcem Warszawy czy Mazowsza, lubiącym city breaki i budżetowe podróże na pokładach tanich linii, trudno w ostatnim czasie nie zerkać z zazdrością w stronę Małopolski. Liczba nowych tras, które na sezon letni szykuje lotnisko w Krakowie, przyprawia o zawrót głowy.

Podsumujmy więc pokrótce, czego mogą spodziewać się pasażerowie z Krakowa od końca marca. Jako pierwszy pozytywnie zaskoczył wszystkich Wizz Air, który ogłosił, że od końca kwietnia uruchomi w Krakowie bazę operacyjną z 2 samolotami i uruchomi stąd na dobry początek aż 12 nowych kierunków. W ślad za “landrynką” poszedł Ryanair, który w czwartek zapowiedział dodanie 6 nowych tras i zbazowanie tu kolejnego, szóstego już samolotu.

Niektóre połączenia jak Kopenhaga czy Saloniki zapowiadają się naprawdę atrakcyjnie. A to przecież nie koniec nowości ze strony Ryanaira, bo już wcześniej przewoźnik zapowiedział uruchomienie w sezonie letnim zupełnie nowych tras do Hamburga i Bordeaux, a także kolejnego połączenia krajowego – do Szczecina. Swoją drogą, jest to połączenie, które Kraków “podwędził” Warszawie – loty z Lotniska Chopina do portu w Goleniowie będą realizowane tylko do początku stycznia.

Mało nowości? Pamiętajmy, że Kraków jest jedynym lotniskiem w Polsce, z którego lata tania linia Laudamotion. Kilka tygodni temu przewoźnik uruchomił stąd swoją pierwszą trasę do Wiednia, ale nie zamierza na tym poprzestawać – w wiosennym rozkładzie lotów znalazło się połączenie do Stuttgartu, a nie jest to prawdopodobnie koniec planów nowej linii ze stajni Ryanaira.

W sumie widzimy więc, że mamy aż 22 nowe trasy. A ponieważ do startu sezonu letniego zostały nam jeszcze prawie 4 miesiące, nie można wykluczyć, że wkrótce dojdą kolejne.

Lotnisko Chopina
Foto: Dariusz Kłosiński / Lotnisko Chopina

Co na to Chopin?

Na tle Krakowa (ale też innych dużych portów regionalnych) plany nowych połączeń w Warszawie wyglądają nader skromnie. Nowe trasy z Warszawy zapowiedział co prawda LOT (w sezonie letnim poleci m.in. do Miami, Bejrutu i London City), ale jeśli chodzi o tanich przewoźników, oferta jest dość uboga. Nawet wliczając linię easyJet, która od końca października uruchomiła 4 nowe trasy z Warszawy, w tym od dawna wyczekiwane niedrogie połączenie z Berlinem.

Co z resztą? Wizz Air ma obecnie w Warszawie grubo ponad 45 tras, ale raczej trudno liczyć na nowe połączenia. Ostatnie 2 nowe trasy to uruchomione jesienią połączenia do Wiednia i Marrakeszu. Sezon letni? Na razie przewoźnik zapowiedział zwiększenie oferowania – z warszawskiej bazy Wizz Aira znikną ostatnie egzemplarze Airbusa A320, a na ich miejsce pojawią się znacznie większe, zabierające na pokład do 230 pasażerów, Airbusy A321.

Dalszy rozwój? Zamiast komentarza – 2 cytaty. Najpierw prezesa.

– Sytuacja na Lotnisku Chopina jest coraz mocniej motywowana przez decyzje polityczne. Staramy się rozwijać naszą siatkę połączeń w Warszawie, choć odczuwamy, że klimat nie jest tam dla nas sprzyjający. Warszawa jest naszym najważniejszym lotniskiem w Polsce, ale nie wykluczam, że jeśli sytuacja się nie zmieni, to my będziemy musieli zmienić nasze priorytety w Polsce i zacząć szybciej rozwijać się w portach regionalnych takich jak Katowice i Gdańsk kosztem Warszawy – mówił Jozsef Varadi w czerwcu w rozmowie z Fly4free.pl .

I najnowszy – od wiceprezesa Wizz Aira, Diederika Pena.

– Sytuacja na Lotnisku Chopina jest trudna – nie tylko dla nas, ale także dla LOT i każdej innej linii. Problemy z przepustowością sprawiają, że jakoś musimy tam sobie radzić. Jednym z rozwiązań są zmiany we flocie w naszej warszawskiej bazie – już wkrótce wszystkie samoloty w Warszawie to będą większe Airbusy A321. W sprawie nowych tras mogę powiedzieć tylko tyle, że uważnie analizujemy sytuację z wolnymi slotami na lotnisku – jeśli tylko takie się pojawią, na pewno się po nie zgłosimy.

Ta wypowiedź właściwie streszcza obecną sytuację na Lotnisku Chopina. Slotów brakuje – nie tylko dla Wizz Aira, ale i dla faworyzowanego przecież w Warszawie LOT-u.

Kilka dni temu rozmawiałem z przedstawicielami LOT na temat planów na przyszły rok (materiał na ten temat opublikujemy na Fly4free.pl w przyszłym tygodniu) i to, co usłyszałem, można streścić mniej więcej tak: LOT ma całą listę kierunków o krótkim i średnim zasięgu z wytypowaną listą lotnisk, ale większości z nich nie jest w stanie uruchomić właśnie ze względu na brak slotów.

W przyszłym roku LOT skupi się więc przede wszystkim na zwiększaniu częstotliwości na najważniejszych trasach (widzimy to już powoli teraz: przewoźnik zapowiedział np. Zwiększenie liczby lotów do Amsterdamu z 3 do 4 dziennie oraz zwiększenie częstotliwości lotów dalekodystansowych, np. Codzienne loty do Los Angeles) i zwiększaniu oferowania. Ale wzrosty nie będą już tak imponujące: LOT szacuje, że w przyszłym roku przewiezie ok. 10 mln pasażerów, czyli ok. 1,1 mln więcej niż w tym roku.

Z naszych informacji wynika, że przewoźników poinformowano, że większa liczba slotów będzie możliwa najwcześniej w 2021 roku, gdy zakończy się planowana rozbudowa Lotniska Chopina.

W tej sytuacji z dobrodziejstw nowych tras Wizz Aira będą korzystały porty regionalne: głównie Kraków, Gdańsk, Katowice, w mniejszym zakresie pewnie Wrocław.

Lotnisko Modlin
Foto: Modlin Airport

W Modlinie? Jeszcze gorzej

Na wiele nowych połączeń nie mogą też liczyć pasażerowie Ryanaira regularnie korzystający z lotniska w Modlinie. Wystarczy porównać ostatnie “ruchy” Irlandczyków na podwarszawskim lotnisku: jak na razie w sezonie letnim najciekawsza nowa propozycja to powrót trasy do Marsylii. Pozostałe “nowe” trasy dostępne w sezonie letnim to jak na razie Amman, Lwów i Kijów, czyli połączenia, które Ryanair uruchomił już pod koniec października.

I nie ma się co czarować, że w najbliższych latach będzie inaczej, bo lotnisko w Modlinie też jest u kresu swej przepustowości. A z powodu sporu udziałowców wciąż blokowana jest rozbudowa lotniska, dzięki której docelowo Modlin mógłby obsługiwać nie 3, ale 6 mln pasażerów rocznie. Nic z tego jednak nie wynika – zarząd lotniska w Modlinie mówi o budowie tymczasowego mini-terminala, jednak wciąż brakuje w tej sprawie konkretów. Znane są tylko koszty – 16-18 mln PLN.

Efekt? Modlinowi uciekają sprzed nosa kolejne ciekawe trasy. Podwarszawskie lotnisko nie jest już nawet główną bazą Ryanaira w Polsce – irlandzki przewoźnik ma obecnie w Modlinie ponad 50 kierunków, podczas gdy Kraków (wraz z trasami, które zostały ogłoszone wczoraj) dobił do imponującej liczby 71 połączeń.

Jednocześnie spełnia się czarna wizja dla mazowieckich fanów Ryanaira – przewoźnik szuka wzrostów tam, gdzie zwyczajnie jest miejsce.

– Zatrzymanie rozwoju portu lotniczego w Modlinie to tragedia. Kraków już prześcignął Modlin pod względem liczby pasażerów i oferowanych kierunków, a ta różnica będzie się tylko pogłębiać. Gdyby rozbudować tutaj terminal, moglibyśmy otworzyć w Modlinie 25 kolejnych tras. Proszę spojrzeć na nasz rozwój np. w Krakowie. Również Modlin mógłby otrzymać tyle nowych połączeń. Nie będzie to możliwe bez dalszej rozbudowy – przekonywał niedawno Juliusz Komorek, wiceprezes Ryanaira ds. prawnych.

Z jednej strony to typowa gadka Ryanaira (podobnie jak zapewnienia o tym, że Irlandczycy mogliby pożyczyć pieniądze na rozbudowę Modlina), z drugiej strony – wyraźnie widać, że Ryanair też szuka możliwości wzrostu na innych lotniskach.

Lotnisko Chopina
Foto: Grand Warszawski / Shutterstock

Perspektywy? Takie sobie

Analizując plany dotyczące rozwoju lotnisk w Polsce wydaje się niestety jasne, że w najbliższych latach mieszkańcy centralnej Polski mogą być odcięci od wielu nowych tras oferowanych przez linie niskokosztowych. Oczywiście tytuł tekstu sugerujący udanie się z wizytą do Krakowa należy traktować z pewnym przymrużeniem oka – w końcu Ryanair i Wizz Air na dwóch “warszawskich” lotnisk mają w sumie ponad 100 tras, jednak istnieje poważna obawa, że… na tym się skończy. I pewnie – być może Warszawa trochę przyzwyczaiła się do dobrodziejstw płynących z taniego latania, ale perspektywy wcale nie są świetlane.

Weźmy choćby wizję rozbudowy oddalonego o 100 km od Warszawy lotniska w Radomiu, gdzie PPL chciałby przenieść z Lotniska Chopina czartery i tanie linie. Zostawmy na chwilę realność tego rozwiązania i załóżmy optymistycznie, że przewoźnicy będą chcieli się tam przenieść (co zwłaszcza w przypadku low-costów jest mocno wątpliwe): dla mieszkańców Warszawy taka sytuacja oznacza, że chcąc korzystać z dobrodziejstw taniego latania będą musieli pokonać ponad 100 kilometrów autem lub pociągiem. Oczywiście, wśród zwolenników rozbudowy Radomia nie brakowało głosów, że taki dystans da się pokonać w 45 minut, ale doliczanie kosztów mandatów i ryzykowanie zdrowiem i życiem innych to chyba nie jest gra warta świeczki. A już na pewno nie będzie to komfortowe dla pasażerów ze stolicy, którzy jednak zapewne będą stanowili gros klientów nowego portu lotniczego.

Możemy też jeszcze mocniej puścić wodze fantazji i założyć, że Centralny Port Komunikacyjny jednak powstanie. I to wraz z całą infrastrukturą towarzyszącą, co dla mieszkańców stolicy oznacza, że z centrum Warszawy na lotnisko dojedziemy w kwadrans. To chyba dobrze, prawda?

Tak, ale niekoniecznie dla fanów taniego latania. Rządowy pełnomocnik ds. Budowy CPK Mikołaj Wild nie zostawia wątpliwości: na nowym lotnisku przewoźnicy pokroju Ryanaira nie będą mieli czego szukać.

– Porty międzykontynentalne wymagają wysoko wyspecjalizowanej infrastruktury, która wiąże się z wysokimi kosztami utrzymania, co z kolei przekłada się na wysokość opłat lotniskowych. To nie jest oferta dla tanich linii lotniczych. Oczywiście, jeśli tanie linie lotnicze byłyby gotowe ponieść taki koszt, zapewnilibyśmy im dostęp do infrastruktury CPK (…). Taka inwestycja byłaby jednak trudna do pogodzenia z modelem funkcjonowania sektora LCC – mówił Wild w rozmowie z Fly4free.pl.

Niezależnie od tego, jak potoczą się dalsze losy flagowej inwestycji dla polskiego lotnictwa, wydaje się, że mieszkańcy Warszawy nie będą w najbliższym czasie w centrum low-costowej rewolucji w Polsce. Ryanair co prawda odgraża się, że mógłby znów pojawić się na Lotnisku Chopina i uruchomić stamtąd kolejne trasy, ale… no właśnie, skoro nie ma slotów, to trudno mówić o jakimkolwiek rozwoju.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute
Singapur z Warszawy 2556 PLN

Miejsce to jest bramą do dalszych podróży po Azji i Australii

Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌
Południowa Transylwania z Katowic 497 PLN

Spędź trochę czasu w najpiękniejszym mieście Rumunii

Lato nad Morzem Czerwonym 🌊☀️ Tydzień z all inclusive w ⭐⭐⭐⭐ hotelu za 1740 PLN
Egipt z Katowic 1740 PLN

Słonecznie, dobrze, tanio i z all inclusive: odpocznij latem w Egipcie

Wakacje w Rzymie ☕🍕 Loty piątek-poniedziałek i pobyt w hotelu ze śniadaniami za 1269 PLN 💚🤍❤️
Rzym z Warszawy 1269 PLN

Środek wakacji, wygodne godziny lotów i wyjątkowy Rzym: czas na city break

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
O przepraszam, w Modlinie są okresy że jest jeden odlot co 1-2h. Oczywiscie wynika to fali przyloty-odloty, ale wygląda na to, że sloty są. Można wcisnąć samolot obsługiwany z innej bazy. 
Jac, 8 grudnia 2018, 17:27 | odpowiedz
Avatar użytkownika
No niestety... Okęcie jest drogie, wiele lini stamtąd ucieka, jest ograniczone jeśli chodzi o rozbudowywanie go. Dla mnie jest tylko jedno rozwiązanie tego problemu - CPK. W takim tempie niedługo ze stolicy nigdzie nie polecimy w normalnych pieniądzach, CPK jest szansą, aby to zmienić.
Kornel Miłosławski, 8 grudnia 2018, 19:53 | odpowiedz
Avatar użytkownika
No niestety, takie są realia w Polsce. Drożeją lotniska w Warszawie, bo są coraz bardziej zatłoczone, linie zaczynają odchodzić... Nie może tak być. Rozwiązaniem jest CPK, tylko i jedynie :)
Kornel Miłosławski, 8 grudnia 2018, 20:01 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Napisz jeszcze pięćset postów o CPK, który nigdy nie powstanie, trollu.
Kornel Miłosławski No niestety, takie są realia w Polsce. Drożeją lotniska w Warszawie, bo są coraz bardziej zatłoczone, linie zaczynają odchodzić... Nie może tak być. Rozwiązaniem jest CPK, tylko i jedynie :)
jz166, 9 grudnia 2018, 0:52 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A dlaczego akurat pendolino? Są też inne pociągi. I inne środki transportu. Widzę tutaj lokowanie produktu.
obibok, 10 grudnia 2018, 22:58 | odpowiedz