Węgierski przewoźnik Wizz Air udostępnił w swoim systemie rezerwacyjnym tanie bilety ze stolicy do miasta Kutaisi w Gruzji. Za przeloty w maju zapłacimy tylko 188 PLN w dwie strony.
Informacją o ofercie podzielił się z nami nasz partner SamolotemTaniej.pl.
Najtańsze bilety w Wizz Air dostępne są dla osób, które wykupiły członkostwo Wizz Discount Club. Płacimy dowolną kartą płatniczą. Należy pamiętać, że podane przez nas ceny dotyczą podróży tylko z bagażem podręcznym o maksymalnych wymiarach 42 x 32 x 25 cm.
Nie masz członkostwa w Wizz Discount Club i nie możesz skorzystać z niskich cen? Dostaniesz je za darmo z kartą Citi Wizz Air. Do tego 100 zł premii powitalnej i równowartość 100 zł w punktach, które wymienisz na bilety Wizz Air. Szczegóły tutaj >>
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
becekna pewno potwierdzi to ta młoda dziewczyna co ja znaleźli martwa w zeszłym roku na jesieni, tez była pewna ze tam bezpieczniej niż pod własnym blokiem
co to za brednie? masz na myśli kogoś ze swojego najbliższego otoczenia.
Bylem w Gruzji w grudniu. Jak dla mnie jest tam znacznie bezpieczniej niz w Polsce. Brak np.ludzi, ktorzy za bezinteresowna zaczepka jak w PL. Dodatkowo chyba z obcokrajowcow najbardziej lubia Polakow (co by o Lechu Kaczynskim nie mowic, zrobil nam dobra robote w Gruzji). Gdyby nie to, ze w maju mam już 5 wylotow zaplanowane już bym mial te bilety...
Bartosz2 tygodnie temu wróciłem z Gruzji. Polecam!
Możesz napisać coś więcej ,chętnie polecę ale boję się czy obecnie jest tam bezpiecznie?Pozdrawiam
Mysle że bezpieczniej niż pod blokiem w Warszawie lub Radomiu …etc.
Stereotypy dotyczące polskich miast są niczym nieśmieszny żart powtarzany przez tę samą osobę wielokrotnie. Czy zamiast śmiać się z Sosnowca, Radomia, czy Białegostoku, nie lepiej spróbować wymyśleć coś naprawdę oryginalnego i zabawnego?
becekna pewno potwierdzi to ta młoda dziewczyna co ja znaleźli martwa w zeszłym roku na jesieni, tez była pewna ze tam bezpieczniej niż pod własnym blokiem
becekna pewno potwierdzi to ta młoda dziewczyna co ja znaleźli martwa w zeszłym roku na jesieni, tez była pewna ze tam bezpieczniej niż pod własnym blokiem
LOL unas w kraju też ludzie giną ...nawet umierają śmiercią naturalna. wypadki, nieuwaga - to wszędzie niesie ryzyko. Glupia kretynska uwaga.
Witam,
byłem w Gruzji w 2011r. zjechałem ją cała w większości samemu autostopem.. jedyne zagrożenie jakie było to spicie się z gospodarzem (kac), który nie dość że zabierze Cię na stopa, zakwateruje u siebie, dzięki czemu spróbujesz smacznej kuchni Gruzińskiej i poznasz resztę Jego rodziny:), Gruzini są bardzo przyjacielscy, a klimat jaki tam panuje przypomina mi Polskę lat 80/90.. wg mnie wystarczy zachować jedynie zdrowy rozsądek, a wyjazd do tego kraju pozostanie Ci długo w pamięci.. polecam szczególnie ludziom gór, ale także winiarzom czy też plażowiczom.. myślę, że każdy znajdzie tu swoją niszę...
PS. warto przed wyjazdem się zapoznać z kaukaz.pl UDANEGO WYJAZDU!
Byłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. "fajności" Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ....
AndrzejByłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. „fajności” Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ….
Widać jesteś piorunochronem, który ściąga na siebie wszelkie nieszczęścia.
Powinieneś się oflagować i w żadnym wypadku nie proponować nikomu wspólnego wyjazdu bo będzie miała zmarnowany wyjazd.
A co do kuchni - to są dostępne McDonaldy - te smakują tak samo na całym świecie :-)
No chyba, że preferujesz bigos ze słoja przywieziony "od tata"
AndrzejByłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. „fajności” Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ….
Widać jesteś piorunochronem, który ściąga na siebie wszelkie nieszczęścia.
Powinieneś się oflagować i w żadnym wypadku nie proponować nikomu wspólnego wyjazdu bo będzie miała zmarnowany wyjazd.
A co do kuchni – to są dostępne McDonaldy – te smakują tak samo na całym świecie
No chyba, że preferujesz bigos ze słoja przywieziony „od tata”
Łaził pewnie taki nowobogacki co to ma furę i komUUUUUUrę i musiał ją pokazac każdemu wszem i wobec (a biednym Gruzinom tym bardziej, a bo co, niech zazroszczą) to i go doili i traktowali jak buraka. Sam bym to na ich miejscu robił, jak by mi taki "turysta" się napotoczył.
Tomo14
AndrzejByłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. „fajności” Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ….
Widać jesteś piorunochronem, który ściąga na siebie wszelkie nieszczęścia.
Powinieneś się oflagować i w żadnym wypadku nie proponować nikomu wspólnego wyjazdu bo będzie miała zmarnowany wyjazd.
A co do kuchni – to są dostępne McDonaldy – te smakują tak samo na całym świecie
No chyba, że preferujesz bigos ze słoja przywieziony „od tata”
Chodził pewnie taki nowobogacki co to ma furę i komUUUUUUrę i robił to tak, żeby każdy widział (a biedni Gruzini w szczególności, a co, niech zazdroszczą) to i go buraka doili na każdym kroku. Też bym tak na ich miejscu robił!
AndrzejByłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. „fajności” Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ….
Od takich debili komentarzy jak twoje z daleka chyba byłeś pijany albo masz "lekko kuku na muniu"
AndrzejByłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. „fajności” Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ….
Gdzieś ty chłopie był o suchym pysku chyba chodziłeś i zabrałeś konserwy z POlski dlatego ci się nie podobało. Powinni CI zabrać paszport bo wstyd temu krajowi przynosisz.
Do Andrzej
Takim jak ty powinni paszport zabrać i skierować do Tworek na leczenie bo widać że nie halo z tobą - chyba że nie byłeś w Gruzji tylko w Grudzielcu
AndrzejByłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. „fajności” Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ….
AndrzejByłem w Gruzji w czerwcu 2013 r. Przed wylotem sporo naczytałem się w internecie nt. „fajności” Gruzji. Będąc tam niczego fajnego nie zaznałem. Uważam, że nie jest to bezpieczny kraj. Turystów doją jak nigdzie indziej. W turystach widzą jedynie chodzące portfele. Tylko to ich interesuje. Do najbardzie chamskich zaliczam kierowców marszrutek (jechaliśmy z Mestii do Batumi). 2 razy nas wysadzali w szczerym polu i chcieli pełnej zapłaty za dowóz do Batumi. Mocno nas skroili ci kierowcy. Takiego chamstwa nie spotkałem jeszcze nigdzie. Już nigdy tam nie pojadę. Wszędzie liczy się tylko ten, który ma kasę. Jedzenie ostre, paskudne ….
Taki burak i z Warszawy
W Gruzji byłem dwukrotnie i za kazdym razem byłem krajem zachwycony, niezależnie czy mowa o Kaukazie, wybrzeżu, czy centrum kraju. Większośc forumowiczów "zjechała" Andrzeja od góry do dołu, ja jednak muszę go poniekąd wziąć w obronę. Jedyną rzeczą, którą niemiło wspominam do właśnie podróż z Mestii, gdzie "władzę" nad marszrutkami trzymał (i pewnie trzyma) niejaki Zaza, który był mało uczciwy, by nie powiedzieć po prostu nas oszukał - umawialismy się na inne kwoty, po czym groził, krzyczał i kazał sobie płacić więcej. Więc, nie ma co się oburzać na kolegę, że miał mniej przyjemną podróż - Gruzja i Gruzini są wspaniali, ale trzeba też oddać, że będąc po raz pierwszy cztery lata temu miałem przyjemność poznać zupełnie inną mentalność (otwartość, bezinteresowność, ciekawość), niż aktualnie, gdzie "dzięki" turystom mieszkańcy faktycznie coraz częściej widzą w nas dojne krowy...
Zgarniaj najlepsze okazje, zanim zobaczą je inni! 🌍
Przestań polować, zacznij wybierać. Dołącz do osób, które jako pierwsze znajdują ✈️ loty i 🌴 wakacje w cenach, które nie rujnują portfela 💸. Szybko, konkretnie i bez spamu.
Przekierowujemy Cię!
Otworzyliśmy formularz rejestracji w nowej karcie Twojej przeglądarki. Zarejestruj się, aby otrzymywać najlepsze okazje!