Super tanie loty do Bangladeszu. Bilety z Niemiec w klasie biznes za 1337 PLN!

(Aktualizacja) Fantastyczna cena na przelot w klasie biznes z Niemiec do Bangladeszu. Za bilety na trasie Frankfurt - Dhaka - Frankfurt lub Frankfurt - Chittagong - Frankfurt zapłacimy tylko 1337 PLN.

Kalendarz dostępnych terminów >>

Bilety kupujemy korzystając z powyższego kalendarza lub w serwisie pośredniczącym w sprzedaży biletów Ebookers.com lub Flipo.pl. Dostępne terminy podróży od czerwca do grudnia 2014 (polecamy szukać wybierając +- 3 dni).  Tak niska cena może być wynikiem błędu i należy liczyć się z tym, że rezerwacja może zostać anulowana.

Aktualizacja 6 lutego g. 9.30: Nieaktualne!

Tanie obiekty noclegowe na Hotel4free.pl >>

Przykładowa rezerwacja:

dhaka

Sprawdź inne superokazje 🔥
Weekend bez urlopu 🔥👏 City break w zagranicznej stolicy za 266 PLN (loty + ⭐⭐⭐ hotel) 😎
City break z Warszawy 266 PLN

Weekend bez urlopu! City break w zagranicznej stolicy

Wycieczka na Mauritius za 3152 PLN 😍🌴 Loty + noclegi 🌊 😎
Mauritius z Berlina 3152 PLN

Wycieczka do Raju: odkryj cuda Mauritiusu!

Krótka wycieczka do Rzymu w niskiej cenie 🍋🛵 City break za 430 PLN (loty + nocleg) 🏛️🍕
Włochy z Katowic 430 PLN

Rzym tanio! Krótka wycieczka, idealny pomysł na city break

Malta na rozpoczęcie lata za 959 PLN 🌊☀️ Loty z Warszawy + hotel z basenem 👙😎
Malta z Warszawy 959 PLN

Malta na rozpoczęcie wakacji: loty + hotel z basenem

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Czy ktos byl juz w Bangladeszu- warto jechac jak wyglada kwestia przetransportowania sie do Birmy ?
Marian, 5 lutego 2014, 17:19 | odpowiedz
jaka to linia ??
jan, 5 lutego 2014, 19:03 | odpowiedz
janjaka to linia ??
Biman Bangladesh Airlines jak na screenie :)
Hubert Olender, 5 lutego 2014, 19:07 | odpowiedz
czy ta linia jest w jakimś sojuszu, bo nie mogę znaleźć?
Lumpek, 5 lutego 2014, 19:15 | odpowiedz
kupilem czekam na bilet :)
jan, 5 lutego 2014, 19:16 | odpowiedz
OK ale na rezerwacji mam lot bezpośredni a na screenie prze FCO
jan, 5 lutego 2014, 19:18 | odpowiedz
jest szansa że ta cena to Nie pomyłka?
gi, 5 lutego 2014, 19:20 | odpowiedz
janOK ale na rezerwacji mam lot bezpośredni a na screenie prze FCO
Pewnie zależy to od daty.
Hubert Olender, 5 lutego 2014, 19:22 | odpowiedz
TAK STAR BANGLADESZ
Lumpekczy ta linia jest w jakimś sojuszu, bo nie mogę znaleźć?
jan, 5 lutego 2014, 19:24 | odpowiedz
janOK ale na rezerwacji mam lot bezpośredni a na screenie prze FCO
W Rzymie jest tylko międzylądowanie.
Paweł Iwanczenko, 5 lutego 2014, 19:30 | odpowiedz
na pewno błąd. taka cena wyskakuje tylko po wybraniu klasy Economy. Po wybraniu Business wychodzi ponad 1800 funtów. Strona źle wyświetla klasę, więc nawet się to uznają to na pewno w Economy.
so-fly, 5 lutego 2014, 19:34 | odpowiedz
Dają etickety?
Vieri, 5 lutego 2014, 19:39 | odpowiedz
MarianCzy ktos byl juz w Bangladeszu- warto jechac jak wyglada kwestia przetransportowania sie do Birmy ?
"Bangladesz graniczy z Indiami i Birmą, ale z tą ostatnią lądowa granica jest zamknięta, a jakby ktoś próbował (a próbowali), to Birmańczycy na wszelki wypadek ją zaminowali." więc chyba ciężko będzie ;)
Kozi, 5 lutego 2014, 19:39 | odpowiedz
Bangladesz to ponoć najtrudniejszy kraj do podróżowania, wystarczy poszperać w necie. Linie dwu-gwiazdkowe na skytrax, strach wsiadać do samolotu. Ale dla ryzykantów i fanów "sportów" ekstremalnych oferta w sam raz.
nun, 5 lutego 2014, 20:17 | odpowiedz
Ś.p. Aerosvit też był dwugwiazdkowy, a Polacy (i nie tylko) bardzo chętnie latali nim głownie do Azji.
adamuto, 5 lutego 2014, 20:38 | odpowiedz
adamutoŚ.p. Aerosvit też był dwugwiazdkowy, a Polacy (i nie tylko) bardzo chętnie latali nim głownie do Azji.
Nie porównywaj Ukrajnu z Bangladeszem :)))))))))))
Buka, 5 lutego 2014, 21:03 | odpowiedz
Buka
adamutoŚ.p. Aerosvit też był dwugwiazdkowy, a Polacy (i nie tylko) bardzo chętnie latali nim głownie do Azji.
Nie porównywaj Ukrajnu z Bangladeszem ))))))))))
Podrównują Aerosvit z Bimanem. To chyba różnica?!
adamuto, 5 lutego 2014, 21:19 | odpowiedz
Klasa Biznes w Bangladeszu... backpackerskie faux pas
(◣_◢), 5 lutego 2014, 21:25 | odpowiedz
a istambuł za 252,35gr. wawa- budapeszt- stambuł powrót tak samo. 30mar. do 11kwiecien. wizzairem oczywiscie
miła ania, 5 lutego 2014, 21:31 | odpowiedz
Wróciłem z Bangladeszu 2 tyg temu. Mogę potwierdzić, że kraj jest bardzo bezpieczny i ciekawy a ludzie niesamowicie mili i pomocni. Ceny takie jak w Indiach. Warto pojechać zanim dotrze turystyka masowa
Mariusztravel, 5 lutego 2014, 21:39 | odpowiedz
MariusztravelWróciłem z Bangladeszu 2 tyg temu. Mogę potwierdzić, że kraj jest bardzo bezpieczny i ciekawy a ludzie niesamowicie mili i pomocni. Ceny takie jak w Indiach. Warto pojechać zanim dotrze turystyka masowa
Mariusz A co tam zwiedzałeś
Moli, 5 lutego 2014, 22:03 | odpowiedz
Biman Bangladesh (BG) 56 C (C) - czy to oznacza, że mam klasę biznes, czy ekonomiczną?
mrpg, 5 lutego 2014, 22:36 | odpowiedz
mrpgBiman Bangladesh (BG) 56 C (C) – czy to oznacza, że mam klasę biznes, czy ekonomiczną?
Biznes. A masz etix?
sdfg, 5 lutego 2014, 22:54 | odpowiedz
Moli
MariusztravelWróciłem z Bangladeszu 2 tyg temu. Mogę potwierdzić, że kraj jest bardzo bezpieczny i ciekawy a ludzie niesamowicie mili i pomocni. Ceny takie jak w Indiach. Warto pojechać zanim dotrze turystyka masowa
Mariusz A co tam zwiedzałeś
Powiem tak: byłem w Indiach m.in. w okolicach Kalkuty. Bród, smród i ubóstwo...Widziałem takie prawdziwe Indie- miasta jak np. Patna czy Moradabad gdzie turysta zagląda raz na rok. Naprawdę, podróżowanie tam nie jest proste, byliśmy zszokowani tym, jak bardzo zmęczyły nas Indie. Czynnikiem determinującym z całą pewnością była pora- lipiec i 48'C (sic!). Gdy przyjechałem do Indii- byłem już po odwiedzeniu praktycznie wszystkich krajów Azji (poza tymi, gdzie toczy się wojna) i mimo to byłem W SZOKU z powodu ubóstwa, brudu i często obaj mieliśmy bardzo dość. Zupełnie inaczej jest w takich miejscach jak Agra, Delhi, Varanasi, Kalkuta- tam jest mnóstwo udogonień dla turystów i podróżuje się w miarę łatwo. Jeszcze łatwiej jest na Goa w Kerali i generalnie na południu. Natomiast w miejscach nieturystycznych jest ciężko. A ponoć (z relacji wielu osób które spotkaliśmy po drodze) - Bangladesz to takie nieturystyczne miejsca Indii x 3.. podsumowując - jeśli macie jakieś doświadczenie w Azji- próbujcie Niemniej stanowczo ODRADZAM JAKO PIERWSZA/ DRUGĄ PODRÓŻ DO AZJI. Możecie się naprawdę mocno zrazić...najlepiej zacząć od jakichś Chin, Sri Lanki, Tajlandii, Javy, Bali, Malezji. Moim zdaniem na ten rejon świata trzeba być psychicznie przygotowanym i po jakichś doświadczeniach
Adas, 5 lutego 2014, 22:56 | odpowiedz
sdfg
mrpgBiman Bangladesh (BG) 56 C (C) – czy to oznacza, że mam klasę biznes, czy ekonomiczną?
Biznes. A masz etix?
Tak dostałem + znajomi, robiliśmy 3 różne rezerwacje, wszyscy mamy etixy.
mrpg, 5 lutego 2014, 23:29 | odpowiedz
 22.09 do 13.10 - jedzie ktos w tym czasie ?
KRK-FRA, 6 lutego 2014, 6:13 | odpowiedz
ktos dostal bilet ?? JA wczoraj kupilem i do tej pory czisza :( a kase z karty sciagneli
jan, 6 lutego 2014, 6:44 | odpowiedz
A tak w ogóle...jakieś doświadczenia z wyrabianiem wizy do Bangladeszu ?
Adas, 6 lutego 2014, 8:00 | odpowiedz
AdasA tak w ogóle…jakieś doświadczenia z wyrabianiem wizy do Bangladeszu ?
Tzn tylko i wyłącznie kurier do Hagi lub wizyta osobista? 600-700 zł dodatkowo trzeba liczyć ?
Adas, 6 lutego 2014, 8:21 | odpowiedz
Adas
AdasA tak w ogóle…jakieś doświadczenia z wyrabianiem wizy do Bangladeszu ?
Tzn tylko i wyłącznie kurier do Hagi lub wizyta osobista? 600-700 zł dodatkowo trzeba liczyć ?
***Visa on arrival max 30 dni****http://www.staralliance.com/en/services/visa-and-health/
MxxM, 6 lutego 2014, 8:58 | odpowiedz
Adas
Moli
MariusztravelWróciłem z Bangladeszu 2 tyg temu. Mogę potwierdzić, że kraj jest bardzo bezpieczny i ciekawy a ludzie niesamowicie mili i pomocni. Ceny takie jak w Indiach. Warto pojechać zanim dotrze turystyka masowa
Mariusz A co tam zwiedzałeś
Powiem tak: byłem w Indiach m.in. w okolicach Kalkuty. Bród, smród i ubóstwo…Widziałem takie prawdziwe Indie- miasta jak np. Patna czy Moradabad gdzie turysta zagląda raz na rok. Naprawdę, podróżowanie tam nie jest proste, byliśmy zszokowani tym, jak bardzo zmęczyły nas Indie. Czynnikiem determinującym z całą pewnością była pora- lipiec i 48′C (sic!).Gdy przyjechałem do Indii- byłem już po odwiedzeniu praktycznie wszystkich krajów Azji (poza tymi, gdzie toczy się wojna) i mimo to byłem W SZOKU z powodu ubóstwa, brudu i często obaj mieliśmy bardzo dość. Zupełnie inaczej jest w takich miejscach jak Agra, Delhi, Varanasi, Kalkuta- tam jest mnóstwo udogonień dla turystów i podróżuje się w miarę łatwo. Jeszcze łatwiej jest na Goa w Kerali i generalnie na południu. Natomiast w miejscach nieturystycznych jest ciężko.A ponoć (z relacji wielu osób które spotkaliśmy po drodze) – Bangladesz to takie nieturystyczne miejsca Indii x 3..podsumowując – jeśli macie jakieś doświadczenie w Azji- próbujcieNiemniej stanowczo ODRADZAM JAKO PIERWSZA/ DRUGĄ PODRÓŻ DO AZJI. Możecie się naprawdę mocno zrazić…najlepiej zacząć od jakichś Chin, Sri Lanki, Tajlandii, Javy, Bali, Malezji.Moim zdaniem na ten rejon świata trzeba być psychicznie przygotowanym i po jakichś doświadczeniach
Zgadzam sie z Adasiem, z drugiej strony zastanawiam sie po co jechac do Patna czy Moradabad :) Widzialem duzo wiecej ciekawszych miejsc w Indiach: Hampi, McLeod Ganj, Ooty - co kto lubi :) generalnie omijam duze miasta szerokim lukiem, wlasnie z powodow wymienionych przed Adasia. Co do Bangladeszu to slyszalem, ze baaardzo ciezko jest...
jerry.b, 6 lutego 2014, 9:03 | odpowiedz
Na FT piszą, że te bilety sa w klasie ekonomicznej. Przy wyszukiwaniu biletu z opcją econony/coach, błędnie wyświetlana jest klasa. Natomiast w podsumowaniu po prawej stronie przed płatnością widoczna jest ponoć klasa ekonomiczna.
rattaman, 6 lutego 2014, 9:35 | odpowiedz
MariusztravelWróciłem z Bangladeszu 2 tyg temu. Mogę potwierdzić, że kraj jest bardzo bezpieczny i ciekawy a ludzie niesamowicie mili i pomocni. Ceny takie jak w Indiach. Warto pojechać zanim dotrze turystyka masowa
Mariusz napisz w kilku zdaniach gdzie byłeś? Ja będę w Bangladeszu za tydzień i bardzo jestem ciekaw Twojej opinii.
Tomek, 6 lutego 2014, 9:50 | odpowiedz
rattamanNa FT piszą, że te bilety sa w klasie ekonomicznej. Przy wyszukiwaniu biletu z opcją econony/coach, błędnie wyświetlana jest klasa. Natomiast w podsumowaniu po prawej stronie przed płatnością widoczna jest ponoć klasa ekonomiczna.
Naszym lowcostowym byznesmenom to nie przeszkadza.
kpt.B, 6 lutego 2014, 10:18 | odpowiedz
W Bangladeszu nie ma takich zabytków jak w Indiach. Krajobrazy też nie powalają. Ale jeśli ktoś chciałby poleżeć na najdłuższj plaży świata - to właśnie Cox's Bazar w Bangladeszu. Jeśli ktoś chce sprawdzić, jak to jest być sławnym, to w Bangladeszu będzie ciągle w centrum zainteresowania. Ludzie, jak już napisałem, są bardzo mili. Zawsze znalazł się ktoś, kto nam pomógł. W pociągu poznaliśmy faceta, który nas zaprosił do domu i mieszkaliśmy u niego w Dhaka. W restauracji chłopak zapytał co robimy w Chittagong. Stocznie? Zabrał nas tam swoim samochodem i zrobił wszystko, żebyśmy weszli do środka (choć nie udało się). Byliśmy w Dhaka, Chittagong oraz w Srimangal (plantacje herbaty). Zgadza się, Bangladesz nie jest dla początkujących. Jeśli ktoś nie lubi hałasu, brudu i gapiących się ludzi to na pewno nie powinien tam jechać. Lepiej wybrać Tajlandię. Ale jeśli ktoś był już tu i tam a chciałby pojechać do jednego z niewielu krajów nieskażonych turystyką masową, to Bangladesz na pewno nie zawiedzie. Jest mnóstwo biedy, to prawda, ale można się poczuć jakby czas stanął w miejscu jakieś 100 lat temu. A samo podróżowanie pod wieloma względami jest łatwiejsze niż w Indiach. Mniej biurokracji, o wiele mniej oszustów i żebraków. Na koniec - obecnie sytuacja polityczna jest dość skomplikowana, jeszcze miesiąc temu byly blokady i strajki. Teraz jest jakiś dialog między rządem a opozycją, ale to się może zmienić jeśli nie dojdzie do nowych wyborów.
Mariusztravel.com, 6 lutego 2014, 10:44 | odpowiedz
Do Bangladeszu przyjeżdża się oglądać ludzi , a oni oglądają Was .Nie ma tam zabytków , ani zapierających dech widoków . Tam się doświadcza czegoś tak innego, odrębnego jak nigdzie indziej, całkiem inny świat. Jest to też kraj dla odważnych podróżników, nie bojących się wyzwań. Tak właśnie postrzegam Bangladesz. Byłam w Bangladeszu 2 lata temu zawodowo, więc miałam trochę łatwiej , bo w niektórych sytuacjach pomagali nam nasi partnerzy .Jednak podróżowaliśmy także sami. Przed wyjazdem obawiałam się totalnych korków przede wszystkim, ale ciekawość była większa. Na miejscu okazało się, ze nie taki diabeł straszny jak go malują. Wcale nie jest tak trudno się poruszać jak niektórzy piszą. Pomiędzy głównymi miejscowościami latają samoloty, lub kursują autobusy, a w miastach jeździ wszystko co nadaje się do jazdy. Jest bardzo kolorowo ,szczególnie ryksze są bajecznie pomalowane. Kobiety chodzą w cudownych, barwnych ubraniach , albo sari , jeżeli są wyznania hinduistycznego, lub szarawary i tunika jeżeli islam, albo także bardziej ekstremalnie całkowicie zakryte. Wygląda to bardzo egzotycznie. Mężczyźni już w większości ubierają się bardziej europejsko. Kobiety niestety raczej nie mogą tak się ubierać, jednak to może dobrze, ponieważ pięknie wyglądają w swoich tradycyjnych strojach. W czasie pobytu widziałam może dwie kobiety ubrane po europejsku. Miałam obawy co do jedzenia, szczególnie, że mam bardzo wrażliwe jelita, ale i tu się okazało, że jedzenie w Bangladeszu jest przepyszne i mimo ,że często nie jest robione w najlepszych warunkach sanitarnych, to okazało się zbawienne dla moich jeśli. Krótko mówiąc czułam się lepiej niż u nas w kraju po naszych ciężkich potrawach. Jest mniej przyprawione niż w Indiach zbyt mocnymi (jak dla mnie ) zapachowymi przyprawami. Wodę jednak należy pić wyłącznie butelkowaną . To podstawa, żeby się nie zatruć. Raczej też starać się jadać przetworzone jedzenie, czyli pieczone, gotowane, smażone i nie jadać zbyt wielu owoców, które starannie myć . To dobra recepta na zdrowy układ pokarmowy. Na ulicach widać biedę, jednak trzeba pamiętać, że w takich krajach jest ogromna wilgoć i wszystko szybciej niszczeje, zwłaszcza budynki. Potęguje to wrażenie totalnej biedy. Na ulicach są śmieci, bo po prostu nie ma takich przepisów, ograniczeń i kultury wyrzucania śmieci jak w Europie, a jeszcze jest przeogromne przeludnienie , zwłaszcza w miastach. Wszystko jest trochę na zasadzie "przewróciło się, niech leży". Trzeba wziąć pod uwagę też fakt , że w Bangladeszu skupuje się śmieci z całego świata. Ludzie są bardzo mili i pomocni. Przed wyjazdem czytałam, że mało kto mówi po angielsku, ale ja spotkałam wielu ludzi , którzy po angielsku mówili , szczególnie młodzi . Jest prawdą , że można poczuć się jak gwiazda. Wiele osób chce sobie robić zdjęcia z białym człowiekiem, o wszystko co mogą pytają. Są bardzo ciekawi "naszego" europejskiego świata. Miałam wielkie szczęście być na weselu na 5000 osób. Było cudownie, jak w baśniach z tysiąca i jednej nocy. Wszyscy się ze mną fotografowali , ciągle byłam widoczna na dwóch telebimach, które tam były. O wszystko mnie wypytywali i bardzo o mnie dbali. Byłam dla pary młodej swego rodzaju wspaniałym prezentem, ponieważ według nich taki gość na ślubie przynosi dla pary młodej wielkie szczęście.Jeżeli Was zaproszą na takie wesele ,lub inne podobne święto, to iść , biec, gnać, lecieć koniecznie. Takiego czegoś to nawet w filmach bollwoodzkich się nie zobaczy chyba. Bardzo krótko byłam Dhace, więc się nie rozpisuję. Korki, korki i korki. Dobre na ćwiczenie cierpliwości. Z Dhaki polecieliśmy samolotem do Chittagongu . Jest to dosyć wygodne, ponieważ samo wyjechanie z Dhaki już jest koszmarne i w moim przypadku dojazd do Chittagongu trwałby zbyt wiele godzin. Stamtąd pojechaliśmy autobusem na Cox Bazar , najdłuższą naturalną plażę świata. Bilety autobusowe kupuje się agencjach , jak się kupi to się czeka w poczekalni , aż autobus przyjedzie, czasem trzeba dłużej czekać , bo są korki . Droga do Cox Bazar była bardzo przyjemna, autobus Green Line bardzo wygodny. W czasie podróży po obu stronach wspaniała dżungla i drewniane, zdezelowane domki w otoczeniu palm. Widok był to bardzo malowniczy, więc wynagrodził dość długą podróż. Wieczorem w wielu domach pala się świeczki i wygląda to jak duże świetliki w dżungli. Może to głupie, bo to przecież oznaki tam panującej biedy, ale wydało mi się to niezwykle piękne. Autobus zatrzymuje się ze dwa razy w małych centrach sklepowych , żeby skorzystać z toalety. Sama plaża nie jest tak zachwycająca jak na Karaibach, ale jest ogromna, piaszczysta, szeroka i długa aż po horyzont. Na plaży można znaleźć mnóstwo wspaniałych muszli , a jeszcze wspanialsze kupić w lokalnych sklepikach plażowych. Tak cudownych i tak wielu rodzajów muszli nie widziałam nigdzie indziej. Woda w oceanie niestety nie jest turkusowa, raczej szaro bura. Nie ma zbyt wielu jeszcze hoteli, ale budujących się jest już dużo. Niestety te co się budują to turystyczne "molochy" i boję się , że zmienia tę egzotyczność i odrębność tych okolic raczej na niekorzyść. Miejsce to przyciąga wielu turystów z Indii , ale też krajanie tłumnie przybywają tu w wolne dni .Kobiety , mogą się kąpać jedynie w ubraniu z długimi rękawami i zakrytymi nogami , w tym cudzoziemki . Nie ma wyjątków, ponieważ jest to kraj wybitnie muzułmański, chociaż nie jest tak radykalny jak inne kraje muzułmańskie. Mężczyźni także muszą być ubrani , choć ich strój może być bardziej swobodny , jednak gołe torsy mogą pokazywać wyłącznie młodzi chłopcy. Niby w hotelowych basenach można się już normalnie kąpać (w niektórych hotelach), to jednak kiedy zeszłam z takim zamiarem na basen, okazało się, że był bardzo malutki i wypełniony wyłącznie młodymi chłopcami. Poczułam się dosyć niezręcznie i wróciłam do pokoju. W Bangladeszu raczej strój nie może być wyzywający, w szczególności kobiet. Kiedy chciałam iść sama na zakupy w Chittagongu, nasi znajomi postanowili wysłać ze mną faceta tak na wszelki wypadek , dla ochrony. Kobieta może być narażona na nagabywanie. A że tam nagminnie wszyscy nagabują cudzoziemców z ciekawości, to być może samej kobiecie jest jeszcze niezręczniej. Widzę , że niektórzy kupili bilety na wrzesień. To nie jest najlepsza pora. Mogą zdarzyć się ulewy. Trzeba się zabezpieczyć , bo ponoć bywają ogromne . To tyle z moich obserwacji. Mam nadzieję, że moje wypociny komuś się przydadzą. Warto dużo poczytać na temat tego kraju zanim się tam pojedzie. Warto zobaczyć tam inne regiony, pływać łodziami , oglądać uprawy herbaty, może tygrysy, czego ja niestety nie miałam czasu zobaczyć. Miłej podróży:)
dorota, 6 lutego 2014, 20:13 | odpowiedz