29.09.2015
Tak sprawisz, że każda stewardesa będzie cię lubić. 10 prostych trików
Zobaczcie, co zrobić, aby załoga samolotu ciebie polubiła od pierwszego lotu. - Często to może się opłacić - zapewnia serwis Airfarewatchdog.
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
Przywitaj się
Jeśli wchodząc do samolotu, stewardesa cię przywita, odpowiedz tym samym. Mówienie „dzień dobry” czy dobry wieczór nic nie kosztuje, a załoga nie będzie się czuła ignorowana przez ciebie. Nie ma nic gorszego, gdy ludzie w milczeniu wchodzą do samolotu.
Fot. Wikimedia Commons
Jeśli wchodząc do samolotu, stewardesa cię przywita, odpowiedz tym samym. Mówienie „dzień dobry” czy dobry wieczór nic nie kosztuje, a załoga nie będzie się czuła ignorowana przez ciebie. Nie ma nic gorszego, gdy ludzie w milczeniu wchodzą do samolotu.
Fot. Wikimedia Commons
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Jacek Kaszubski Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Przykre że o takich podstawach kultury trzeba pisać.
To straszne że w dzisiejszych czasach dobrego wychowania musi uczyć portal internetowy a nie rodzice czy opiekunowie od dziecka. Jeżeli komuś trzeba mówić że należy odpowiedzieć "dzień dobry" na "dzień dobry" to jest kiepsko...
Ale to dzień dobry, proszę, przepraszam, dziękuję i do widzenia chyba każdy powinien umieć zastosować i to nie w kontekście żeby zrobić przyjemność stewardesie. Podobnie jak niegadanie w czasie "safety demo". Głupio się czuję bo kiedyś jak przystojny steward nas przesadzał na ekstra miejsca z przestrzenią na nogi to mu prawie na siłę wcisnęłam torebkę (nie walizkę) żeby włożył mi do schowka, bo siedziałam przy oknie i nie mogłam się wygramolić. Nie protestował, ja mu podziękowałam ale tak jakoś głupio mi było bo to nie jego praca. A z częstowaniem załogi to domyślałam się, muszę to tylko przetestować (tzn. ich reakcje, nie liczę na jakieś profity). W sumie to czasem lekko z nami nie mają ;)
No fakt, ale dawać czasopisma - ja bałbym się że może to źle odebrać, że traktuję ją jako jakąś biedaczkę której nawet na czasopismo nie stać. Ale może to dlatego żem z Polski to mam takie skojarzenie...
Wiekszosc tych zachowań podpowiada zdrowy rozsądek ale z tym czestowaniem załogi i obdarowywaniem makulatura byłbym ostrożny ....
O właśnie - jedzenie może jej zaszkodzić i co wtedy? Pamiętacie komedię "Czy leci z nami pilot" gdzie obaj piloci zatruli się jedzeniem? Strach pomyśleć...
*wziąć... aż zabolało, jak przeczytałam!
eeeeee tam! Teraz się tak pisze ;)
Takie rzeczy, tylko w Polsce!
To zależy jakie pisemko jej dajesz ;). O świerszczyku zapomnij, branżowe czasopisma też się raczej nie nadają :)
jak fajnie zagadasz ze stewardessami to możesz mieć darmowy nocleg i nie tylko... Załogi zatrzymują się w super hotelach.
Ale śpią po dwie w pokojach ;-)
Nie do końca. Często jedna w pokoju pilota, a on ma jednoosobowy. Druga ma wtedy miejscówkę.
Nie zawsze. Często jedna w pokoju pilota a on ma jednoosobowy. Druga ma wtedy miejscówkę.
Dlaczego zabolała Cię poprawna pisownia?
czasami u pilota a on ma jedynkę. Wtedy druga ma wolną miejscówkę :-)
Pozdrawiam!
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Dlaczego-nie-wziasc;11924.html
Z tą trójką trochę przesadzili. Jakbym w FR chcial zdejmować sluchawki za każdym razem, gdy jedzie wózek, to już lepiej ich nie zakładać...Poza tym bez przesady, jak nic nie chce od nich to po prostu ich ignoruje. Nie rozmawiam, nie patrze się w ich stronę, niech sobie jadą. Rozumiem, że niekulturalne byłoby jakbym rozmawiał ze stewardesą mając słuchawki an uszach - to uważam za totalne chamstwo. Ale jak nic nie chcę, niech sobie jadą dalej :)
O jednej rzeczy zapomnieli napisać. Chociaż to tyczy się nie tylko wkurzania stewardes ale wszystkich pasażerów. Ludzie. jak na karcie pokładowej macie napisane "Wejście tylnymi drzwiami" i strzałkę jak wół narysowaną w okolicach ogona, to do jasnej cholery nie wchodźcie przednimi drzwiami żeby dojść do rzędu który jest przykładowo trzeci od końca....
I w czym problem?
Tym lepiej - kumulacja ;)
Raz kiedyś leciałem z bylym vice premierem Giertychem
Siedział na pierwszych miejscach w tzw. Bysiness class.
Jak wysiadałem to spojrzałem na miejsce w którym siedział.
Syf.
Zostawił rozwalona całą gazetę wyborcza. Każda jaką była osobno, na siedzeniu i pod. Poza tym wiele innych śmieci, papierkow itd.
Nieco żenujący artykuł. Przecież to są ogólne podstawy kultury a nie tylko w samolocie więc jak ktoś burak w samolocie to i poza samolotem też taki jest i wątpię czy taki artykuł cokolwiek może zmienić
Nigdy w życiu! Moja narzeczona pracuje w liniach lotniczych każda zawsze i bezwzględnie ma zapewniony pokój sama bez reszty osób załogi! Kolego nie znasz się..
To nie kwestia lubienia przez załogę a po prostu savoir-vivre. Artykuł tendencyjny, szkoda czasu na jego przeczytanie
Dokladnie... Ale niestety to jest prawdziwe, wielokrotnie widzialem ze jestem jedna z niewielu osob ktora odpowiedziala zalodze "dzien dobry" wsiadajac. Wystarczy posluchac ludzi w sklepach, pubach czy restauracjach, rzadko mozna uslyszec "poprosze kawe".
Od sie ie dodam jeszcze ze gdy personel prosi o wylaczenie sprzetu to go wylaczamy a nie zmuszamy do zwracania uwagi po 5 razy, to samo pasy itp.
Nie wstajemy jesli wyswietlany jest komunikat o zapieciu pasow. Pasy odpinamy gdy komunikat przestanie byc wyswietlany a nie gdy samolot dotknie kolami asfaltu.
No i na koniec drogie Paxy, pamietajmy o zwyklej uprzejmosci i kulturze...
Nie wiem czy stewardesa była by zadowolona z czytania CKM gdybym jej przekazał do poczytania.
Dlatego go okradli, bałagan w głowie i nie chaupie.
O światowy. Pewnie z Newjorka.
Czy Wy już nie macie o czym pisać? Pomijając zasady dobrego wychowania i przebywania na pokładach tanich linii - na serio nie macie już innych tematów i źródeł na dobre artykuły jak kiedyś?
A może tylko tak Ci mówi... ;)
Chyba tylko te z entera
dziwne jest to, że kiedys takich zachowań uczyli rodzice/dziadkowie itp a teraz robią to portale internetowe...
Kamil a może to ty nie znasz narzeczonej??????
a czy przypadkiem przepisy nie zabraniają przyjmowania jakichkolwiek pokarmów od pasażerów przez załoge/pilotów ? przecież nawet piloci nie moga jesć jednoczesnie tego samego i przyrządzoneo przez tego samego kucharza
Robicie z zwykłych pracowników obsługi bogów. Żenada, komuna się skończyła to nie jakieś święte krowy żeby się ich bać czy SŁUCHAĆ UWAŻNIE... Dzień doby do widzenia ok ale bez podniecania się. Prosta rzecz a wy z tego artykuł robicie.
starą gazetę dać,to ci wiocha.......ponadto .w co trzecim samolocie ci drugą zachowuje się jak krowa przed okresem.wiejskie fochy,rasy.dyktatorstwo......co było i przedmiotem filmów komediowych.jak np durna krowa ....ostatecznie wyrzuciła z samolotu.....durne krowy się zdarzają i potrafią mobbing zastosować.uprzykrzyc lot .a precyzyjnie trudno określić by w skardze .że fochy dasy i ton wypowiedzi upokarzającą był?????
Twoja narzeczona chyba w pokoju pilota, bo jej pokój zawsze wolny o można się przekimać
No tak, przeciez stewardessy marza o tym, aby zabrac do pokoju jakiegos Polaczyne, ktory kupil w promocji bilet i nie wyda nawet 2 euro na pokladzie:D
Dlaczego obsługa ma mnie lubić? Po co mi to,ludzi na oczy potem nie zobaczę.Grzeczność obowiązuje wszędzie i to 2.strony,ale to z lubieniem nie ma nic wspólnego
Ale knot... "Dam Ci gazetę za batona"
Wbrew pozorom pasażerowie dosyć często zostawiają jakieś magazyny w kieszonce fotela, co personel pokładowy docenia ;)
no niektórych boli poprawna polszczyzna...dasz radę, oswoisz się...
Emirates, Etihad, Qatar zawsze śpią w jednoosobowych. W Emirates tylko CSA na a380 dzielą pokoje, nikt z nas nie dzieli.
Chłopie... Co do pozniomu artykułu jest na najwyższym poziomie. Polecam latanie np w Emirates obsługując Karachi, Jeddah, Islamabad, Bombaj... Zrozumiesz, że to co wydaje się głupie/dziwne/nie powinno się tego robić znajdziesz na tych lotach. Jak usłyszysz "please" to jesteś w szoku jak ukłuty szpilką, "I want!" tylko. Dla tych ludzi ważniejsze jest wychlanie kawy niż bezpieczeństwo operacji lotniczej, sranie do zlewu w ubikacji i 1500 innych historii. Najgorsze, że to nie jest jeden burek, to cały samolot. Samolubni, okropni ludzie.
