Tajlandia w końcu otwiera się na turystów! Ale musisz spędzić tam minimum 30 dni
Od 1 października zagraniczni turyści będą mogli przyjeżdżać na Phuket, ale pod warunkiem, że spędza tam minimum 30 dni, z czego pierwsze 14 na kwarantannie – informują miejscowe władze.
Tajlandia już wcześniej planowała otworzyć się na turystów, jednak z planów stworzenia “turystycznych baniek” z poszczególnych krajów nic nie wyszło. Jest to klasyczna sytuacja “coś za coś”, bo Tajlandia jak na razie świetnie radzi sobie z pandemią koronawirusa. Od stycznia zakażonych w tym kraju było ok. 3,4 tysiąca osób. Ale z drugiej strony – kraj żyjący w dużej mierze z turystyki stanął w obliczu potężnego kryzysu. Pokazują to zresztą najnowsze dane – w II kwartale PKB Tajlandii skurczył się o 12,2 procenta w skali roku, czyli najmocniej od 1998 roku!
Teraz jednak Tajlandia postanowiła otworzyć się na turystów z zastosowaniem środków bezpieczeństwa, co w rozmowie z agencją Reuters potwierdził Yutasak Supasorn, dyrektor Tourism Authority of Thailand.
W myśl rządowego planu jako pierwsze dla zagranicznych turystów otworzy się Phuket, gdzie przyjazdy w celach turystycznych będą możliwe już od 1 października. Aby cieszyć się urlopem, trzeba jednak spełnić kilka warunków. Najważniejsza jest długość wyjazdu: władze Tajlandii oczekują, że na Phuket turyści spędzą minimum 30 dni. Co w tym złego? Ano to, że jest tu ukryty haczyk – pierwsze 14 dni pobytu to kwarantanna w naszym hotelu, podczas którego praktycznie nie możemy go opuszczać. Dopiero po tym okresie turysta będzie miał prawo zacząć poruszać się po wyspie. Dodatkowo, w czasie kwarantanny turyści będą musieli poddać się dwóm testom na obecność koronawirusa.
Jeśli zaś turyści będą chcieli podróżować do innych części kraju, będą musieli poddać się kolejnemu testowi na obecność koronawirusa i pozostać na terenie prowincji, na której się obecnie znajdują przynajmniej przez tydzień – donosi agencja Reuters.
Inne regiony Tajlandii także chciałyby się otwierać na turystów. Kilka dni temu pisaliśmy o planie Ko Samui – czas pokaże, czy władze zdecydują się na szybkie otwarcie w pozostałych częściach kraju i jakie będą warunki do spełnienia przez turystów.