Fly4free.pl

Mekka budżetowych turystów zmienia priorytety? Władze rajskiej wyspy wolą „jakościowych” podróżników

Tajlandia
Foto: Day2505 / ShutterStock
Bali jako jedno z najlepszych miejsc na świecie dla backpackerów, czyli budżetowych podróżników niebawem może przestać być takie atrakcyjne. Indonezyjski minister po raz kolejny nawołuje do skupienia się tylko na "jakościowych" turystach, a nie na takich, którzy nie szanują lokalnej kultury i stwarzają wiele problemów.

Nie będzie zbytnią przesadą teza, że większość turystów poszukuje tańszych opcji do podróżowania lub przynajmniej niespecjalnie wpływających na ich budżet. Wiele osób znacznie bardziej woli przeznaczyć pieniądze na przeżycia i obejrzenie atrakcji czy wypróbowanie lokalnej kuchni, zamiast płacić więcej za minimalnie lepszy standard w hotelu. Są też tacy (i wcale nie jest ich mało), którzy chcą podróżować jak najmniejszym kosztem. Ich celem jest zbieranie doświadczeń i przeżyć, ale przy jak najniższych nakładach.

Mając na uwadze ostatnią z tych grup, szczególnie atrakcyjne są kierunki azjatyckie. Owszem, ceny biletów do Azji mocno poszły w górę, ale niskie koszty życia sprawiają, że wciąż są to idealne miejsca dla budżetowych podróżników. Ale czy tak będzie nadal? Mając na uwadze deklarację ministra koordynującego ds. gospodarki morskiej i inwestycji Luhuta Binsara Pandjaitana, budżetowe podróże mogą mieć swój kres. Jego celem jest orientacja rozwoju turystyki na Bali na turystyce „wysokiej jakości„.

Czym w rozumieniu Pandjaitana jest rzeczony rodzaj turystyki? Przede wszystkim chodzi o znacznie bardziej rygorystyczne egzekwowanie przepisów przeciwko naruszeniom prawa, wprowadzenie podatku wjazdowego dla turystów, a nawet selekcję odwiedzających wyspę. Minister jasno stwierdził, że niezbyt mile widziane są osoby z krajów, których obywatele są postrzegani jako „zakłócający porządek publiczny na Bali” – cytuje jego słowa indonezyjska agencja informacyjna Antara.

Mówiąc o „problematycznych” turystach, Pandjaitan nawiązał do masowego lekceważenia lokalnych przepisów przez podróżnych. W ostatnich tygodniach w sieci popularność bił film, na którym widać zagranicznych turystów kłócących się z policją po tym, jak dostali mandat za naruszenie przepisów ruchu drogowego. Po obejrzeniu tego filmu powiedziałem urzędnikom, że nie możemy pozwolić na poniżanie naszego kraju. Nie możemy być apatyczni wobec naruszeń prawa popełnianych przez cudzoziemców – dodał.

Luhut Binsar Pandjaitan od dłuższego czasu daje się poznać jako minister, który celuje w bogatych turystów i takich, którzy nie sprawiają problemów. W ubiegłym roku jasno oznajmił, że niezbyt chętnie przyjmuje backpackerów, czyli budżetowych podróżników. – Będziemy filtrować i wybierać turystów, którzy do nas przyjadą. Nie chcemy, żeby backpackerzy tu przyjeżdżali, aby Bali pozostało miejscem, gdzie przyjeżdżają tylko jakościowi turyści – mówił. Podobne zdanie miał wicepremier Tajlandii Anutin Charnvirakul, który porównał plany tajskiego rządu do tego, w jaki sposób buduje swoją markę firma Louis Vuitton.

Niezbyt dużą empatią wobec budżetowych podróżników pałają władze Nowej Zelandii. Tuż po częściowym otwarciu kraju po pandemii koronawirusa minister turystyki tego kraju Stuart Nash otwarcie przyznał, że działania marketingowe będą kierowane do „jakościowych turystów”.Zapraszamy też backackerów, ale nie będziemy skupiać się na ludziach, którzy zamieszczają posty na Facebooku, jak podróżować po kraju 10 dolarów dziennie, jedząc makaron instant z pudełka – powiedział Nash.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Indonezja wybiera słuszną drogę. Polska również powinna.
RosaVonJungingen, 4 kwietnia 2023, 9:50 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »