Fly4free.pl

Europejska mekka narciarstwa zmienia przepisy: zamiast kwarantanny obowiązkowe testy dla wszystkich!

Foto: Pritesh R. Patel / Shutterstock
Od soboty Szwajcaria zrezygnowała z obowiązkowej kwarantanny dla obywateli Czech, Wielkiej Brytanii i kilku innych krajów świata. Zamiast tego wprowadziła jednak nowe restrykcje, które obejmą wszystkich podróżnych – obowiązkowy negatywny wynik testu PCR, wykonanego przez przyjazdem do tego kraju, a także konieczność przeprowadzenia drugiego testu, który musi być wykonany między 4 i 7 dniem pobytu w Szwajcarii.

Zmiany w przepisach wjazdowych, które weszły w życie od 4 grudnia, są negatywne dla w pełni zaszczepionych podróżnych z naszego kraju oraz ozdrowieńców, którzy do tej pory mogli podróżować do Szwajcarii bez kwarantanny. Helweci dość nerwowo zareagowali na pojawienie się w Europie nowego wariantu koronawirusa, czyli omikrona. Od soboty 27 listopada (oprócz wprowadzenia zakazu lotów z krajów afrykańskich) wprowadziła obowiązkową 10-dniową kwarantannę i konieczność przeprowadzenia testu na COVID-19 dla podróżnych z kilku krajów, m.in. z Wielkiej Brytanii, Czech, Holandii, Egiptu i Malawi. Szybko jednak się zreflektowali i wprowadzili zmiany, które dotyczą wszystkich podróżnych i weszły w życie od 4 grudnia, czyli od minionej soboty. Jakie warunki trzeba spełnić?

Podstawowym wymogiem jest wypełnienie formularza rejestracyjnego (niezależnie od środka transportu, jakim podróżujemy) oraz posiadanie negatywnego wyniku testu PCR na koronawirusa (wykonanego w ciągu 72 godzin przed przyjazdem do Szwajcarii). Obowiązek wykonania testu przed wjazdem do Szwajcarii dotyczy wszystkich podróżnych powyżej 16 roku życia i nie zwalnia z niego posiadanie certyfikatu covidowego. Oznacza to, że testować muszą się zarówno osoby w pełni zaszczepione jak i ozdrowieńcy.
Nie są to zresztą ostatnie warunki, jakie musimy spełnić, planując wyjazd do Szwajcarii na narty. Już po przyjeździe do tego kraju test na COVID należy bowiem powtórzyć między 4 a 7 dniem od wjazdu i następnie przekazać wynik odpowiedniemu kantonalnemu urzędowi zdrowia. Koszty testów ponosi oczywiście podróżny i choć marna to pociecha dla naszych portfeli, dodajmy, że test powtórkowy nie musi być koniecznie testem PCR (wystarczy tańszy test antygenowy).

Dlaczego Szwajcaria zdecydowała się na taki krok? W oficjalnym komunikacie czytamy, że to próba trzymania nowej mutacji koronawirusa w ryzach, choć patrząc na niektóre serwisy informacyjne wydaje się, że tak szybka zmiana przepisów mogła być związana m.in. z turystyką. Spójrzmy na brytyjskie „Telegraph”, który tekst o zmianie restrykcji zatytułował: „Narciarze mogą odetchnąć z ulgą”. I chyba faktycznie tak jest, bo szwajcarskie kurorty narciarskie nie mogą sobie pozwolić na kolejny zmarnowany sezon. Obowiązek przeprowadzenia dwóch testów na koronawirusa dodatkowy uderzy podróżnych po kieszeni, ale bogatsi narciarze z krajów Europy Zachodniej z pewnością przełkną ten wydatek. Rezygnacja z obowiązkowej kwarantanny jest też jak najbardziej w interesie samej Szwajcarii. Kilka miesięcy temu pisaliśmy bowiem na naszych łamach, że tamtejsza branża turystyczna (głównie z powodu braku Azjatów) znajduje się w opłakanej kondycji.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »