Szef Ryanaira bezlitosny dla Portu Polska. „To polityczny biały słoń, zamek w chmurach”
Algarve od 2219 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Rodos od 1799 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Blanca od 2642 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Łódź)
O’Leary ostro o Porcie Polska. „Nie mamy żadnych planów”
Michael O’Leary od dawna nie należy do zwolenników budowy centralnego lotniska między Warszawą i Łodzią. Teraz, przy okazji ogłoszenia kolejnej ekspansji Ryanaira w Warszawie i Modlinie, ponownie dostał pytanie o Port Polska, czyli projekt wcześniej funkcjonujący pod szyldem CPK. Odpowiedź padła w charakterystycznym dla Irlandczyka stylu.
– Nie mamy żadnych planów dotyczących Portu Polska czy CPK, nazwa jest bez znaczenia. To taki polityczny „biały słoń”. Nikt nie będzie chciał jechać do lotniska oddalonego o 100 kilometrów od Warszawy – powiedział O’Leary w rozmowie z Rynkiem Lotniczym. – Jeśli Warszawa chce się rozwijać, a widzimy, że robi to, to niech decydenci zwiększą przepustowość terminali w Modlinie i na Lotnisku Chopina – dodał.
Szef Ryanaira poszedł zresztą jeszcze dalej, określając cały projekt mianem „zamku w chmurach”. Jego zdaniem zamiast wydawać miliardy na nowy port, należy zwiększać możliwości istniejących lotnisk, które sam określił jako „świetne”. I za tymi słowami idą faktyczne decyzje. Ryanair zapowiedział, że zimą 2026 r. w Modlinie będzie bazować dziewięć jego samolotów, a linia zaoferuje stamtąd 30 tras. Przewoźnik rozwija się również na Lotnisku Chopina, gdzie zaplanował 16 kierunków.
Port Polska powstanie, czy to się Ryanairowi podoba czy nie
Oczywiście Port Polska nie jest już wyłącznie koncepcją istniejącą na prezentacjach i zdanie szefa Ryanaira nijak będzie się miało do jego realizacji. W czerwcu podpisano wartą blisko 146 mln zł umowę na prace fundamentowe pod przyszły terminal. Spółka informowała również, że do końca lipca uruchomiła 29 postępowań inwestycyjnych o wartości ponad 14 mld zł, a do końca 2026 r. planowane są kolejne o wartości przekraczającej 40 mld zł.
Według aktualnych założeń koszt inwestycji do 2032 r. ma wynieść 131,7 mld zł. Samo nowe lotnisko ma w pierwszym etapie obsługiwać 34 mln pasażerów rocznie, z możliwością zwiększenia przepustowości. Powstaną dwie niezależne drogi startowe, a port ma obsługiwać ponad 300 tys. operacji lotniczych rocznie.
Trzeba też pamiętać, że Port Polska ma być węzłem łączącym lotnictwo, kolej i transport drogowy. Pierwszy etap zakłada także uruchomienie Kolei Dużych Prędkości na trasie Warszawa – Port Polska – Łódź. Otwarcie lotniska planowane jest na 2032 r.
A co z Radomiem? Szef Ryanaira też nie ma złudzeń
Przy okazji szef Ryanaira wygłosił także opinię o lotnisku w Radomiu. I tutaj jego ocena była równie ostra. O’Leary nazwał port „jedną, wielką porażką” i przekonywał, że nie widzi dla niego przyszłości. Jego zdaniem problemem jest przede wszystkim lokalizacja i brak wystarczającego popytu, który uzasadniałby rozwijanie tam większej siatki połączeń.
Prezes Ryanaira zwracał uwagę, że Radom nie jest dla przewoźnika realną alternatywą dla warszawskich lotnisk. W jego ocenie pasażerowie ze stolicy znacznie chętniej korzystają z Lotniska Chopina i Modlina, a samo przeniesienie części ruchu do bardziej oddalonego portu nie sprawi, że pojawi się tam odpowiednio duży rynek. O’Leary argumentował też, że pieniądze przeznaczone na Radom można było wykorzystać na zwiększenie przepustowości istniejącej infrastruktury bliżej Warszawy.
To zresztą wpisuje się w szerszą narrację szefa Ryanaira dotyczącą polskiego rynku. O’Leary konsekwentnie przekonuje, że zamiast budować kolejne duże lotniska, należy rozwijać porty, które już przyciągają pasażerów i linie lotnicze.
👉 Szef Ryanaira chce rozbudowy Modlina i Lotniska Chopina. Zimą 2026 r. linia zbazuje w Modlinie dziewięć samolotów i uruchomi 30 tras.
👉 Port Polska ma zostać otwarty w 2032 r. Koszt inwestycji do tego czasu oszacowano na 131,7 mld zł, a początkowa przepustowość wyniesie 34 mln pasażerów rocznie.
👉 O’Leary uznał lotnisko w Radomiu za porażkę z powodu słabego popytu i lokalizacji.